Reklama

Czas między premierą kinową a pojawieniem się filmu online bywa bardzo różny – w zależności od strategii dystrybutora i popularności tytułu. W przypadku „90 minut do wolności” okno dystrybucyjne jest wyjątkowo krótkie. Produkcja jeszcze niedawno była w kinach, a już zapowiedziano jej premierę w streamingu. Film miał polską premierę 23 stycznia, a zaledwie kilka tygodni później pojawi się w ofercie platformy Amazona.

„90 minut do wolności” – o czym opowiada film?

Akcja rozgrywa się w dystopijnej przyszłości, w której system sprawiedliwości opiera się na sztucznej inteligencji. W centrum historii znajduje się detektyw Chris Raven, grany przez Chrisa Pratta. Bohater sam wcześniej popierał wprowadzenie technologii AI do sądownictwa. Sytuacja zmienia się dramatycznie, gdy zostaje oskarżony o zamordowanie własnej żony. Zgodnie z obowiązującymi zasadami ma dokładnie 90 minut, aby udowodnić swoją niewinność. Jeśli nie zdoła tego zrobić, wyrok zostanie wydany przez system, który nie pozostawia miejsca na błędy. Już sam punkt wyjścia może kojarzyć się z klasycznymi historiami science fiction o technologii kontrolującej ludzkie życie. Reżyser Timur Bekmambetov nie powiela jednak prostego schematu ostrzegania przed sztuczną inteligencją. Zamiast tego film próbuje pokazać AI jako narzędzie, które, choć niedoskonałe, może zostać ulepszone. Takie podejście rzadko pojawia się w kinie science fiction, gdzie technologia częściej przedstawiana jest jako główne zagrożenie.

Kiedy film trafi na Prime Video?

Jeśli ktoś nie zdążył zobaczyć filmu w kinie, niedługo będzie miał okazję nadrobić zaległości w domu. „90 minut do wolności” pojawi się w katalogu Prime Video 22 marca. Co ważne, produkcja nie trafi najpierw do płatnej oferty VOD, lecz od razu będzie dostępna w ramach abonamentu. To oznacza, że wszyscy subskrybenci platformy będą mogli obejrzeć ją bez dodatkowych opłat.

Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe
Reklama
Reklama
Reklama