Tę sukienkę boho z Zary noszę zimą z botkami, a latem założę do niej sandały! Jest idealna na każdą porę roku
Uwielbiam takie elementy garderoby, które można nosić przez cały rok, zmieniając jedynie ich charakter przy pomocy dodatków. Na fali ogromnej popularności estetyki boho, postanowiłam poszukać sukienki, którą będę mogła założyć w sezonie zimowym, ale też gdy zrobi się ciepło. Padło na model z nowej kolekcji Zary, który wystylizowałam na dwa sposoby. Zobaczcie!

Trend na sukienki boho jest właśnie w szczycie swojej popularności, a projektanci korzystają z niego na wszystkie możliwe sposoby. Kolekcje Zimmerman czy Chloé dosłownie przepełnione są boho estetyką, dając mnóstwo inspiracji nie tylko dla sklepów sieciowych, ale też i stylistów, którzy łączą elementy garderoby w dość nieoczywisty sposób, niezależnie od sezonu. Dlatego bez trudu znalazłam sukienkę, która moim zdaniem będzie prezentowała się doskonale zimą i w sezonie wiosenno-letnim, wystarczy tylko… zmienić buty!
Sukienka boho z Zary na wiosnę 2026
W nowej kolekcji z Zary znalazłam przepiękną sukienkę, która wpisuje się w kilka trendów jednocześnie. W maślanych rozbielonych tonach, które są wciąż w kolorystycznej topce, z eterycznymi falbanami na całej długości. Sukienka wykonana jest z lekkich zwiewnych materiałów, które dodatkowo podkreślają jej boho charakter. Gdy tylko ją zobaczyłam, w mojej głowie od razu „ułożyło się” kilka stylizacji, i to nie wszystkie dedykowane wiośnie. Zamierzam nosić ją już teraz!

Sukienka boho z botkami w zimowej wersji
To niełatwe zadanie, by typowo letnią sukienkę „wpasować” w zimowy krajobraz. Ale jej specyficzny design pozwolił mi to zrobić w naprawdę udany sposób. Bardzo dużo w tym zestawieniu pomógł kolor. Maślane tony idealnie łączą się z paletą brązów, dlatego do mojej sukienki wybrałam zamszowe botki w kolorze mlecznej czekolady, na wyższym obcasie. Ten zestaw połączę z białym wełnianym kardiganem o nieco dłuższym kroju i dodam do tego sznur pereł. Najbardziej pasujące mi modele znalazłam w Reserved, Mohito i H&M.
Ale tę sukienkę mogę nosić również z szerokimi kozakami. Idealnie zaprezentują się tu bordowe modele z tłoczeniem croco lub dopasowane kozaki na słupku z wężowym motywem. Panterka byłaby tu zbyt oczywista. Dopasuję do tego marynarkę oversize w czekoladowych tonach. Na pewno zrezygnuję z czerni, ponieważ nie lubię aż tak oczywistych kontrastów. Podoba mi się też propozycja stylizacyjna z Zary, w której do maślanej sukienki dobrano szersze jeansy. Ja w tym przypadku założyłabym masywne buty sportowe w białym kolorze.
Sukienka boho z sandałami w typowo letniej odsłonie
Gdy tylko zrobi się cieplej, obszerne kozaki z pewnością zamienię na botki, a botki na dopasowane sneakersy, które w tym roku są w trendzie. Jednak najpiękniejsze oblicze moja sukienka uzyska w duecie z sandałami. Z „bezpiecznych” propozycji, stawiam na minimalistyczne modele w beżowych tonach, ale te bardziej odważne w kolorze srebra czy z motywem zwierzęcym również będą wyglądały doskonale. Gdy zrobi się chłodniej mogę założyć kaszmirowy rozpinany sweter lub barn jacket, którą mam od zeszłego sezonu, również z Zary.
Sukienki boho na 2026 rok
Ja wybrałam sukienkę z Zary, ale znalazłam też inne boho modele w H&M czy Sinsay, które będą pasowały do tych stylizacji. Zarówno te z falbankami, koronką, w bieli, beżach i maślanych tonach. Podrzucam kilka inspiracji: