Reklama

Tytuł filmu nawiązuje do powrotu Saturna, momentu koło trzydziestki, który w astrologii oznacza wejście w dorosłość. Bohaterowie „Saturn Return” przeżywają go po swojemu, mierząc się z dawną miłością i stratą. Reżyser Greg Kwedar po „Sing Sing” znów stawia na emocje i kameralne aktorstwo. Premiera na Netfliksie w 2026 roku.

O czym jest „Saturn Return”? Pierwsza miłość, która wraca po dekadzie

Eve, Anders i Nathan są nierozłączni na pierwszym roku studiów. W pewnym momencie Eve i Anders zakochują się w sobie, a ich relacja zmienia układ całej trójki. Dziesięć lat później dawni przyjaciele spotykają się ponownie, tym razem na pogrzebie ojca Andersa. Z bliskich sobie osób zostali niemal obcy ludzie, których łączy wspólna przeszłość i niedokończone uczucie. Film prowadzi tę historię na dwóch płaszczyznach czasowych, pokazując zarówno studencki początek, jak i dorosłość bohaterów. Akcja rozgrywa się w Chicago.

Kto gra w „Saturn Return”? Rachel Brosnahan, Charles Melton i Will Poulter

W rolę Eve wciela się Rachel Brosnahan, znana ze „Wspaniałej pani Maisel” i z roli Lois Lane w „Supermanie”. Charles Melton, którego widzowie kojarzą z „May December” i „Riverdale”, oraz Will Poulter z „Midsommar” i „The Bear” grają Andersa i Nathana. W obsadzie znaleźli się również David Morse, Kim Dickens i Jean Yoon. Za reżyserię odpowiada Greg Kwedar, twórca „Sing Sing”, nagradzanego dramatu z 2023 roku. Scenariusz napisała Gaelyn Golde, a poprawki wprowadzili Kwedar i Clint Bentley.

Dlaczego o „Saturn Return” mówi się jeszcze przed premierą? Plan B Brada Pitta za kamerą

Film powstaje pod szyldem Plan B, firmy producenckiej Brada Pitta, która ma na koncie „Moonlight” i „Zniewolonego. 12 Years a Slave”. To samo studio stało za „Sing Sing”, dlatego ponowna współpraca z Gregiem Kwedarem nie jest przypadkiem. Sam reżyser zdobył uznanie kameralnym stylem i pracą z aktorami, a „Saturn Return” idzie tym samym tropem. Zdjęcia kręcono między innymi na kampusie University of Chicago. Połączenie nazwisk producentów, reżysera i obsady sprawia, że film trafił na listy najbardziej wyczekiwanych premier Netfliksa.

Co znaczy „Saturn Return” i skąd taki tytuł?

Tytuł nawiązuje do astrologicznego pojęcia powrotu Saturna. Według niego planeta wraca do miejsca, w którym znajdowała się w chwili narodzin, co następuje mniej więcej między 27. a 30. rokiem życia. Ten okres bywa kojarzony z przełomem, podsumowaniem młodości i wejściem w dojrzałość. W filmie ten moment dotyka bohaterów wprost, bo dawne wybory i uczucia wracają do nich akurat wtedy, gdy układają sobie dorosłe życie. To także podpowiedź, jak czytać całą historię.

Kiedy premiera „Saturn Return” i czy warto czekać?

„Saturn Return” trafi na Netfliksa w 2026 roku, dokładnej daty platforma jeszcze nie podała. Oficjalnego zwiastuna na razie też nie ma. To propozycja dla widzów, którzy lubią kameralne historie o relacjach, z naciskiem na emocje i aktorstwo, a nie na efekciarstwo. Jeśli odpowiadał ci styl „Sing Sing” albo romanse rozpisane na dwie linie czasowe, „Saturn Return” raczej cię zainteresuje. Więcej będzie można powiedzieć, gdy Netflix pokaże pierwsze materiały.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...