Reklama

Jeden z najbardziej hipnotyzujących seriali ostatnich dwóch lat dostaje kontynuację. „Sugar” wraca na Apple TV+ w czerwcu — nowe odcinki będą pojawiać się co piątek, aż do finału 7 sierpnia. John Sugar trafia tym razem w środowisko bokserskie i odkrywa, że rutynowe śledztwo szybko zamienia się w coś dużo bardziej niebezpiecznego.

O czym jest 2. sezon „Sugar” ? Zaginiona siostra, bokser z problemami i miasto pełne sekretów

John Sugar, prywatny detektyw o równie skomplikowanej przeszłości, co manierze, wraca do Los Angeles z nową sprawą. Tym razem zlecenie prowadzi go w stronę środowiska bokserskiego. Sugar bierze pod lupę trudnego starszego brata wschodzącej gwiazdy ringu, którego trzeba odnaleźć, zanim narobi sobie poważniejszych kłopotów. W tle wciąż leży osobista historia detektywa, czyli poszukiwania ukochanej, zaginionej siostry. Trop, który z początku wygląda na zwykłą rozróbę, szybko zaczyna prowadzić wyżej. Sugar wpada na konspirację o złowieszczych zamiarach, sięgającą wpływowych warstw miejskiego porządku. Im głębiej się w to wciąga, tym więcej kosztuje go odpowiedź na pytanie, jak daleko jest gotów się posunąć, żeby zrobić to, co uznaje za słuszne. Ten dylemat ma być sercem 2. sezonu, znacznie wyraźniejszym niż w pierwszej odsłonie.

Kto gra w 2. sezonie serialu „Sugar”? Colin Farrell i zupełnie nowa drużyna

Tytułowego detektywa znów gra Colin Farrell, który jest też producentem wykonawczym serialu. Wokół niego pojawia się zestaw zupełnie nowych nazwisk. Jin Ha, znany z „Pachinko” i z teatralnej kariery na Broadwayu, gra utalentowanego boksera, który zbyt często wpada w towarzystwo, w jakie nie powinien. Raymond Lee, którego widzowie kojarzą z „Quantum Leap”, dołącza do produkcji w jednej z drugoplanowych ról. Tony Dalton, znany jako Lalo Salamanca z „Better Call Saul”, wciela się w porucznika z biura szeryfa hrabstwa Los Angeles. Po stronie kobiet równie ciekawie. Laura Donnelly z „Outlander” i głośnego spektaklu „The Ferryman” gra kobietę, która jest całkowicie odporna na urok Sugara. Sasha Calle, którą widzowie zapamiętali z „The Flash”, wciela się w cwaną, ulicznie wykształconą wspólniczkę detektywa. W roli specjalnego gościa pojawia się Shea Whigham („Świt Ameryki”), który gra urzędnika rządowego pomagającego Sugarowi w prowadzeniu śledztwa. Showrunnerem znów jest Sam Catlin, a twórcą oryginalnej koncepcji pozostaje Mark Protosevich.

Apple TV+ stawia na hipnotyczny neo-noir

Pierwszy sezon „Sugara” miał reputację serialu, o którym nie mówiło się głośno, dopóki nie zaczynało się go oglądać. Stylizacja na klasyczny film noir, zakochany w starym kinie detektyw i fabuła, która w finale brała mocno nieoczekiwany zwrot, sprawiły, że produkcja przylgnęła do widzów. Apple TV+ długo zwlekał z decyzją o przedłużeniu, dlatego potwierdzenie 2. sezonu fani przyjęli jak prezent. Teraz platforma idzie krok dalej. Zamiast kopiować to, co działało, twórcy wymieniają niemal cały skład postaci wokół Farrella, zmieniają tło na bokserskie i zapowiadają, że sprawa zaginionej siostry, która napędzała pierwszy sezon, dostanie konkretne rozwinięcie. Ośmioodcinkowa struktura ma przypominać poprzedni format, z nowymi odcinkami pojawiającymi się co piątek, aż do finału 7 sierpnia. Pierwsze zdjęcia, które Apple TV+ wypuścił na początku 2026 roku, sugerują przesunięcie tonu. Mniej eleganckiej hollywoodzkiej melancholii, więcej brudnego, ulicznego klimatu Los Angeles. Sugar pojawia się tam w kapeluszu i z papierosem, bez wizualnych ozdobników, które łatwo skojarzyć z magazynem mody. Dokładnie taki, jakiego fani pierwszego sezonu chcieli zobaczyć.

Sprawdzamy, dla kogo jest nowy sezon neo-noir od Apple TV+

Po „Sugara” warto sięgnąć, jeśli lubicie kryminały z gęstą atmosferą, które grają stylem na równi z fabułą. To serial, w którym tempo nie jest tym, co rzuca cię w fotel. Bardziej liczy się klimat, dialogi i drobne detale, które finalnie okazują się znacznie ważniejsze, niż na pierwszy rzut oka wyglądały. Druga odsłona ma być mroczniejsza, ale w tym samym tonie produkcji. Jeśli pierwszy sezon was wciągnął, ośmioodcinkowa kontynuacja powinna spełnić oczekiwania. Jeśli zaczynacie znajomość z „Sugarem” od czerwca, pierwszą serię można spokojnie nadrobić w jeden weekend. Piątkowe wieczory od 19 czerwca dostaną nowy stały punkt programu.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...