Dziś jest jedną z najbardziej komentowanych premier ostatnich tygodni. „Brzydka siostra” to mroczna reinterpretacja „Kopciuszka”
Bez zapowiedzi trafiła na Prime Video, a dziś jest jedną z najbardziej komentowanych premier ostatnich miesięcy. „Brzydka siostra” to mroczna reinterpretacja „Kopciuszka”, która zamiast magii oferuje historię o zazdrości, obsesji i cenie, jaką płaci się za bycie „wystarczająco piękną”.

„Brzydka siostra” bez zapowiedzi, bez długiej kampanii promocyjnej i bez budowania napięcia tygodniami niespodziewanie trafiła do katalogu Prime Video. Produkcja, która jeszcze niedawno była obecna w kinach, od razu zwróciła na siebie uwagę widzów. To jedna z najbardziej niepokojących i zaskakujących premier ostatnich miesięcy bierze jedną z najsłynniejszych baśni świata i zamienia ją w opowieść o zazdrości, kompleksach i obsesji na punkcie piękna. Zamiast historii o magicznym balu i spełnionym marzeniu dostajemy bezkompromisową reinterpretację „Kopciuszka”, w której nie ma miejsca na niewinność i łatwe wzruszenia. Tu piękno nie jest nagrodą, a walutą.
„Brzydka siostra” – mroczna wersja baśni, której nie znaliście
Twórcy całkowicie odwracają perspektywę znanej opowieści. W centrum historii staje Elvira jedna z przyrodnich sióstr Kopciuszka, od lat żyjąca w cieniu tej „lepszej”, ładniejszej i bardziej pożądanej. W świecie przedstawionym w filmie uroda nie jest atutem, lecz przepustką do lepszego życia. To ona decyduje o pozycji społecznej, bezpieczeństwie i przyszłości kobiety. Elvira doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Zaczyna traktować własne ciało jak projekt do poprawienia, coś, co można naprawić, przerobić, dopasować. Z pozoru niewinne pragnienie akceptacji stopniowo przeradza się w obsesję. Granice zaczynają się zacierać, a chęć zmiany coraz częściej przypomina autodestrukcję.
Horror, czarna komedia i dramat w jednym
„Brzydka siostra” nie jest klasyczną baśnią w nowym opakowaniu. To odważne połączenie dramatu, czarnej komedii i body horroru. Twórcy świadomie rezygnują z lekkiej, baśniowej estetyki, stawiając na ciężki klimat, niepokojące obrazy i emocje, które długo nie dają spokoju. Film bezlitośnie obnaża presję ideału piękna i pokazuje, jak niszczący potrafi być świat, który bezwarunkowo premiuje wygląd. To kino cielesne, momentami brutalne, ale podszyte wyraźną refleksją nad współczesną obsesją perfekcyjnego wizerunku.

Film, który podzielił widzów
Reakcje na „Brzydką siostrę” są skrajne – od chłodnej rezerwy po zachwyt nad jej bezkompromisowością. Dla części widzów to przede wszystkim gorzka dekonstrukcja mitu szczęśliwego zakończenia. „I »nie żyli długo i szczęśliwie«. Oczywiście krytyka kultu piękna prowadzącego do autodestrukcji, ale nie wnosi absolutnie nic nowego do analizy tego zjawiska” – pisze jeden z nich. Inni podkreślają makabryczny cielesny wymiar filmu: „Siostra Kopciuszka poszła na bal, a tam Cronenberg. Makabryczna wariacja na temat klasycznej baśni. Przygotuj sobie coś smacznego na finał i ciesz się seansem”. Często pojawia się też porównanie do „Substancji”: „»Substancja« w baśniowej wersji. Naprawdę sprawny debiut obiecującej reżyserki”. Dla wielu seans okazuje się przeżyciem wyraźnie emocjonalnym: „Ile kobieta jest w stanie poświęcić, żeby poczuć się wystarczająco dobra? Po filmie zostało we mnie uczucie pustki i współczucia, z domieszką niepokoju”. Nie brakuje też głosów zachwytu nad skrajnością tej historii: „Moje chore potrzeby filmowe zostały zaspokojone! Takich skrajnie mocnych emocji szukam w kinie, tym karmi się ta mroczna cząstka mej duszy”. Oraz celnych obserwacji: „Szklany pantofelek narzędziem tortur i przymusu, a wszystko w imię toksycznej kultury piękna”. Są również bardziej wyważone opinie: „Przyzwoity dramat z elementami horroru. Historia wciąga, brutalne sceny sprawiają ból, no i jest to ciekawe spojrzenie na klasyczną baśń”.
Kopciuszek w wydaniu Substancjowym! Opowieść z perspektywy przyrodniej siostry Kopciuszka o destrukcyjnych i toksycznych standardach piękna i desperackiej potrzebie wpasowania się w nie (zwłaszcza pod presją). Świetny body horror.
„Brzydka siostra” już na Prime Video
„Brzydka siostra” jest już dostępna w katalogu Prime Video. Wszystko wskazuje na to, że to jedna z tych premier, które albo się odrzuca, albo bardzo długo nosi w sobie po seansie. Jedno jest pewne, obok tej wersji „Kopciuszka” trudno przejść obojętnie.

