Reklama

Już 21 kwietnia „Downton Abbey: Wielki finał” pojawi się na SkyShowtime. To trzeci i ostatni film, który ma definitywnie domknąć historię rodziny Crawleyów i ich domu w Yorkshire. Dla widzów to nie tylko kolejna wizyta w Downton, ale zapowiadane pożegnanie z bohaterami, których losy śledzili przez lata – od serialowego debiutu w 2010 roku po kolejne kinowe powroty.

„Downton Abbey” wraca po raz ostatni i łamie serca fanów

Serial Juliana Fellowesa stał się globalnym zjawiskiem popkulturowym, bo z rozmachem prowadził opowieść o arystokracji i służbie na tle prawdziwych wstrząsów epoki. Akcja obejmowała lata 1912–1926, a w wydarzenia codziennego życia bohaterów wdzierały się wielkie tematy: tragedia Titanica, I wojna światowa, epidemia hiszpanki, walka o prawa wyborcze kobiet i coraz wyraźniejszy schyłek tradycyjnego modelu życia wyższych sfer. Skala sukcesu mówi sama za siebie: łącznie 15 nagród Emmy, 3 Złote Globy i wpis do Księgi Rekordów Guinnessa jako najwyżej oceniana przez krytyków anglojęzyczna produkcja 2011 roku. W tej historii narodziła się też jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci serii, czyli lady Violet grana przez Maggie Smith, która zmarła w 2024 roku. To właśnie mieszanka wielkiej historii, rodzinnych napięć i charakterów „z krwi i kości” sprawiła, że widzowie pokochali „Downton Abbey”.

O czym opowiada film „Downton Abbey: Wielki finał”?

Po dwóch pełnometrażowych kontynuacjach („Downton Abbey” z 2019 roku oraz „Downton Abbey: Nowa epoka” z 2022 roku) nadszedł czas na kropkę nad i. „Downton Abbey: Wielki finał” to film zamykający sagę. Punktem zapalnym ma być publiczny skandal z udziałem Mary, a równolegle rodzinę dotykają problemy finansowe. W praktyce oznacza to, że mieszkańcy domu i jego zaplecze muszą mierzyć się z realnym widmem społecznego wykluczenia. Crawleyowie zostają zmuszeni do zaakceptowania nadchodzących zmian, a jednocześnie na pierwszy plan ma wychodzić kolejne pokolenie, które ma poprowadzić Downton w przyszłość. To obietnica domknięcia wątków bez oglądania się za siebie: mniej nostalgii dla samej nostalgii, więcej decyzji, które bolą, ale są nieuniknione.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.

W obsadzie wraca niemal cała oryginalna ekipa, w tym Hugh Bonneville, Michelle Dockery oraz Elizabeth McGovern. Dla fanów ważną wiadomością są też powroty, które mają działać jak prezent dla najwierniejszych widzów: Paul Giamatti ponownie pojawia się jako Harold Levinson, brat Cory, a Dominic West znów wciela się w Guya Dextera. Film dorzuca również świeżą energię nowymi nazwiskami. Do świata „Downton Abbey” dołączają Joely Richardson oraz Alessandro Nivola. To sygnał, że finał nie ma być wyłącznie pożegnaniem, ale też spotkaniem różnych generacji bohaterów w momencie, gdy dom, rodzina i status społeczny przestają być oczywistością.

Gdzie i kiedy obejrzeć „Downton Abbey: Wielki finał”?

„Downton Abbey: Wielki finał” zarobił w kinach ponad 100 mln dolarów, a jego odbiór okazał się wyjątkowo ciepły. Na Rotten Tomatoes 91% recenzji krytyków jest pozytywnych, a w opiniach powraca jedna myśl: to emocjonalnie satysfakcjonujące domknięcie historii, które działa kojąco, bo stawia na dobrze znaną atmosferę i bohaterów, a jednocześnie nie ucieka od koniecznych rozstań. W Polsce film był dostępny najpierw w kinach, a później w płatnym wypożyczeniu m.in. na Prime Video. Od 21 kwietnia przechodzi do oferty SkyShowtime w ramach standardowej subskrypcji, więc dla wielu widzów to najlepszy moment, by ostatni raz wrócić do Downton Abbey...

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Reklama
Reklama
Reklama