Reklama

Czerwony to mój ulubiony kolor. Nie zliczę, ile elementów mojej garderoby stanowi właśnie czerwona barwa. Uwielbiam jej nasycone tony, które podkreślają temperament i dodają odwagi. Czerwień mogę nosić od stóp do głów, niezależnie od pory dnia. Dlatego od zawsze niezwykle ceniłam sobie projekty Valentino, które oprócz tego, że kształtowały modę, „oswajały” kolor czerwony z codziennością, to dodatkowo inspirowały nowe pokolenia projektantów. „Valentino Red” to spory kawałek modowej historii, dzięki któremu w domach mody i sieciówkach, nigdy nie brakuje nowego wcielenia czerwonej sukienki.

Czerwień Valentino – kolor, który zawsze jest w trendzie

Kolor Red Valentino” narodził się z fascynacji emocją, jaką wywołuje czerwień, i z potrzeby nadania jej wyjątkowego, luksusowego charakteru. Jego historia sięga lat 50. XX wieku, kiedy Valentino Garavani, jeszcze na początku swojej drogi twórczej, podczas pobytu w Barcelonie, zwrócił uwagę na kobiety ubrane w czerwone suknie. Zauważył wówczas, że ten kolor ma niezwykłą „moc”. Podkreśla urodę kobiecą urodę, przyciąga spojrzenia i pozostaje w pamięci na długo.

Zainspirowany tym doświadczeniem, projektant postanowił stworzyć własny, niepowtarzalny odcień czerwieni. Tak powstał „Red Valentino”, który jest ciepłą, głęboką i intensywną barwą, z subtelną pomarańczową nutą, która łączy w sobie pasję z elegancją. Z czasem stała się ona znakiem rozpoznawczym domu mody Valentino i symbolem kobiecości, pewności siebie oraz ponadczasowego luksusu, obecnym w kolekcjach marki do dziś. Styl i charakter Valentino wyraźny jest w modzie już od dekad, a projektanci, jak i sklepy sieciowe uwielbiają sięgać właśnie po jego gamę kolorystyczną.

PARIS - JANUARY 23: Valentino and Natalia Vodianova walk with models on the catwalk for final at the Valentino Fashion show, during Paris Fashion Week (Haute Couture) Spring-Summer 2008 on January 23, 2008 at Musee Rodin in Paris, France. (Photo by Michel Dufour/WireImage)
fot. Getty Images fot. Getty Images

„Red Valentino” w kolekcjach domów mody na 2026 rok

To, że czerwone sukienki pojawiają się w niemalże każdej kolekcji Valentino, jest zdecydowanie czymś oczywistym, ale oprócz nich, inne znane nazwiska sięgają po czerwień, interpretując ją na swój własny sposób. Gdzie widziałam czerwone suknie na wiosnę 2026? W kolumnowej, drapowanej wersji u Elie Saab, z połyskującymi drobinkami w nieco luźniejszej wersji u Chanel, w absolutnie ekstrawaganckiej formie „dwustronnej” bombki u Magdy Butrym, w prostej dzianinie u Loewe, w widowiskowej rozkloszowanej wersji u Stelli McCartney, w plisowanej minisukience u Fendi. Sklepy sieciowe również zachwycają czerwonymi kreacjami. W Zarze znalazłam idealne czerwone sukienki!

fot. Spotlight / Stella McCartney
fot. Spotlight / Stella McCartney

Top 7 czerwonych sukienek z Zary!

Zara bardzo inspirująco podeszła do barwy „Red Valentino”, tworząc serię zupełnie różnych, pięknych sukienek na każdą okazję. Nie sposób się w nich nie zakochać!

Czerwona minisukienka w głębokim odcieniu

To propozycja dla fanek nieco mniej krzykliwych czerwonych tonów. Zachwyca efektownie „ulokowanymi” zakładkami, szerszymi ramiączkami i oczywiście kolorem! Idealna na randkę, doskonale zaprezentuje się w duecie z oversizową marynarką, oczywiście męską.

08634303608-p
fot. Materiały prasowe / Zara

Asymetryczna czerwona sukienka na jedno ramię

Bez wątpienia ten model kojarzy mi się ze słynną suknią Valentino, którą zaprojektował dla Jennifer Lopez w 2001 roku. Wtedy była to pistacjowa zieleń, jednak zaprezentowana w asymetrycznej formie. Zara zdecydowała się na podobny krój, oczywiście znacznie krótszy, minimalistyczny i w kolorze boskiej czerwieni.

09595198699-a2
fot. Materiały prasowe / Zara

Czerwona minisukienka z odsłoniętymi plecami

Doskonała propozycja na wakacje. Jest dość krótka, ma rozkloszowany dół z bardzo subtelną falbanką. Uwagę zwraca na siebie głęboki dekolt i odsłonięte plecy. Kolor jak na czerwień jest dość jaskrawy. Ten styl kojarzy mi się bezapelacyjnie z pierwszą dekadą tego stulecia.

fot. Materiały prasowe / Zara
fot. Materiały prasowe / Zara

Drapowana czerwona minisukienka

Z jednej strony jest prosta, a drapowanie bardzo „umiarkowane”, z drugiej całą robotę robi jej góra, która wygląda jak pokryta subtelnym marszczonym szyfonem, nawiązując do estetyki greckich bogiń. No może w znacznie odważniejszej wersji.

fot. Materiały prasowe / Zara
fot. Materiały prasowe / Zara

Bieliźniana czerwona sukienka

Tu po raz kolejny Zara reinterpretuje motyw bieliźniany, który jest bezapelacyjnym królem dekady. Sukienka jest bardzo prosta, klasyczna i w pięknym czerwonym kolorze. Jej w sumie dość uniwersalna forma pozwoli na noszenie jej w upalne przedpołudnie, ze słomianym kapeluszem, jak i wieczorem z czółenkami V-neck.

04437246600-p
fot. Materiały prasowe / Zara

Klasyczna czerwona mini

Ta sukienka wygląda jak dosłownie wyjęta z garderoby Carrie Bradshaw w latach 90. Z pozoru nie wyróżnia się absolutnie niczym, co też można uznać za jej atut, natomiast z tyłu (musicie uwierzyć mi na słowo) sukienka wyposażona została w okazałą kokardę! Jest absolutnie piękna, a kokarda dodaje jej eleganckiej formy.

fot. Materiały prasowe / Zara
fot. Materiały prasowe / Zara

Długa zwiewna czerwona sukienka

To mogłaby być sukienka z kolekcji Valentino. Jestem o tym przekonana! Jest minimalistyczna, odsłania ramiona i plecy, wygląda jak materiał zawieszony na szyi i luźno puszczony ku dołowi. Prezentuje się niezwykle elegancko i subtelnie. Z sandałami z cienkimi paseczkami i nietypową kopertówką, stworzy idealny wieczorowy zestaw.

fot. Materiały prasowe / Zara
fot. Materiały prasowe / Zara
Reklama
Reklama
Reklama