Te viralowe buty z Zary podbijają od tygodni Instagram! Łączą w sobie kilka trendów sezonu, każda it-girls chce je mieć w swojej szafie!
Perły zmieniły swój charakter. W ciągu zaledwie kilku sezonów przeszły długą drogę: z salonów ślubnych i jubilerskich gablot do miejskich chodników, plażowych promenad i wybiegów, na których projektanci przestali traktować je jedynie jako dodatek. Buty z perłami – przez lata zarezerwowane niemal wyłącznie dla panien młodych – dziś pojawiają się w letnich lookach z jeansowymi szortami, lnianymi sukienkami i minimalistycznymi garniturami. Świat mody oszalał na punkcie tego zdobienia, a wszystko zaczęło się od… Zary!

Trend pearlcore, który jakiś czas temu zaczął bić rekordy popularności na TikToku i Instagramie, w 2026 roku funkcjonuje już jako pełnoprawna estetyka. Punkt wyjścia jest pozornie klasyczny: perły, ich chłodny blask, odniesienia do arystokratycznych portretów i garderoby naszych babć. Ale interpretacja jest całkowicie współczesna. Perła nie musi być idealnie okrągła, symetryczna, ułożona w równym sznurze. Może dekorować klamrę mokasynów, tworzyć skomplikowaną siatkę na paskach sandałów, pojawiać się w formie pojedynczych akcentów na czółenkach i szpilkach. Projektanci od kilku sezonów łączą je ze srebrem, metalem, transparentnymi tworzywami, a także ze szlachetnymi, wyprawionymi skórami. Na wybiegach widać buty z perłowym zdobieniem, które przypominają biżuterię dla stóp: sandały, gdzie pasek to właściwie sznur mniejszych i większych pereł, szpilki z obcasem opasanym perłową „obręczą”, klasyczne czółenka, którym dodano tylko jedną, powiększoną perłę przy nosku.
Z salonów sukien ślubnych na pokazy mody
Przez lata buty z perłami funkcjonowały jako element ślubnej garderoby. W 2026 roku ten obraz wygląda zupełnie inaczej. Perłowe zdobienia coraz częściej pojawiają się w butach, które z ołtarzem nie mają nic wspólnego. To sandały na płaskiej podeszwie, które łączą wygodę plażowych klapków z finezją biżuterii. To mule na niskim, rzeźbiarskim obcasie, ozdobione pojedynczym rzędem pereł przy pięcie. To sneakersy, na których perły dekorują sznurówki albo subtelnie pojawiają się przy logo.

Zmieniło się przede wszystkim skojarzenie. Perły na butach nie muszą już oznaczać jednorazowego, bardzo ceremonialnego momentu. Stały się narzędziem do budowania (i tak, świadomie – luksusowego) wrażenia w codziennych stylizacjach. Perłowe sandały do prostej, lnianej sukienki midi? Mokasyny z perłową klamrą do jasnych, szerokich jeansów? W 2026 roku to nie ekstrawagancja, tylko nowa wersja klasyki.
Letnie perły: od pearlcore do mermaidcore
Zaskakująco silnym sprzymierzeńcem pearlcore okazała się estetyka mermaidcore. Wystarczyło kilka sezonów, w których projektanci zakochali się na nowo w morskim uniwersum: syrenich ogonach, połyskującym wykończeniu tkanin, kolorach inspirowanych rafą koralową, żeby perły znalazły dla siebie naturalny kontekst. W 2026 roku buty z perłowym zdobieniem wyglądają momentami tak, jakby właśnie wynurzyły się z morskiej piany.

Sandały z cienkimi paseczkami, na których perły ułożono nieregularnie, jak element z oceanu. Mule wykonane z transparentnego materiału, z perłami „unoszącymi się” w środku cholewki, dającymi wrażenie zawieszonych w wodzie bąbelków. Delikatne japonki, gdzie między palcami zamiast klasycznego łącznika pojawia się miniaturowa, opalizująca perła. Zamiast dosłownych muszelek i cekinów mamy szlachetny akcent, który wciąż niesie w sobie echo morza.
Jak nosić buty z perłami?
Ulice najmodniejszych miast szybko zweryfikowały, co w trendzie pearlcore ma realną siłę przetrwania. Buty z perłami, które faktycznie pojawiają się w stylizacjach, to przede wszystkim modele, które łączą biżuteryjny efekt z codzienną funkcjonalnością. A wszystko zaczęło się od perłowych klapków z Zary na obcasie, które stały się nową obsesją influencerek. Ich nietypowa wycięta cholewka odwołuje się do morskiej estetyki, dlatego tak świetnie prezentują się z wakacyjnymi zestawami. Ale wystarczy tylko założyć je do koronkowej sukienki i już diametralnie zmieniają swoje oblicze.

Perłowe zdobienie zachowuje swoją elegancję, ale przestaje oczekiwać specjalnej okazji. Zyskuje nową rolę: dodaje lekkości i elegancji codziennym sytuacjom. Spacer po mieście w satynowej spódnicy i prostym t-shircie, szerokie jeansy i szydełkowy top, asymetryczna sukienka. Perły pasują tu idealnie!