Reklama

Co jest groźniejsze, dwóch zawodowych morderców czy żywioł, który pochłania wszystko na swojej drodze? W „Ci, którzy życzą mi śmierci” jedno i drugie zagraża bohaterom w tym samym czasie. Taylor Sheridan łączy klasyczny pościg z kameralnym dramatem o winie i odkupieniu, a Angelina Jolie dźwiga cały film. To sprawne kino akcji, które dobrze sprawdza się na wieczór.

Ucieczka przez płonącą dzicz. O czym jest „Ci, którzy życzą mi śmierci”?

Bohaterką filmu jest Hannah Faber, doświadczona strażaczka, spadochroniarka gasząca pożary lasów w Montanie, którą prześladuje trauma po tym, jak nie zdołała uratować ludzi z ognia. Jej życie ponownie się komplikuje, gdy na jej drodze staje nastolatek Connor, świadek brutalnego zabójstwa własnego ojca. Chłopiec ucieka z informacjami, które są śmiertelnie niebezpieczne, a po jego śladach podążają dwaj bezwzględni płatni mordercy gotowi na wszystko. Hannah bierze chłopca pod opiekę i razem próbują przetrwać w dziczy, gdzie z każdą chwilą rośnie kolejne zagrożenie, czyli rozprzestrzeniający się pożar lasu. Film łączy więc napięcie pościgu z walką z żywiołem, a do tego dokłada osobisty dramat bohaterki. To kameralny, ale dynamiczny thriller, w którym natura jest równie groźna jak ludzie.

Angelina Jolie i Jon Bernthal w obsadzie. Kto gra w „Ci, którzy życzą mi śmierci”?

W rolę Hannah wciela się Angelina Jolie, która po przerwie od kina akcji wraca do wyrazistej, fizycznej roli. Nastoletniego Connora gra Finn Little, a ich relacja stanowi emocjonalne centrum filmu. Jona Bernthala zobaczymy jako zastępcę szeryfa, a w bezwzględnych zabójców wcielają się Aidan Gillen i Nicholas Hoult, znany między innymi z „Mad Max: Na drodze gniewu”. Film z 2021 roku wyreżyserował Taylor Sheridan, twórca głośnego serialu „Yellowstone” oraz scenarzysta takich tytułów jak „Sicario” i „Aż do piekła”. To właśnie jego nazwisko, obok Angeliny Jolie, jest największą wizytówką produkcji.

Thriller od twórcy „Yellowstone”. Dlaczego warto obejrzeć „Ci, którzy życzą mi śmierci”?

Pierwszym argumentem jest nazwisko Taylora Sheridana, bo jego scenariusze i seriale, na czele z „Yellowstone”, mają ogromne grono fanów na całym świecie. Drugim atutem jest Angelina Jolie, której powrót do kina akcji przyciąga uwagę i nadaje filmowi gwiazdorskiego sznytu. Trzecia rzecz to oryginalne tło, bo pożar lasu staje się tu nie tylko scenografią, ale i pełnoprawnym przeciwnikiem, co odróżnia film od typowych thrillerów o pościgu. Do tego dochodzi sprawnie poprowadzona akcja i niezłe tempo, dzięki którym seans szybko mija.

Co o filmie mówią widzowie?

Opinie są mocno podzielone i dobrze pokazują, że „Ci, którzy życzą mi śmierci” to kino, które jednych wciąga, a innych irytuje. Część widzów przymyka oko na słabości scenariusza, jak w komentarzu „Mimo, że scenariusz nie jest najmocniejsza strona tego filmu oględnie rzecz ujmując, bardzo dobrze się go ogląda”. Inni doceniają poszczególne elementy, ale mają zastrzeżenia do realizacji, czego przykładem jest opinia „Niby dobra obsada, dobre efekty, ciekawa fabula, ale wykonanie jakies takie troche sztuczne”. Nie brakuje też głosów rozczarowanych historią, jak „Film nie ma żadnej fabuły, nie wiadomo co takiego wiedział ojciec...”. Najwięcej emocji budzą jednak najbardziej nieprawdopodobne sceny, co jeden z widzów podsumował słowami „Najgłupsze sceny gdy Angelina ucieka przed piorunami skacząc z wieży i później gdy biegnie przez pole piorunów LOL”.

Człowiek kontra ogień. Co zostaje po „Ci, którzy życzą mi śmierci”?

Najmocniej zostaje w pamięci obraz bohaterki, która ratując cudze dziecko, próbuje odkupić własną przeszłość. „Ci, którzy życzą mi śmierci” pokazuje, że czasem najtrudniejsza walka toczy się nie z wrogiem, lecz z poczuciem winy. To film o drugiej szansie, opakowany w sprawnie zrealizowany thriller akcji, w którym żywioł jest tak samo ważny jak bohaterowie. Dla widzów szukających mocnych emocji i wartkiej akcji będzie to udany seans, idealny na wieczór, gdy nie chce się myśleć o niczym poza ekranem. Film znajdziesz na Netfliksie i Playerze, a także wypożyczysz między innymi w Apple TV i Rakuten TV.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...