Reklama

Netflix uchyla rąbka tajemnicy wokół jednej z najbardziej wyczekiwanych polskich premier 2026 roku. „Znieczulenie”, pierwszy rodzimy serial medyczny platformy, zapowiada się na mocny, emocjonalny dramat osadzony w realiach współczesnej służby zdrowia. W centrum historii znalazł się bohater grany przez Leszka Lichotę, a produkcja już na etapie zapowiedzi budzi duże zainteresowanie widzów.

O czym opowiada „Znieczulenie”? Upadek, który staje się początkiem

„Znieczulenie” przenosi widzów do świata, w którym każda decyzja może kosztować ludzkie życie, a granice między odwagą a lekkomyślnością bywają niebezpiecznie cienkie. Głównym bohaterem jest doktor Łazarz, ceniony neurochirurg, którego kariera w renomowanym szpitalu nagle się załamuje po nieudanej, wyjątkowo ryzykownej operacji. Zmuszony do odejścia z dużego ośrodka, trafia do prowincjonalnego szpitala. Tam musi odnaleźć się w zupełnie innych realiach zawodowych, organizacyjnych i ludzkich. Jego bezkompromisowe podejście do ratowania pacjentów, gotowość do naginania procedur i działania na własnych zasadach szybko stają się źródłem konfliktów.

Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe

Leszek Lichota w centrum historii. Mocna obsada i doświadczeni twórcy

W rolę doktora Łazarza wciela się Leszek Lichota. Partnerują mu m.in. Aleksandra Popławska, Filip Kowalewicz, Karolina Gruszka, Dorota Kolak, Masza Wągrocka, Krzysztof Stelmaszczyk i Gamou Fall. Za reżyserię odpowiada Łukasz Ostalski, a scenariusz napisali Dana Łukasińska, Bartosz Janiszewski, Beata Halastra i Marcin Ciastoń. Twórcy zadbali również o stronę merytoryczną – konsultantem medycznym produkcji został Neal Baer, znany z pracy przy „Ostrym dyżurze”, który czuwał nad wiarygodnością procedur i realiów szpitalnych.

Kiedy premiera „Znieczulenia” na Netflix?

Netflix potwierdził, że „Znieczulenie” zadebiutuje w drugiej połowie 2026 roku. Produkcja znajduje się na zaawansowanym etapie, a zdjęcia realizowano m.in. w Dąbrowie Górniczej. Choć platforma wciąż nie zdradza wszystkich szczegółów, serial już teraz wymieniany jest wśród najbardziej wyczekiwanych polskich premier nadchodzącego roku. W sieci pojawiają się pierwsze reakcje widzów, które pokazują, jak duże emocje budzi ta produkcja.

Netflix stawia na polskie produkcje. Co jeszcze zobaczymy w 2026 roku?

„Znieczulenie” to tylko jedna z kilku głośnych zapowiedzi. W 2026 roku na platformie pojawi się również serial „Bunt” inspirowany prawdziwymi wydarzeniami z Zakładu Karnego w Czarnem, z Borysem Szycem i Filipem Pławiakiem w rolach głównych. Wśród nowości znalazła się także „Czarna Wołga”, kryminalna opowieść o kapitanie milicji podejrzanym o morderstwo, z Michałem Balickim, Robertem Więckiewiczem i Marianną Zydek. Netflix pracuje też nad filmem „Kolory zła: Czerń”, komedią „Podlasie” z Anną Seniuk i Arturem Barcisiem oraz nową adaptacją „Lalki” z Sandrą Drzymalską i Tomaszem Schuchardtem. Wszystko wskazuje na to, że 2026 rok będzie jednym z najmocniejszych dla polskich produkcji na platformie.

Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe
Reklama
Reklama
Reklama