Reklama

Jesienią 2026 roku do kin trafi debiut reżyserski Julii Rogowskiej „Czas, który nie nadszedł”. W głównych rolach zobaczymy Agatę Kuleszę i Dobromira Dymeckiego, a na ekranie towarzyszą im m.in. Bartosz Bielenia, Michalina Łabacz, Vanessa Alexander i Maciej Musiał. Produkcja opowiada o świecie, w którym młodość stała się obowiązkiem, a starzenie się społecznym tabu.

O czym opowiada film „Czas, który nie nadszedł”?

W niedalekiej przyszłości, pokazanej w filmie, społeczeństwo odwraca się od starości, autentyczności i niedoskonałości. Na pierwszym planie pojawia się rewolucyjna kuracja antygeriatryczna, która przestaje być wyborem, a staje się standardem. Kto nie chce jej przyjąć, wypada poza system. To właśnie w takim porządku rozgrywa się historia miłości i straty, w której presja „bycia wiecznie młodym” zaczyna dyktować warunki życia, relacji i codziennych decyzji. Sara, w którą wciela się Agata Kulesza, odmawia poddania się kuracji. Cena jest natychmiastowa: zostaje skierowana do odizolowanych ośrodków, a jej codzienność zamienia się w życie w zamkniętym ośrodku izolacji.

Świat, w którym młodość staje się obowiązkiem, a starość tabu

W tej rzeczywistości odmowa nie jest prywatnym wyborem, tylko wyrokiem społecznym. Znajduje się w sytuacji, w której walka o prawo do naturalnego przemijania staje się walką o własną tożsamość. Oskar, grany przez Dobromira Dymeckiego, podejmuje inną decyzję. Gdy on, jak większość, poddaje się rewolucyjnej kuracji antygeriatrycznej, zyskuje młodość i miejsce w nowym społeczeństwie. Jednocześnie pęka coś, co miało być wspólnym planem: Sara i Oskar chcieli zestarzeć się razem. Od tego momentu ich historia przestaje być opowieścią o „my”, a zaczyna się rozpisywać na konsekwencje wyborów, które trudno cofnąć.

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe

Po latach próba ucieczki Sary sprawia, że ona i Oskar ponownie się spotykają. Dzieli ich wygląd, ale łączy coś, czego nie dało się uciszyć ani kuracją, ani izolacją: pytania spychane przez lata na drugi plan. Ich ponowny kontakt uruchamia emocje, które nie mieszczą się w prostych definicjach winy i lojalności. W tle wciąż trwa system, w którym prawo do przemijania jest odbierane, a indywidualność uznawana za zagrożenie.

„Czas, który nie nadszedł” to debiut reżyserski Julii Rogowskiej

„Czas, który nie nadszedł” jest debiutem reżyserskim Julii Rogowskiej. Film łączy emocjonalny dramat z wizją przyszłości, w której obsesja młodości zmienia zasady wspólnego życia. W głównych rolach występują Agata Kulesza i Dobromir Dymecki, a na ekranie pojawią się także Michalina Łabacz, Bartosz Bielenia, Vanessa Alexander oraz Maciej Musiał. To zestawienie nazwisk zapowiada historię, w której napięcie budują nie tylko decyzje bohaterów, ale też konsekwencje narzucone przez świat.

Kiedy premiera filmu „Czas, który nie nadszedł”?

Premiera filmu planowana jest na 16 października 2026 roku. Oś fabuły skupia się na relacji dwojga ludzi rozdzielonych przez wybór między wieczną młodością a prawem do naturalnego przemijania. W tej opowieści tabu nie jest pojedynczym zakazem, tylko fundamentem systemu: ci, którzy nie podporządkowują się standardowi, zostają wypchnięci poza społeczeństwo. To punkt wyjścia do historii o uczuciach, stratach i decyzjach, które nie zawsze pozwalają zacząć od nowa.

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
Reklama
Reklama
Reklama