Fani „Opowieści podręcznej” oszaleli na punkcie nowego serialu „Testamenty”! „Obejrzałam jednym tchem”, „Tak dobry, że mam ciarki!”
Na Disney+ zadebiutował serial „Testamenty” oparty na powieści Margaret Atwood, który przenosi widzów do świata surowej teokracji widzianego oczami dwóch nastolatek. Trzy pierwsze odcinki są już dostępne, a kolejne będą pojawiać się co tydzień. Produkcja zdążyła już podbić rankingi streamingowe i wzbudzić entuzjazm zarówno krytyków, jak i fanów „Opowieści podręcznej”.

Sequel „Opowieści podręcznej” wreszcie trafił na ekrany i wygląda na to, że spełnia oczekiwania nawet najbardziej wymagających fanów. „Testamenty” to 10-odcinkowy serial na Disney+, który zamiast powielać schemat poprzednika, proponuje coś innego: opowieść o buncie widzianym z perspektywy nastoletnich bohaterek.
O czym są „Testamenty”? Dwie dziewczyny, jeden reżim i bunt
Akcja „Testamentów” rozgrywa się kilkanaście lat po wydarzeniach znanych z „Opowieści podręcznej”. W centrum historii stoją dwie nastolatki: Agnes Mackenzie, wychowana w Gileadzie zgodnie z jego surowymi zasadami, oraz Daisy, która trafia do tego świata z zewnątrz. Obie zostają uczennicami szkoły prowadzonej przez Ciotkę Lydię, gdzie przygotowuje się młode kobiety do roli posłusznych żon. Agnes jest córką June Osborne i dorastała w przekonaniu, że porządek Gileadu jest jedynym słusznym. Daisy natomiast wnosi do tego świata zupełnie inną perspektywę. Między dziewczynami rodzi się więź, która stopniowo podważa fundamenty systemu. W tle pojawiają się aranżowane małżeństwa, nieustanny nadzór i próby ograniczenia wolności. To nie jest powtórka z „Opowieści podręcznej”. „Testamenty” przesuwają ciężar z ponurej wizji totalitaryzmu na opowieść o dojrzewaniu w warunkach, które nie pozostawiają miejsca na indywidualność.
Kto gra w nowym serialu Disney+ „Testamenty”?
Centralną postacią serialu pozostaje Ciotka Lydia, w którą ponownie wciela się Ann Dowd. W roli Agnes/Hannah występuje Chase Infiniti, znana z serialu „Jedna bitwa po drugiej”. Daisy gra Lucy Halliday, którą widzowie mogą kojarzyć z produkcji „Blue Jean”. Obie młode aktorki zostały przez krytyków wyróżnione jako jedne z najciekawszych odkryć sezonu. W serialu pojawiają się również: Mabel Li, Amy Seimetz, Brad Alexander, Rowan Blanchard, Mattea Conforti, Zarrin Darnell-Martin, Eva Foote, Isolde Ardies, Shechinah Mpumlwana, Birva Pandya oraz Kira Guloien. Elisabeth Moss powraca jako June Osborne, choć jej udział w „Testamentach” ma charakter epizodyczny. Za serial odpowiada showrunner Bruce Miller, a trzy pierwsze odcinki wyreżyserował Mike Barker. Produkcją zajęło się MGM Television.

„Testamenty” to świeże podejście do świata znanego z „Opowieści podręcznej”
„Testamenty” powstały na podstawie powieści Margaret Atwood z 2019 roku, która zdobyła Nagrodę Bookera. Sam materiał źródłowy wzbudził ogromne zainteresowanie, bo Atwood wróciła do świata Gileadu po ponad 30 latach od napisania „Opowieści podręcznej”. Serial wyróżnia się na tle poprzednika pod kilkoma względami. Jest wizualnie znacznie bardziej kolorowy, a narracja prowadzona jest z perspektywy młodych bohaterek, co nadaje produkcji zupełnie inny rytm. Recenzenci porównują go do „Bridgertonów” osadzonych w świecie z koszmaru, bo łączy elementy opowieści o dojrzewaniu z dystopijnym thrillerem. Produkcja w ciągu jednego dnia od premiery weszła do czołówki najchętniej oglądanych tytułów na Disney+ i zajęła 5. miejsce wśród najchętniej oglądanych seriali na Hulu w USA. Na Rotten Tomatoes serial ma 86% pozytywnych recenzji krytyków i 82% od widzów.
Co mówią widzowie o serialu „Testamenty”? Pierwsze reakcje po premierze
Premiera „Testamentów” wywołała falę komentarzy wśród widzów, którzy obejrzeli trzy pierwsze odcinki udostępnione 8 kwietnia. Wielu fanów nie kryło zaskoczenia pojawieniem się Elisabeth Moss w roli June: „Obejrzałam trzy odcinki jednym tchem, nie mogę się doczekać kolejnego. A June?! Mówili, że jej nie będzie!”. Inni podkreślali, że serial wciąga od pierwszych minut i trudno się od niego oderwać:
Testamenty były tak dobre, że mam ciarki. Cieszę się, że to prawdziwa kontynuacja. Dokładnie tego się spodziewałam!
Pojawiły się też głosy widzów, którzy śledzili wcześniej „Opowieści podręcznej”, że ostatnie sezony oryginału były męczące. Z tego powodu pochodzą do nowej produkcji z rezerwą. Te osoby najczęściej przyznawały jednak, że „Testamenty” pozytywnie je zaskoczyły swoją świeżością.
Czy warto obejrzeć „Testamenty”?
„Testamenty” to propozycja przede wszystkim dla fanów „Opowieści podręcznej”, którzy chcą wrócić do uniwersum Gileadu, ale w nowej formule. Serial jest lżejszy od poprzednika, mniej brutalny, bardziej skoncentrowany na relacjach między bohaterkami niż na epatowaniu cierpieniem. Produkcja sprawdzi się też u osób, które nigdy nie widziały „Opowieści podręcznej”. Twórcy zadbali o to, żeby fabuła była zrozumiała bez znajomości poprzedniego serialu, choć oczywiście pewne wątki zyskują dodatkowy wymiar dla widzów znających kontekst. Pierwsze 3 odcinki są dostępne na Disney+, kolejne będą pojawiać się na platformie co tydzień w środy.

