Colin Farrell powraca w roli detektywa ze skomplikowaną przeszłością! To jeden z najbardziej hipnotyzujących seriali ostatnich lat!
Colin Farrell wraca jako John Sugar i ma teraz znacznie więcej do stracenia! Apple TV+ potwierdził, że 2. sezon serialu „Sugar” pojawi się na platformie w czerwcu 2026 roku. Poza aktorem na ekranie zobaczymy m.in.: Jina Ha, Laurę Donnelly i Shea Whighama.

Jeden z najbardziej hipnotyzujących seriali ostatnich dwóch lat dostaje kontynuację. „Sugar” wraca na Apple TV+ w czerwcu — nowe odcinki będą pojawiać się co piątek, aż do finału 7 sierpnia. John Sugar trafia tym razem w środowisko bokserskie i odkrywa, że rutynowe śledztwo szybko zamienia się w coś dużo bardziej niebezpiecznego.
O czym jest 2. sezon „Sugar” ? Zaginiona siostra, bokser z problemami i miasto pełne sekretów
John Sugar, prywatny detektyw o równie skomplikowanej przeszłości, co manierze, wraca do Los Angeles z nową sprawą. Tym razem zlecenie prowadzi go w stronę środowiska bokserskiego. Sugar bierze pod lupę trudnego starszego brata wschodzącej gwiazdy ringu, którego trzeba odnaleźć, zanim narobi sobie poważniejszych kłopotów. W tle wciąż leży osobista historia detektywa, czyli poszukiwania ukochanej, zaginionej siostry. Trop, który z początku wygląda na zwykłą rozróbę, szybko zaczyna prowadzić wyżej. Sugar wpada na konspirację o złowieszczych zamiarach, sięgającą wpływowych warstw miejskiego porządku. Im głębiej się w to wciąga, tym więcej kosztuje go odpowiedź na pytanie, jak daleko jest gotów się posunąć, żeby zrobić to, co uznaje za słuszne. Ten dylemat ma być sercem 2. sezonu, znacznie wyraźniejszym niż w pierwszej odsłonie.
Kto gra w 2. sezonie serialu „Sugar”? Colin Farrell i zupełnie nowa drużyna
Tytułowego detektywa znów gra Colin Farrell, który jest też producentem wykonawczym serialu. Wokół niego pojawia się zestaw zupełnie nowych nazwisk. Jin Ha, znany z „Pachinko” i z teatralnej kariery na Broadwayu, gra utalentowanego boksera, który zbyt często wpada w towarzystwo, w jakie nie powinien. Raymond Lee, którego widzowie kojarzą z „Quantum Leap”, dołącza do produkcji w jednej z drugoplanowych ról. Tony Dalton, znany jako Lalo Salamanca z „Better Call Saul”, wciela się w porucznika z biura szeryfa hrabstwa Los Angeles. Po stronie kobiet równie ciekawie. Laura Donnelly z „Outlander” i głośnego spektaklu „The Ferryman” gra kobietę, która jest całkowicie odporna na urok Sugara. Sasha Calle, którą widzowie zapamiętali z „The Flash”, wciela się w cwaną, ulicznie wykształconą wspólniczkę detektywa. W roli specjalnego gościa pojawia się Shea Whigham („Świt Ameryki”), który gra urzędnika rządowego pomagającego Sugarowi w prowadzeniu śledztwa. Showrunnerem znów jest Sam Catlin, a twórcą oryginalnej koncepcji pozostaje Mark Protosevich.
Apple TV+ stawia na hipnotyczny neo-noir
Pierwszy sezon „Sugara” miał reputację serialu, o którym nie mówiło się głośno, dopóki nie zaczynało się go oglądać. Stylizacja na klasyczny film noir, zakochany w starym kinie detektyw i fabuła, która w finale brała mocno nieoczekiwany zwrot, sprawiły, że produkcja przylgnęła do widzów. Apple TV+ długo zwlekał z decyzją o przedłużeniu, dlatego potwierdzenie 2. sezonu fani przyjęli jak prezent. Teraz platforma idzie krok dalej. Zamiast kopiować to, co działało, twórcy wymieniają niemal cały skład postaci wokół Farrella, zmieniają tło na bokserskie i zapowiadają, że sprawa zaginionej siostry, która napędzała pierwszy sezon, dostanie konkretne rozwinięcie. Ośmioodcinkowa struktura ma przypominać poprzedni format, z nowymi odcinkami pojawiającymi się co piątek, aż do finału 7 sierpnia. Pierwsze zdjęcia, które Apple TV+ wypuścił na początku 2026 roku, sugerują przesunięcie tonu. Mniej eleganckiej hollywoodzkiej melancholii, więcej brudnego, ulicznego klimatu Los Angeles. Sugar pojawia się tam w kapeluszu i z papierosem, bez wizualnych ozdobników, które łatwo skojarzyć z magazynem mody. Dokładnie taki, jakiego fani pierwszego sezonu chcieli zobaczyć.
Sprawdzamy, dla kogo jest nowy sezon neo-noir od Apple TV+
Po „Sugara” warto sięgnąć, jeśli lubicie kryminały z gęstą atmosferą, które grają stylem na równi z fabułą. To serial, w którym tempo nie jest tym, co rzuca cię w fotel. Bardziej liczy się klimat, dialogi i drobne detale, które finalnie okazują się znacznie ważniejsze, niż na pierwszy rzut oka wyglądały. Druga odsłona ma być mroczniejsza, ale w tym samym tonie produkcji. Jeśli pierwszy sezon was wciągnął, ośmioodcinkowa kontynuacja powinna spełnić oczekiwania. Jeśli zaczynacie znajomość z „Sugarem” od czerwca, pierwszą serię można spokojnie nadrobić w jeden weekend. Piątkowe wieczory od 19 czerwca dostaną nowy stały punkt programu.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.



