Reklama

Gwiazdorska obsada, dwie epoki i fabuła, w której literatura spotyka się ze światem przestępczym. „In the Hand of Dante” miał premierę na festiwalu w Wenecji, a teraz trafia na Netfliksa. Oscar Isaac gra tu zarówno współczesnego pisarza, jak i samego Dantego Alighieri. Towarzyszą mu Gerard Butler, Gal Gadot, John Malkovich i Al Pacino.

O czym jest „In the Hand of Dante”? Mafia, Watykan i rękopis, za który można zginąć

Akcja toczy się równolegle w dwóch epokach. Współcześnie poznajemy Nicka Toschesa, nowojorskiego pisarza i znawcę twórczości Dantego. Pewnego dnia trafia do niego propozycja od bossa mafii Joe Blacka. Z watykańskich archiwów wykradziono rękopis „Boskiej komedii”, który może pochodzić z ręki samego autora. Nick ma ocenić, czy dokument jest autentyczny, a stawka tej ekspertyzy rośnie z każdą kolejną sceną. Wkrótce pisarz rusza w niebezpieczną podróż, w której towarzyszy mu Louie, płatny zabójca na usługach mafii. Drugi plan opowieści przenosi widzów do XIV wieku. Dante Alighieri, wygnany z Florencji, pracuje nad poematem, który stanie się jego życiowym dziełem. Obie historie łączy postać grana przez Oscara Isaaca i obsesyjne dążenie do czegoś większego niż codzienność. Schnabel rozdzielił te światy także wizualnie. Sceny współczesne nakręcono w czerni i bieli, a średniowieczne w kolorze.

Obsada „In the Hand of Dante” robi wrażenie. Oscar Isaac, Al Pacino i Scorsese przed kamerą

Oscar Isaac wciela się w podwójną rolę: gra Nicka Toschesa i Dantego Alighieri. Podobny zabieg objął zresztą więcej osób z obsady. Gal Gadot występuje jako Giulietta, partnerka Nicka, oraz Gemma Donati, żona poety. Gerard Butler gra zabójcę Louiego i papieża Bonifacego VIII, a Louis Cancelmi pojawia się jako mafijny pomocnik Lefty i Guido da Polenta. John Malkovich wciela się w bossa Joe Blacka, Al Pacino w wujka Carmine'a, a Jason Momoa w Rosaria. Wyjątkową ciekawostką jest udział Martina Scorsese, który zagrał Isaiaha, mentora Dantego. Twórca „Taksówkarza” początkowo miał film tylko współprodukować, ostatecznie stanął przed kamerą. W obsadzie znaleźli się też Franco Nero, Sabrina Impacciatore i Benjamin Clementine, który skomponował również muzykę. Za kamerą stanął Julian Schnabel, malarz i reżyser znany z „Motyla i skafandra” oraz „Basquiata”. Scenariusz napisał razem z Louise Kugelberg na podstawie powieści Nicka Toschesa z 2002 roku. Zdjęcia powstały we Włoszech, a za ich kształt odpowiada Roman Vasyanov.

Dlaczego o „In the Hand of Dante” jest głośno? Ta historia czekała na ekranizację prawie 20 lat

Droga powieści Toschesa na ekran zaczęła się w 2008 roku, gdy prawa do adaptacji kupiła firma produkcyjna Johnny'ego Deppa. Aktor przez lata był przymierzany do głównej roli, a Schnabel został ogłoszony reżyserem już w 2011 roku. Projekt utknął jednak na ponad dekadę. W 2023 roku miejsce Deppa zajął Oscar Isaac i dopiero wtedy ruszyły zdjęcia. Film miał światową premierę we wrześniu 2025 roku na festiwalu w Wenecji, gdzie pokazano go poza konkursem. Wywołał tam skrajne reakcje, od zachwytów nad rozmachem po zarzuty, że Schnabel porwał się na zbyt wiele naraz. W marcu 2026 roku prawa do dystrybucji przejął Netflix, dzięki czemu produkcja dotrze do widzów na całym świecie. Uwagę przyciąga też sama forma: dwie epoki, dwa style wizualne i aktorzy grający po dwie postaci. Całość trwa 153 minuty.

Czy warto obejrzeć „In the Hand of Dante”? Sprawdź, czy to film dla ciebie

To propozycja dla widzów, którzy szukają kina autorskiego z dużą obsadą i nie boją się nietypowej narracji. Jeśli lubisz filmy Schnabela albo chcesz zobaczyć Oscara Isaaca w jednym z najbardziej wymagających zadań aktorskich w karierze, ten tytuł powinien znaleźć się na twojej liście. Sporo tu też smaczków dla miłośników literatury, bo wątki z biografii Dantego przeplatają się z fabułą sensacyjną. Trzeba jednak uprzedzić, że nie jest to klasyczne kino gangsterskie w stylu „Ojca chrzestnego”. Dwie linie czasowe i ponad dwuipółgodzinny metraż wymagają skupienia, a tempo bywa nierówne. „In the Hand of Dante” będzie dostępny na Netfliksie od 24 czerwca, a wcześniej, od 12 czerwca, trafi do wybranych kin w Stanach Zjednoczonych.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...