Reklama

Zacznijmy od początku. Nazwa „tutu” wywodzi się z języka francuskiego i od XIX wieku funkcjonuje w świecie baletu jako określenie charakterystycznej spódnicy tancerki. To właśnie w paryskich teatrach upowszechnił się ten termin, odnoszący się do wielowarstwowej, najczęściej tiulowej konstrukcji, która nadawała sylwetce lekkości i scenicznej wyrazistości. Klasyczna tutu mogła mieć formę dłuższą i miękko opadającą (typową dla baletów romantycznych) lub krótką i sztywną, unoszącą się niemal poziomo od bioder.

Spódnica tutu powraca w kolekcjach największych projektantów

Współczesna moda zapożyczyła tę nazwę, aby opisać spódnice inspirowane baletowym kostiumem, zachowujące jego objętość, warstwowość i eteryczny charakter. Do znanych w popkulturze propagatorek tej estetyki zdecydowanie należy Carrie Bradshaw, która uczyniła ze spódnicy tutu prawdziwy modowy symbol. Pokazała, że moda jest bardzo plastyczna, a garderoba zarezerwowana dla konkretnych estetyk wcale nie musi być zamknięta w szufladce. Dziś, po kilkunastu latach, spódnica tutu powraca w kolekcjach największych projektantów.

fot. Getty Images
fot. Getty Images

…a wszystko za sprawą balletcore

Estetyka balletcore od dobrych kilku sezonów pojawia się w modzie. Skupiona do tej pory była głównie na obuwiu, przemycając na ulice światowych metropolii taneczne baletki w miejskiej wersji. W nadchodzącym sezonie projektanci postanowili przyjrzeć się bliżej modelowi spódnicy tutu, który z romantycznej teatralnej formy, został przeniesiony do codziennych trendów.

fot. Spotlight / Jacquemus
fot. Spotlight / Jacquemus

Spódnicę tutu widziałam u Jacquemusa, który postawił na lekkość i pastelowe kolory w wersji midi. Giambattista Valli zaprezentował absolutnie oszałamiające tutu w wersji maxi, dosłownie jak z modowego serialu. Klasyczne czarne tutu widziałam też u Caroliny Herrery.

fot. Spotlight / Giambattista Valli
fot. Spotlight / Giambattista Valli

Jak nosić wiosną spódnicę tutu?

Współczesna spódnica tutu przestała być wyłącznie kreacją na specjalne okazje. W wersji codziennej wystarczy zestawić ją z klasycznym topem lub koszulą, a do całości dodać minimalistyczne buty np. loafersy lub szpilki w stonowanym kolorze. Warstwowy tiul w delikatnym odcieniu pastelowym lub neutralnym sprawia, że nawet biurowa stylizacja zyskuje romantyczny akcent. Do casualowych outfitów najlepiej wybrać tutu mini z topem typu crop, sneakersami lub sandałami na obcasie, tworząc look inspirowany stylem Carrie, swobodny i efektowny.

fot. Spotlight / Carolina Herrera
fot. Spotlight / Carolina Herrera

Tutu w nowoczesnym wydaniu

Spódnica tutu pojawi się wiosną w bardzo romantycznej lekkiej formie. To element garderoby, który pozwala bawić się modą, eksperymentować z proporcjami i nawiązywać do kultowych stylizacji projektantów i gwiazd, jednocześnie wpisując się we współczesne trendy. W tym sezonie tiul odegra bardzo ważną rolę, którą można „adaptować” na swoje potrzeby. Znalazłam spódnice tutu w sieciówkach i wiem, że będą zachwycały w waszych garderobach! Spódnice, które spełniły moje oczekiwania (i na pewno też samej Carrie Bradshaw) znalazłam na Answear.com, Born2be, Bonprix i w Reserved.

Reklama
Reklama
Reklama