Czuły i bolesny jednocześnie. Jeden z najciekawszych polskich filmów ostatnich lat dostępny za darmo
Na TVP VOD dostępna jest „Córka trenera” w reżyserii Łukasz Grzegorzek – kameralny dramat z 2019 roku, który pod pozorem historii o sporcie opowiada o dojrzewaniu, ambicjach i trudnej miłości między ojcem a córką. W rolach głównych wystąpili Karolina Bruchnicka oraz Jacek Braciak.

Na TVP VOD dostępna jest „Córka trenera” – pełnometrażowy film Łukasz Grzegorzek z 2019 roku. To kameralny dramat obyczajowy, który wykorzystuje świat juniorskiego tenisa jako tło do opowieści o relacji ojca i córki, ambicji oraz procesie wchodzenia w dorosłość. W głównych rolach występują Karolina Bruchnicka i Jacek Braciak.
„Córka trenera”: film drogi zamiast sportowej biografii
Choć punktem wyjścia jest kariera siedemnastoletniej tenisistki Wiktorii Kornet, „Córka trenera” nie jest filmem sportowym w klasycznym rozumieniu. Grzegorzek świadomie rezygnuje z widowiskowości i dramaturgii wielkich turniejów. Zamiast tego koncentruje się na codzienności: małych ośrodkach treningowych, prowincjonalnych zawodach, tanich hotelach i wielogodzinnych podróżach samochodem. To kino drogi – zarówno dosłownie, jak i metaforycznie. Wiktoria i jej ojciec Maciej przemierzają Polskę z turnieju na turniej, ale równolegle pokonują dystans emocjonalny. Dziewczyna znajduje się w momencie przejścia między podporządkowaniem a autonomią. Ojciec, który przez lata wyznaczał jej rytm życia, zaczyna tracić kontrolę nad sytuacją.

Maciej Kornet jest trenerem, który sam nie osiągnął sportowego spełnienia. Całą energię inwestuje w córkę, traktując jej talent jako projekt życia. Nie ma w nim brutalności ani jednoznacznego despotyzmu. Są natomiast upór, przekonanie o własnej racji i trudność w zaakceptowaniu dorastania dziecka. Scenariusz precyzyjnie pokazuje mechanizm tej relacji. Ojciec deklaruje, że daje córce wolność, ale w praktyce kwestionuje jej decyzje. Wiktoria z kolei długo funkcjonuje w roli „tej, która nie zawodzi”. Moment przesilenia nie przychodzi na korcie, lecz poza nim w sytuacjach, które nie mają nic wspólnego z wynikiem sportowym, a wszystko z osobistą tożsamością.
„Córka trenera”: aktorstwo bez efekciarstwa
Jacek Braciak buduje postać Korneta oszczędnie, bez podbijania emocji. Jego bohater jest rozdarty między miłością a ambicją, między dumą a lękiem przed utratą wpływu. Braciak nie gra „złego ojca”, lecz człowieka, który nie potrafi oddzielić troski od kontroli. Karolina Bruchnicka jako Wiktoria prowadzi swoją bohaterkę w sposób konsekwentny – od dziewczyny skupionej na realizowaniu planu ojca do młodej kobiety, która zaczyna zadawać pytania o sens własnych wyborów. Jej przemiana nie jest spektakularna, ale wiarygodna. Ważną rolę odgrywa także postać młodego tenisisty Igora, który wprowadza nową dynamikę do relacji ojca i córki. Pojawienie się trzeciej osoby ujawnia napięcia dotąd skrywane pod rutyną treningów.
„Córka trenera”: o sporcie bez patosu
Grzegorzek, sam mający doświadczenie tenisowe, pokazuje juniorski sport bez patosu. Zamiast narracji o „wielkim talencie”, otrzymujemy obraz systemu wymagającego wczesnej specjalizacji, rezygnacji z normalnej młodości i podporządkowania całego życia jednemu celowi. W filmie wyraźnie wybrzmiewa pytanie: czy sport jest drogą do samorealizacji, czy narzędziem realizowania cudzych ambicji? I co dzieje się w momencie, gdy młody zawodnik zaczyna dostrzegać alternatywę? „Córka trenera” ma strukturę przemyślaną i konsekwentną. To film oszczędny formalnie, oparty na dialogach i relacjach, unikający zbędnych ozdobników. Efektem jest dramat o dojrzewaniu, który nie sprowadza się do konfliktu pokoleń. To raczej studium stopniowego przesuwania granic: między opieką a kontrolą, między lojalnością a potrzebą niezależności.
Dlaczego warto obejrzeć film „Córka trenera”?
„Córka trenera” pozostaje jednym z bardziej dojrzałych polskich debiutów ostatnich lat. Nie epatuje emocjami, nie oferuje łatwych rozstrzygnięć. Zamiast tego proponuje precyzyjnie opowiedzianą historię o ambicji, niespełnieniu i trudnej sztuce odpuszczania. Dostępność filmu na TVP VOD to dobra okazja, by zobaczyć opowieść, która pod pozorem sportowej historii mówi przede wszystkim o rodzinie i o cenie, jaką płaci się za marzenia.


