Trend alert: dwie kolekcje, które pokazują, że kobieta nie musi wybierać
Słodka i odważna? Delikatna i nieprzewidywalna? Dziś kobieta nie wybiera między skrajnościami – wybiera siebie w każdej możliwej odsłonie. Doskonale rozumie to marka ESOTIQ, która we współpracy z Julią Wieniawą przygotowała HOT DROPS. Efekt? Kolekcja, która celebruje kobiecą dwoistość i pozwala nosić ją na własnych warunkach.

W modzie, podobnie jak w życiu, coraz częściej rezygnujemy z jednoznacznych definicji. Zamiast wybierać, wolimy łączyć lub decydować się na wiele różnorodności. Kolekcje JULICIOUS i TOO HOT powstały właśnie z tej potrzeby: wolności bycia sobą bez dopisków i bez przypisów. To opowieść o kobiecie, która nie mieści się w jednej estetyce, bo jej osobowość ma więcej niż jeden odcień.
Od zapachu do świata mody – naturalna ewolucja współpracy

Współpraca Julii Wieniawy z marką ESOTIQ rozpoczęła się od autorskich zapachów WILD SHADOW i SOFT LIGHT. Kolejne propozycje - JULICIOUS i TOO HOT szybko zyskały status ulubieńców, stając się czymś więcej niż perfumami – były manifestem nastroju. Kolejnym krokiem stała się kolekcja HOT DROPS by Julia Wieniawa. Tym razem zapach zyskał materialną formę: w bieliźnie, piżamach i homewear. Każdy detal – od haftów po paletę barw – powstawał we współpracy z artystką, która od początku podkreślała, że chce stworzyć coś osobistego, a nie kolejną „kolaborację sezonu”.
Formuła limitowanych premier pozwala dawkować emocje i budować historię wokół każdego wprowadzenia. Co ciekawe, pierwszy set wyprzedał się w kilka godzin. Żeby nie przegapić kolejnych wejść, warto zapisać się na zapowiedzi produktów - zapisz się tu.
JULICIOUS – dziewczęcość z przymrużeniem oka

Róż, wisienki i retro vibe. JULICIOUS to gra słów i estetyk: delicious, fergalicious, Julia. Efekt? Soczysta, lekka kolekcja, która celebruje drobne przyjemności i kobiecą swobodę. Paleta różu (od pudrowego po bardziej nasycony) tworzy miękkie, dziewczęce tło dla charakterystycznego motywu wisienki, który przewija się przez bieliznę, piżamy i bluzy. To ukłon w stronę estetyki retro i pin-up, w której niewinność zawsze flirtowała z odrobiną kokieterii.
Motyw haftowanej wisienki pojawia się tu niczym symbol małych gestów, które robimy wyłącznie dla siebie. W lekki, żartobliwy sposób przywołuje klimat vintage. „Cherry on top” nie jest tu ozdobą: to manifest codziennej przyjemności. Zakładasz piękną bieliznę nie po to, by ktoś ją zobaczył, ale dlatego, że lubisz czuć się dobrze we własnej skórze. To kolekcja dla kobiet, które nie muszą niczego udowadniać – celebrują siebie z lekkością, dystansem i odrobiną modowej słodyczy.
TOO HOT – intensywność bez przeprosin

Czerwień, zdecydowane kroje i motyw papryczki chilli. TOO HOT to druga strona tej samej historii, bardziej wyrazista, świadoma, bezkompromisowa. Ognista paleta barw prowadzi tu narrację: od intensywnej czerwieni po klasyczną czerń i biel, które podkreślają charakter kolekcji i nadają jej ponadczasowej elegancji. Figi, staniki i koszulki mają odważniejsze linie i bardziej drapieżny charakter, ale wciąż pozostają niezwykle komfortowe: w końcu bielizna noszona najbliżej ciała musi dawać swobodę ruchu i przestrzeń na odrobinę szaleństwa.
Papryczki, obecne na bieliźnie i piżamach, inspirowane są tatuażem Julii Wieniawy. To detal, który nadaje kolekcji osobisty wymiar – zamiast marketingowej metafory mamy autentyczny znak rozpoznawczy. TOO HOT jest jak wieczór po intensywnym dniu: odważna, konkretna, pewna siebie. To energia kobiety, która wie, czego chce i która nie boi się dodać swojej codzienności odrobiny pikanterii.
Dwa nastroje, jedna kobieta

JULICIOUS i TOO HOT to dwa moje nastroje, ale obie te kolekcje mogą definiować jedną osobę. Zamiast pytać: „która jesteś?”, projekt proponuje: „kim chcesz być dziś?”. Słodka rano, ognista wieczorem. A może odwrotnie. W świecie, który zbyt często próbuje nas kategoryzować, to subtelne, ale wyraźne przesunięcie akcentu.
Nowy trend nie polega na wyborze między skrajnościami, lecz na swobodnym przechodzeniu między nimi. JULICIOUS i TOO HOT pokazują, że kobiecość nie jest jednowymiarowa: jest pulsująca, zmienna, pełna kontrastów. A najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że nie musimy już decydować, którą wersję siebie pokażemy światu. Możemy mieć je wszystkie.
Materiał promocyjny marki Esotiq