Reklama

Jeżeli myślałaś, że o balerinach wiesz już naprawdę wszystko, to… jesteś w tym samym miejscu co ja. Po naprawdę wielu odsłonach tego modelu w ostatnim czasie nie sądziłam, że mogą zaskoczyć mnie jeszcze swoją estetyką. Jeżeli jeszcze nie wiesz, o jakie buty mi chodzi, już tłumaczę. Ich znakiem rozpoznawczym jest mocno zabudowana cholewka, często wycięta wyżej na podbiciu lub subtelnie uformowana w literę V. Dzięki temu stopa jest lepiej „otulona”, a całość zyskuje elegancki, niemal architektoniczny charakter. Najczęściej wykonane są z miękkiej skóry lub elastycznych materiałów, które ściśle przylegają do stopy. Brak ozdób, kokardek czy kontrastowych przeszyć sprawia, że ich estetyka opiera się na czystej linii i proporcji.

„Glove flats” – nowa generacja balerin

Po sezonach zdominowanych przez masywne loafersy i sportowe sneakersy apetyt na coś lżejszego bardziej kobiecego, ale wciąż praktycznego, był wyraźnie wyczuwalny. „Glove flats” wypełniają tę lukę. Te buty są naturalną kontynuacją fascynacji sylwetką „drugiej skóry”, widoczną nie tylko w obuwiu, ale i w dopasowanych topach, body czy elastycznych sukienkach. Dopasowane niemalże pod kostki baleriny sprawiają z jednej strony wrażenie niewidzialnych (dla stóp) i efektownych (dla oka).

W „glove flats” liczy się niuans. Głębokość wycięcia, kształt noska (zaokrąglony lub lekko migdałowy), sposób wykończenia krawędzi. To drobiazgi, które decydują o charakterze buta. Jedne modele będą bardziej ascetyczne i surowe, inne miękkie i romantyczne. Warto też zwrócić uwagę na kolor. Czerń to klasyka, ale równie interesująco prezentują się odcienie karmelu, maślanej żółci czy przygaszonej zieleni, a nawet ze zwierzęcym motywem.

Jak nosić „glove flats” wiosną 2026?

Ich największą siłą jest wszechstronność. Dzięki prostej formie łatwo wpisują się w różne estetyki. Od francuskiego minimalizmu po nowoczesne zestawy

Jeansy + baleriny

Najprostszy i najbardziej intuicyjny duet? Jeansy i „glove flats”. Najlepiej sprawdzają się modele o prostej lub lekko zwężanej nogawce, które kończą się tuż nad kostką. Odsłonięcie fragmentu nogi pozwala zachować lekkość sylwetki. Do tego biały t-shirt, kaszmirowy kardigan lub oversize’owa marynarka. Stylizacja, która wygląda jak przemyślana, choć powstała w pięć minut.

Elegancki garnitur + baleriny

„Glove flats” świetnie równoważą formalny charakter garnituru. W zestawieniu z lekko oversize’owym kompletem nadają mu bardziej swobodny ton. To idealna alternatywa dla loafersów czy szpilek. Mniej oczywista, ale równie elegancka. W wersji biurowej warto postawić na modele w czerni, czekoladowym brązie lub odcieniu kości słoniowej. Gładka skóra i brak zdobień podkreślą profesjonalny charakter looku.

fot. Moritz Scholz / Getty Images
fot. Moritz Scholz / Getty Images

Spodnie dresowe + baleriny

Jednym z ciekawszych zabiegów jest łączenie „glove flats” z elementami o sportowym rodowodzie. Luźne spodnie dresowe, bomberka czy techniczna kurtka zyskują przy nich zupełnie inny wymiar. Po takim zestawie zupełnie inaczej spojrzysz na swoją sportową garderobę.

fot. Moritz Scholz / Getty Images
fot. Moritz Scholz / Getty Images

Sukienka + baleriny

Choć płaskie, „glove flats” potrafią wyglądać niezwykle szykownie. W zestawieniu z sukienką typu slip dress lub spódnicą midi tworzą delikatny, nowoczesny look na kolację czy wieczorne wyjście. Kluczem jest jakość materiału. Im bardziej szlachetna faktura, tym bardziej elegancki efekt.

Reklama
Reklama
Reklama