Reklama

To nie jest klasyczna pionowa torebka, która „rośnie” w górę, tylko model wyciągnięty zdecydowanie wszerz. Wyobraź sobie prostokąt, który rozciąga się od lewej do prawej – z niewielką wysokością i wyraźnie zaznaczoną szerokością. Nazwa east-west nawiązuje do kierunków świata: torebka rozwija się od wschodu do zachodu, a nie od północy do południa. W praktyce taka torebka ma dość niski profil i wydłużony kształt. Zwykle noszę ją na ramieniu lub tuż pod pachą, w stylu lat 2000. Zamek albo klapa biegną prawie przez całą szerokość, co sprawia, że łatwo do niej zajrzeć. Ten format jest o tyle wygodny, że wszystko mam ułożone „obok siebie”, nie jedno na drugim, więc nic nie ginie w czeluściach torebki.

Torebka east-west wróciła do mody!

Historia takich podłużnych modeli nie zaczyna się wcale w latach 2000., chociaż najczęściej mamy z nimi właśnie takie skojarzenie. Już w latach 50. i 60. eleganckie kopertówki do koktajlowych sukienek potrafiły mieć wydłużone, poziome proporcje – wyglądały jak małe, sztywne prostokąty, które trzymało się w dłoni podczas przyjęć. Z czasem ten kształt zaczął migrować na ramię. W latach 90. i wczesnych 2000. projektanci pokochali zabawę geometrią i pojawiły się pierwsze torebki, które były czymś pomiędzy kopertówką a codzienną shoulder bag: wąskie, poziome, często na krótkim pasku, noszone wysoko na ramieniu.

fot. Materiały prasowe / Stradivarius
fot. Materiały prasowe / Stradivarius

Obecnie east-west wraca, ale w zupełnie innej odsłonie. Na wybiegach i w kolekcjach marek premium ten model często jest bardzo oszczędny w formie, gładki, bez wyraźnych logotypów, utrzymany w stonowanej kolorystyce. Widziałam go u The Row, gdzie przybrał formę smukłej, niemal ascetycznej torebki na ramieniu, u Prady w wersji z delikatnymi metalowymi elementami i subtelnym logo, u Saint Laurent w zamszowych, przytulnych wariantach o lekko zaokrąglonych bokach. Paradoksalnie, im „spokojniej” wygląda taka torebka, tym bardziej zwraca uwagę, bo jej horyzontalny kształt naprawdę zmienia proporcje całego zestawu.

fot. Materiały prasowe / Zara
fot. Materiały prasowe / Zara

Jakie fasony torebek east-west teraz królują i co mam w swojej szafie?

Kiedy zaczęłam na poważnie rozglądać się za torebką east-west, szybko zauważyłam, że ten jeden kształt potrafi mieć kilka charakterów. Pierwsza to absolutny minimalizm: gładka, czarna torebka east-west z lekko usztywnionej skóry, z niemal niewidocznym zapięciem i wąskim paskiem. Druga to wersja zamszowa. Ciepły odcień karmelu czy czekoladowego brązu zawsze jest w trendzie! Trzecia to model z imitacji zamszu, w chłodnym odcieniu ciemnego taupe, z klapą zamiast suwaka. Dzięki temu, że ma podłużny, horyzontalny kształt, nadal trzyma w looku ten nowoczesny kierunek east-west, nawet jeśli materiał jest mniej wymagający niż prawdziwy zamsz.

Jak noszę torebkę east-west i dlaczego uważam ją za jeden z najciekawszych dodatków ostatnich lat?

Zaczęłam ją dobierać do jeansów, białej koszuli i loafersów, a w końcu okazało się, że podłużna torebka równie dobrze wygląda z lnianym garniturem, kulotami, slip dress, a nawet z oversize’ową bluzą i prostymi spodniami. Na co dzień czarną, skórzaną east-west noszę praktycznie do wszystkiego, co wymaga odrobiny formalności: praca, spotkania, wyjścia do miasta. To świetna alternatywa dla bagietki czy nowoczesnej jamniczki. Znalazłam kilka modeli, które skradną wasze serca.

Reklama
Reklama
Reklama
Loading...