9 nominacji do Oscara i rola Chalameta, o której już jest głośno! Filmowy hit już niebawem w telewizji
„Wielki Marty” w TVP VOD pojawi się we wtorek, 17 marca 2026 roku. Film Josha Safdiego, luźno inspirowany biografią tenisisty stołowego Marty’ego Reismana, trafi do oferty Telewizji Polskiej zaledwie 46 dni po premierze w polskich kinach. Produkcja ma 9 nominacji do Oscara i jest dostępna premium w modelu TVOD.

Film „Wielki Marty” będzie dostępny w serwisie TVP VOD od wtorku, 17 marca 2026 roku. Produkcja w reżyserii Josh Safdie, luźno inspirowana historią tenisisty stołowego Marty Reisman, trafi do oferty Telewizji Polskiej zaledwie 46 dni po swojej premierze w polskich kinach.
Premiera w TVP VOD nadchodzi szybko i na konkretnych zasadach
„Wielki Marty” w TVP VOD pojawi się we wtorek, 17 marca 2026 roku, rozszerzając ofertę Telewizji Polskiej o głośny tytuł, który jeszcze niedawno był obecny na dużym ekranie. Produkcja trafi do streamingu zaledwie 46 dni po swojej premierze w polskich kinach. Widzowie muszą jednak przygotować się na model udostępnienia: to produkcja premium, odpłatnie, w modelu TVOD. To jasny sygnał, że film ma być dostępny od ręki, ale nie w ramach standardowego oglądania.
Film z oscarowym ciężarem: nominowany w aż dziewięciu kategoriach
W tym tytule stawką jest nie tylko tempo fabuły, ale i prestiż. „Wielki Marty” jest nominowany do Oscara w aż dziewięciu kategoriach, co już teraz ustawia go w gronie najczęściej komentowanych premier sezonu. Wokół filmu narasta też napięcie związane z główną rolą: pojawiają się pytania o to, czy Timothée Chalamet zdobędzie Oscara. Dla widzów oznacza to jedno: do TVP VOD trafia film, o którym rozmawia się głośno nie tylko ze względu na temat, lecz także na skalę wyróżnień.
Marty Reisman w centrum historii i świat sportu pokazany od środka
Punktem wyjścia jest postać Marty’ego Reismana, prawdziwego tenisisty stołowego, którego biografia luźno zainspirowała film. To opowieść, w której ambicja i determinacja spotykają się z ostrymi zakrętami codzienności. Kamera prowadzi widza od obskurnych salek tenisowych po prestiżowe turnieje, pokazując drogę bohatera bez upiększeń. Sport nie jest tu jedynie tłem, ale siłą napędową kolejnych decyzji i zderzeń z otoczeniem. Dzięki temu historia nie zatrzymuje się na wyniku czy medalu, tylko idzie dalej: w emocje, tempo i konsekwencje.
Nowy Jork lat 50. jako tętniące serce filmu
Sceneria przenosi publiczność na głośne i zatłoczone arterie Nowego Jorku lat 50., gdzie akcja ma wyraźny rytm i nerw. To właśnie ulice tego miasta w szaleńczym tempie przemierza główny bohater, a miasto staje się pełnoprawnym uczestnikiem wydarzeń. Z jednej strony jest ciasno, intensywnie i głośno, z drugiej: to przestrzeń, w której łatwo o zwrot akcji i jeszcze łatwiej o eskalację emocji. Ten kontekst podkreśla dynamiczny styl narracji reżysera i buduje atmosferę, która nie pozwala zwolnić.
Timothée Chalamet na pierwszym planie i nieoczywista obsada wokół niego
Największą gwiazdą produkcji jest Timothée Chalamet, a jego ekranowa kreacja ma być jednym z najważniejszych punktów filmu. W obsadzie pojawiają się też nazwiska, które mogą zaskoczyć widzów: w „Wielkim Martym” występują Tyler, the Creator oraz kanadyjski biznesmen i osobowość telewizyjna Kevin O’Leary. Na uwagę zasługuje również oscarowa Gwyneth Paltrow, która po wielu latach wraca na kinowe ekrany. Ten zestaw postaci tworzy mieszankę, która wzmacnia wrażenie, że to produkcja zrobiona z rozmachem.
„Wielki Marty” – opinie widzów
„Wielki Marty” wywołuje wśród widzów bardzo różne reakcje. Dla jednych to energetyczne, odważne kino z wyrazistą rolą główną, dla innych chaotyczna opowieść o bohaterze, którego trudno polubić. W komentarzach często pojawia się jednak jedno nazwisko – Timothée Chalamet, którego kreacja wielu widzów uznaje za największy atut filmu.
- Jeden z użytkowników napisał: „Timothée jest rewelacyjny – niesie film energią i nerwem grając faceta, który nie umie zwolnić, bo sukces jest dla niego jak tlen”.
- Inny widz podsumował produkcję krócej, ale równie entuzjastycznie: „ABSOLUTNIE GENIALNY!!! Kino bezczelne jak jego główny bohater. Film, którego nie da się zamknąć w sztywnych ramach”.
- Nie brakuje też opinii podkreślających specyficzny klimat i tempo filmu. „Film jest przerysowany, czasem chaotyczny, bywa męczący – ale trudno odmówić mu autentyczności i energii” – czytamy w jednej z recenzji.
- Inny komentujący zwraca uwagę na warstwę wizualną: „Ten film był prawdziwą ucztą dla oka”.
- Pojawiają się jednak także głosy bardziej krytyczne. Niektórzy widzowie narzekają na sposób prowadzenia historii czy konstrukcję głównego bohatera. „Najgorszy główny bohater w historii, okropnie poprowadzona narracja” – napisał jeden z użytkowników. Jak widać „Wielki Marty” to film, który wywołuje dyskusje i nie pozostawia widzów obojętnymi. Jedni zachwycają się jego energią i aktorstwem, inni mają wątpliwości co do fabuły, ale niemal wszyscy przyznają, że to produkcja bardzo charakterystyczna.
Jak obejrzeć i czego się spodziewać w dniu premiery
W praktyce najważniejsze są dwa elementy: gdzie i jak film będzie dostępny. „Wielki Marty” w TVP VOD pojawi się jako produkcja premium, odpłatnie, w modelu TVOD, co oznacza, że dostęp będzie powiązany z jednorazową opłatą. Jeśli planujesz seans w dniu premiery, warto pamiętać o dacie: wtorek, 17 marca 2026 roku. Film ma być intensywny i dynamiczny, a jego świat to jednocześnie sport, wielkie miasto i historia oparta na inspiracji prawdziwą postacią. To propozycja dla osób, które chcą nadrobić tytuł dyskutowany także w kontekście Oscarów.



