Zapomnij o nudnych balerinach. Edyta Zając nosi model, który imituje wieczorowe kabaretki
Czasem najprostszy, niemal nudny zestaw ubrań potrzebuje zaledwie jednego elementu, by stać się sensacją. Doskonale wie o tym Edyta Zając. Gwiazda pokazała się w absolutnym klasyku, jeansach i marynarce, ale to jej buty wywołały lawinę komentarzy... Modelka postawiła na siateczkowe baleriny, czyli ulubiony, choć wciąż kontrowersyjny hit światowych trendsetterek.

Kiedy temperatura za oknem rośnie, każda z nas szuka idealnego balansu między wygodą a stylem. Klasyczne adidasy bywają za ciężkie, a na sandały jest jeszcze za wcześnie. Odpowiedź projektantów na ten sezon? Siateczka. Prześwitujące, ultralekkie buty zdominowały wybiegi, a Edyta Zając, jako jedna z pierwszych, przeniosła je na polskie ulice!
Edyta Zając w najmodniejszych butach na lato 2026
Zanim przejdziemy do samych butów, spójrzmy na resztę stylizacji. Modelka udowodniła, że diabeł tkwi w szczegółach i... kontrastach. Bazą jej outfitu były absolutne klasyki, które prawdopodobnie każda z nas ma w swojej garderobie: doskonale skrojone, tradycyjne jeansy i świetnie leżąca, ponadczasowa marynarka. To genialna lekcja dla nas wszystkich. Kiedy decydujesz się na tak odważny i nietypowy trend jak mesh flats, reszta ubrań powinna być maksymalnie spokojna. Marynarka i denim stworzyły bezpieczne, eleganckie ramy, dzięki którym cała uwaga skupiła się na stopach!

Mesh flats, czyli luksusowa ekstrawagancja na płaskiej podeszwie
Buty, które wybrała Edyta Zając, to absolutny fenomen. Siateczkowe baleriny budzą mnóstwo emocji, bo całkowicie odsłaniają stopę, dając iluzję, jakbyśmy chodziły boso lub w samych skarpetkach. Przezroczysta faktura to jednak ukłon w stronę najmodniejszej obecnie estetyki naked fashion. Dlaczego to działa? Choć baleriny z siatki wydają się ekstrawaganckie, mają jedną olbrzymią zaletę, nadają całej sylwetce niesamowitej lekkości. Sprawiają, że nawet ciężka marynarka oversize zyskuje letni, wakacyjny, wręcz paryski wydźwięk.
Kabaretki wracają w nowej odsłonie
Nie da się ukryć, że ten model ma w sobie coś jeszcze, subtelny, buduarowy pazur. Charakterystyczna plecionka na stopie momentalnie przywodzi na myśl kultowe, wieczorowe kabaretki. Rajstopy z siatki od zawsze kojarzyły się z francuskim szykiem, sceną i odrobiną ekstrawagancji, ale w codziennych stylizacjach bywały trudne do ogrania. Projektanci genialnie rozwiązali ten problem, przenosząc ten motyw bezpośrednio na buty. Dzięki temu zyskujemy ten sam magnetyzujący, zmysłowy detal, ale w absolutnie nowoczesnym, dziennym i nienachalnym wydaniu.

Jak nosić siateczkowe baleriny?
Jeśli stylizacja Edyty zainspirowała cię do zakupu własnej pary z siateczki, pamiętaj o jednej złotej zasadzie, te buty nie znoszą konkurencji. Rezygnujemy z pstrokatych wzorów i krzykliwych kolorów. Siateczkowe baleriny najlepiej wyglądają w towarzystwie gładkich materiałów, lnianych garniturów, minimalistycznych sukienek midi oraz dokładnie tak, jak u gwiazdy, klasicznego denimu. Ważny detal? Perfekcyjny pedicure to przy tym modelu absolutny obowiązek! Edyta Zając po raz kolejny udowodniła, że ma nosa do trendów. Przełamała codzienny, prosty zestaw butami, które intrygują i prowokują do dyskusji. A wy jak uważacie? Siateczka na stopach to hit, który chętnie założycie, czy raczej trend, który wolicie oglądać tylko u innych?
Siateczka we wszystkich kolorach tęczy
Co najlepsze, choć Edyta Zając postawiła na bezpieczną klasykę, projektanci dają nam w tym sezonie pełną wolność wyboru. Na zdjęciach z wybiegów i sklepowych witryn królują najróżniejsze wersje kolorystyczne, od romantycznego różu, przez błękity i rześkie odcienie niebieskiego, aż po neonowe akcenty. Dzięki temu siateczkowe baleriny mogą być albo stonowanym tłem, albo głównym, barwnym punktem całego outfitu!

