Reklama

Bracia Dardenne od lat opowiadają o ludziach, których w kinie głównego nurtu prawie nie ma. W „Młodych matkach” zabierają widzów do placówki, w której nastolatki uczą się samodzielnego życia z dzieckiem. Wzorem była prawdziwa instytucja w Liège, a pięć bohaterek to postacie z krwi i kości. Cannes nagrodziło film w 2025 roku, jury ekumeniczne dorzuciło osobne wyróżnienie. Polska premiera już 22 maja.

O czym opowiadają „Młode matki” braci Dardenne. Pięć historii pod jednym dachem

Akcja rozgrywa się w nowoczesnym domu opieki dla młodych matek w belgijskim Liège. Pod jednym dachem mieszka pięć dziewczyn, każda przed innym wyborem, każda z innym bagażem. Jessica próbuje doprosić się akceptacji własnej matki, której nigdy do końca nie poznała. Perla wierzy, że dziecko zatrzyma chłopaka, który już dawno odsunął się od niej emocjonalnie. Julie wychodzi z uzależnienia i pierwszy raz od bardzo długiego czasu pozwala sobie myśleć o przyszłości u boku narzeczonego. Ariane czuje, że nie nadąża, że nie jest gotowa, że wszystko dzieje się za szybko. Naïma jest sama. Jej rodzina nie chce z nią rozmawiać, a ona próbuje przebić się przez mur, który stawiają od miesięcy. Reżyserzy nie oceniają żadnej z bohaterek. Po prostu są z nimi przez kilka dni ich życia, w których podejmują decyzje na bardzo długo.

Obsada „Młodych matek”. Twarze, które warto zapamiętać

Bracia Dardenne ponownie postawili na młode aktorki w dużej mierze nieznane szerokiej publiczności. W rolach Jessiki, Perli, Julie, Ariane i Naïmy występują debiutantki, które według zagranicznych recenzentów dźwigają cały film. Belgijscy reżyserzy są też autorami scenariusza, za który dostali w Cannes nagrodę. Inspiracją dla obrazu była prawdziwa placówka dla młodych mam w Liège, którą bracia obserwowali przez wiele miesięcy. W Polsce film dystrybuuje Aurora Films.

„Młode matki” w Cannes: nagrody i mocne recenzje

Film miał światową premierę na 78. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes w 2025 roku. Zdobył tam dwa znaczące wyróżnienia: nagrodę za najlepszy scenariusz oraz Nagrodę Jury Ekumenicznego. Krytycy nazwali „Młode matki” najbardziej przekonującym filmem braci Dardenne. Powtarza się jedno określenie: „dzieci wychowujące dzieci”. I to ono najlepiej oddaje pomysł na cały obraz. Dardenne'owie konsekwentnie robią kino o ludziach, których w mainstreamie nie ma, a o których w ich filmach trudno potem zapomnieć.

Czy warto pójść do kina na „Młode matki”?

Film jest dla widzów, którzy lubią europejskie kino z mocnymi bohaterkami i tematami społecznymi w tle. Dla tych, którzy szukają opowieści o macierzyństwie pozbawionych instagramowego filtra. Dla widzów, którzy nie boją się trudnych emocji w sali kinowej. Nie jest to film, który zostawi was z gładkim zakończeniem i czystym sumieniem. Jest natomiast obrazem, który zostanie z wami na długo po wyjściu z sali. „Młode matki” wchodzą do polskich kin 22 maja.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...