Eric Dane nie żyje. 53-letni aktor zmagała się z nieuleczalną chorobą: „Myślałem, że to zmęczenie”
Eric Dane, aktor znany z seriali „Chirurdzy” i „Euforia”, zmarł w wieku 53 lat po walce ze stwardnieniem zanikowym bocznym (ALS). Ostatnie wywiady gwiazdora ujawniają szczegóły postępującej choroby i momenty bezsilności wobec brutalnych objawów.

Eric Dane o pierwszych objawach choroby: „Myślałem, że to zmęczenie”
Eric Dane, znany z ról w serialach „Chirurdzy” i „Euforia”, nie żyje. Zmarł w wieku 53 lat po walce ze stwardnieniem zanikowym bocznym (ALS). Pierwsze sygnały choroby były niepozorne — aktor poczuł lekki bezwład prawej dłoni, co tłumaczył zmęczeniem i częstym pisaniem wiadomości. Jak sam opowiadał w jednym z ostatnich wywiadów, zupełnie nie spodziewał się, że to początek wyniszczającej i nieuleczalnej choroby. Początkowo sądził, że dolegliwości miną same, jednak z biegiem czasu objawy zaczęły się pogłębiać, budząc w nim coraz większy niepokój.
Myślałem, że to może przez zbyt częste pisanie wiadomości lub zmęczenie
Gdy bezwład dłoni nie ustępował, a dodatkowo pojawiło się drętwienie w lewej ręce, Eric Dane zdecydował się na konsultację ze specjalistami. Przez dziewięć miesięcy przeszedł szereg badań, które zakończyły się bolesną diagnozą – stwardnienie zanikowe boczne, znane także jako ALS. Choroba ta stopniowo odbiera możliwość samodzielnego poruszania się i oddychania, prowadząc do całkowitej zależności od innych. Aktor przyznał, że najbardziej bał się momentu, gdy choroba zaatakuje jego nogi i zupełnie pozbawi go samodzielności. Każdy dzień przynosił nowe, coraz bardziej wyniszczające objawy.

W jednym z wywiadów Eric Dane opisał moment, gdy podczas wycieczki łodzią z córką spontanicznie wskoczył do wody. Ku swojemu przerażeniu szybko zorientował się, że nie jest w stanie utrzymać się na powierzchni. To nastoletnia córka musiała mu pomóc wrócić na pokład. Właśnie wtedy po raz pierwszy aktor boleśnie przekonał się, jak bardzo ALS zaczęło go ograniczać. Jak sam przyznał, uczucie bezradności i świadomość postępującej choroby stały się dla niego ogromnym ciężarem psychicznym.
Eric Dane często mówił o chorobie. „Nie mam powodu, żeby być w dobrym humorze”
Eric Dane nie ukrywał, jak trudna była dla niego codzienność z ALS. W wywiadach podkreślał, że nie ma powodów do dobrego humoru, bo każdy dzień to walka nie tylko z chorobą, ale też z biurokracją i systemem zdrowotnym.
Nie mam powodu, żeby być w dobrym humorze o żadnej porze, w żadnym dniu. Nie sądzę, żeby ktokolwiek miał mi za złe, gdybym poszedł na górę do sypialni, wpełzł pod kołdrę i spędził następne dwa tygodnie płacząc
Przyznał też, że mimo wyczerpania próbował zachować pogodę ducha i szerzyć świadomość na temat ALS. Chciał wrócić na plan „Euforii” i kontynuować granie. Niestety choroba pogarszała się coraz bardziej i uniemożliwiła mu dalsze wykonywanie zawodu.
Ostatnie miesiące życia Erica Dane'a. Choroba odebrała mu samodzielność
Z biegiem czasu ALS całkowicie uniemożliwiło Dane'owi nie tylko pracę, ale codzienne funkcjonowanie. Jego prawa ręka przestała działać, a objawy pojawiły się także w drugiej. W listopadzie ubiegłego roku paparazzi uwiecznili gwiazdora na lotnisku — poruszał się już na wózku. Aktor zmarł w lutym 2026. Był otoczony przez najbliższych — żonę i córki.