Reklama

Motywy roślinne powracają w modzie cyklicznie, ale tym razem przybrały wyjątkowo odważną formę. Zamiast subtelnych detali, projektanci postawili na maksymalizm. Duże, rzeźbiarskie kolczyki przypominające pełne rozkwitu kwiaty to jeden z najważniejszych sezonowych symboli, który całkowicie zmienia charakter stylizacji. Kwiaty w tej odsłonie są sensualne, trójwymiarowe i często lekko przerysowane. Pojawiają się w formie miękkich płatków z tkaniny, błyszczących metalowych struktur czy półtransparentnych tworzyw, które łapią światło przy każdym ruchu.

Kwiatowe kolczyki Chloé to biżuteryjny trend sezonu!

To właśnie pokaz Chloé na sezon wiosna–lato 2026 wyznaczył kierunek dla tego trendu. Modelki pojawiły się na wybiegu w eterycznych, lekkich sylwetkach, którym towarzyszyły ogromne kolczyki przypominające rozkwitające pąki. Były niemal organiczne, jakby wyrastały bezpośrednio z ciała. W kolekcji dominowała naturalność, swoboda i kobiecość, a kolczyki-kwiaty idealnie wpisały się w tę narrację. Ich rozmiar kontrastował z delikatnością ubrań, tworząc efekt, który przyciągał wzrok i intrygował.

fot. Spotlight / Chloe
fot. Spotlight / Chloe

Kolczyki-kwiaty: z wybiegów do sieciówek

Jak to zwykle bywa, spektakularny detal szybko znalazł swoją drogę do popularnych marek. Kolczyki w kształcie kwiatów są dosłownie wszędzie. Od minimalistycznych wersji w stonowanych kolorach po bardziej wyraziste interpretacje. W sieciówkach można znaleźć lekkie, materiałowe kwiaty w stylu boho, plastikowe, błyszczące formy w duchu Y2K, metaliczne, niemal biżuteryjne rzeźby, które wyglądają na ciężkie, jednak ich blaszki bardziej przypominają subtelne srebrne płatki. Mimo swojej tak okazałej formy, wiem, że można je nosić zarówno w codziennych stylizacjach, jak i tych na specjalną okazję. Warto jednak „nie zakłócać” ich formy.

fot. Raimonda Kulikauskiene / Getty Images
fot. Raimonda Kulikauskiene / Getty Images

Do czego nosić kolczyki-kwiaty?

Tego typu kolczyki zdecydowanie potrzebują stylizacyjnej przestrzeni, żeby najlepiej zaprezentować swoje walory. Wystarczy prosta biała koszula, slip dress czy lniany garnitur, które pozwolą kolczykom grać pierwsze skrzypce. Warto też zwrócić uwagę na naturalne faktury. Len, bawełna czy jedwab podkreślą organiczny charakter biżuterii. Duże znaczenie odgrywa też sama fryzura. Upięte włosy lub gładki kucyk eksponują kolczyki i dodają całości elegancji. Rozpuszczone fale stworzą bardziej nonszalancki, wakacyjny efekt, jednak mogą przysłonić biżuterię. W wersji wieczorowej kolczyki-kwiaty świetnie zastąpią naszyjnik. Wystarczy prosta sukienka i mocny akcent przy twarzy. Tak naprawdę nie potrzebujesz niczego więcej. Ja nosze je z koronkowa kremową sukienką z falbanami, w estetyce nawiązującej do pokazów Chloé. To zdecydowanie mój ulubiony trend!

fot. Moritz Scholz / Getty Images
fot. Moritz Scholz / Getty Images

Biżuteryjne kwiaty to trend lata 2026

Odnoszę wrażenie, że trend na florystyczne kolczyki to wyraz tęsknoty za naturą, lekkością i formami, które są jednocześnie kobiece i odważne. Dzięki swojej różnorodności daje ogromne pole do eksperymentów, pozwalając tworzyć romantyczne i nowoczesne stylizacje. Co więcej znajdziesz je praktycznie w każdej sieciówce. Mnie zachwyciły srebrne metalowe kolczyki XXL w H&M, ale widziałam też bardziej subtelne wersje np. w Reserved, Sinsay i w kolekcji Orska.

Reklama
Reklama
Reklama