Dzisiaj zjemy ich 88 milionów! Tłusty czwartek 2026 to najsłodszy dzień w roku!
AI zrobiła dla mnie pączka górskiego, bo to moja pasja. Nie ma kalorii, za to jest bardzo wzruszający (czy widzę na nim posypkę z matchy?). Prawdziwych skosztowałam już 3! A ty? Zobacz, ile przeciętnie ich zjadamy i które nadzienie jest naszym hitem.

Tłusty czwartek to nasze święto narodowe. Czy wiesz, że dzisiaj zjemy prawie 90 milionów pączków? To więcej niż dwa pączki na osobę! Najnowsze badanie pokazuje, że tłusty czwartek to nie tylko tradycja, to prawdziwe święto. Sprawdzamy, jakie smaki królują, ile wydajemy na pączki i co zrobić z nadwyżkami, żeby nie lądowały w koszu.
Pączki jemy niemal wszyscy (i to nie po jednym!)
Z najnowszego badania przeprowadzonego przez Opinia24 na zlecenie Too Good To Go wynika, że aż 95% dorosłych Polaków w wieku 18-65 lat sięga dziś po pączki. Tylko 2% woli inne słodkości (np. faworki), a zaledwie 3% odmawia sobie cukrowych przyjemności. Ale to nie wszystko, większość z nas nie poprzestaje na jednej sztuce. Ponad połowa badanych (54%) przyznaje się do zjedzenia od trzech do pięciu pączków w tłusty czwartek, 28% sięga po dwa, a 8% zjada ich od sześciu do dziewięciu. Tylko 7% ogranicza się do symbolicznego jednego pączka.
Różane nadzienie na podium
Jeśli chodzi o smaki, pozostajemy wierni klasyce. 90% z nas wybiera tradycyjne pączki, choć donaty (6%) i wersje pieczone (3%) powoli zyskują fanów. A jakie nadzienie cieszy się największą popularnością? Na pierwszym miejscu: różane (37%), za nim wieloowocowe (16%), adwokatowe (10%), budyniowe (9%), malinowe (9%), czekoladowe (7%) i pistacjowe (5%). Tylko 2% osób najbardziej lubi pączki bez nadzienia.
Ile możemy (i chcemy) wydać na pączka?
Najpopularniejszym miejscem zakupu są lokalne piekarnie i cukiernie (31%), tuż za nimi plasują się cukiernie sieciowe (29%). Supermarkety wybiera 23% z nas, a osiedlowy sklepik – 15%. Jeśli chodzi o cenę, 45% respondentów jest gotowych zapłacić za jednego pączka od 3 do 5 zł, 29% akceptuje kwotę 6-8 zł, a 9% byłoby skłonnych wydać nawet 9-15 zł za sztukę. Pączki — dzieła sztuki w zawrotnych cenach (np. od Gesslerowej) też mają swoich amatorów.
Kupujemy więcej, niż jesteśmy w stanie zjeść
I tu pojawia się problem. Aż 45% z nas decyduje spontanicznie, ile pączków kupić, a niemal co trzecia z nas przyznaje, że zwykle kupuje więcej, niż planuje zjeść. Tylko 15% osób kupuje dokładnie tyle, ile zamierza skonsumować tego samego dnia. Efekt? Jednej dziesiątej badanych zdarzyło się wyrzucić nadwyżki pączków po tłustym czwartku. A to szkoda, bo takie marnotrawstwo ma realny wpływ na środowisko.
Zamrożone pączki to nie wstyd
Zatem jeśli zostały ci pączki, nie wyrzucaj ich! Co powiesz na mrożenie? Ten domowy sposób stosuje już 14% badanych. Pączki świetnie znoszą zamrożenie i po rozmrożeniu smakują niemal jak świeże. Wystarczy wyjąć je z zamrażarki około godziny przed jedzeniem lub lekko podgrzać w piekarniku. Inną opcją jest skorzystanie z aplikacji (np. Too Good To Go albo Foodsi), które pozwalają kupić nadwyżkowe pączki z piekarni i cukierni w znacznie niższych cenach. To korzyść dla portfela, przyjemność dla podniebienia i dobry uczynek dla planety.
Dlaczego powstają nadwyżki?
Cukiernie i piekarnie stają przed ogromnym wyzwaniem logistycznym. Składniki zamawiają z wyprzedzeniem, a przewidzenie dokładnej liczby klientów jest niemal niemożliwe. Największe nadwyżki pojawiają się w piątek, gdy popyt gwałtownie spada. Dlatego wiele sieci, w tym A.Blikle i Auchan wystawia niesprzedane pączki w aplikacjach do ratowania jedzenia, oferując pod koniec dnia smakołyki w symbolicznej cenie.
Źródło: Badanie Opinia24 na zlecenie Too Good To Go, grudzień 2025, próba 1000 respondentów.