Reklama

Hiszpańska wersja tej historii była jednym z największych hitów Prime Video, a brytyjski remake tylko podgrzał atmosferę. Teraz przychodzi czas na drugą odsłonę. „Your Fault: London” zapowiada więcej dystansu między bohaterami, więcej rywali i jedno pytanie, czy ta miłość to wytrzyma.

O czym jest „Your Fault: London”? Historia Noah i Nicka, gdy mija pierwsza euforia

Akcja zaczyna się po wydarzeniach z „My Fault: London”. Noah i Nick tworzą parę, choć ich relacja od początku jest skomplikowana. Połączyła ich rodzina, bo matka Noah wyszła za bogatego ojca Nicka, więc para mieszka pod jednym dachem jako przyrodnie rodzeństwo. W drugiej części ten układ schodzi na dalszy plan, a na pierwszy wysuwa się coś znacznie bardziej przyziemnego, czyli życie, które rozciąga ich w dwie różne strony. Noah wyjeżdża na studia do Oksfordu i wchodzi w nowe środowisko. Nick zostaje pochłonięty obowiązkami i pracą, przez co pary jest przy sobie coraz mniej. W tle pojawiają się nowi ludzie. Sophia interesuje się Nickiem i nie ukrywa swoich zamiarów, a Michael, student z Oksfordu, zaczyna coś czuć do Noah. Do tego dochodzą uliczne wyścigi i znajomości, które wciągają bohaterów z powrotem w świat, od którego mieli trzymać się z daleka. Zaufanie zostaje wystawione na próbę, a Noah i Nick muszą zdecydować, czy walczą o ten związek, czy pozwolą mu się rozpaść.

Kto gra w „Your Fault: London”? Obsada i twórcy kontynuacji

W głównych rolach wracają Asha Banks jako Noah i Matthew Broome jako Nick. Na ekran powracają też Eve Macklin w roli Elli, matki Noah, oraz Ray Fearon jako William, ojciec Nicka. Widzowie ponownie zobaczą Envę Lewis jako Jennę, Kerima Hassana w roli Liona i Sama Buchanana jako Ronniego. Do obsady dołączyły nowe nazwiska, które napędzają konflikt drugiej części. Louisa Binder gra Sophię, kobietę zainteresowaną Nickiem. Joel Nankervis wciela się w Michaela, studenta z Oksfordu, któremu bliżej do Noah, niż powinno. Scarlett Rayner gra Briar, a Orlando Norman wciela się w Cruza, postać związaną ze światem nielegalnych wyścigów. Za reżyserię odpowiadają Dani Girdwood i Charlotte Fassler, ten sam duet, który stał za „My Fault: London”.

Skąd ten fenomen? Od powieści Mercedes Ron przez Hiszpanię po Londyn

„Your Fault: London” to druga część angielskojęzycznej adaptacji trylogii „Culpables” autorstwa Mercedes Ron. Argentyńska pisarka zaczynała od publikacji na Wattpadzie, a jej książki szybko zebrały oddaną grupę czytelniczek, głównie nastolatek i młodych kobiet. Trylogię tworzą „Culpa mía”, „Culpa tuya” i „Culpa nuestra”, a brytyjski film opiera się na drugim tomie. Wcześniej powstała hiszpańska wersja tej historii z Nicole Wallace i Gabrielem Guevarą. „Culpa mía” zadebiutowała w 2023 roku i stała się jednym z najczęściej oglądanych nieanglojęzycznych tytułów Prime Video, a kolejne części tylko umocniły popularność serii. „My Fault: London” z 2025 roku przeniosło fabułę do Wielkiej Brytanii i postawiło na nowych aktorów. Teraz brytyjska wersja idzie dalej i adaptuje kolejny rozdział historii Noah i Nicka.

Zwiastun „Your Fault: London”. Zobacz, zanim film trafi na Prime Video

Prime Video udostępniło oficjalny zwiastun drugiej części. Widać w nim zmianę tonu względem „My Fault: London”, bo zamiast pierwszego zauroczenia na ekranie pojawiają się napięcia, zazdrość i dystans między bohaterami. Zwiastun „Your Fault: London”:

Dla kogo jest „Your Fault: London” i kiedy premiera?

To propozycja przede wszystkim dla osób, które obejrzały „My Fault: London” i chcą wiedzieć, co dalej z bohaterami. Sprawdzi się też u widzów lubiących młodzieżowe romanse z mocnym wątkiem emocjonalnym, historie o trudnych relacjach i klimat znany z hiszpańskich „Culpables”. Jeśli należysz do czytelniczek Mercedes Ron, druga część pozwoli porównać ekranizację z książką „Culpa tuya”. „Your Fault: London” trafia na Prime Video 17 czerwca i będzie dostępne w ponad 240 krajach i regionach. To jedna z głośniejszych premier streamingowych tego miesiąca, a biorąc pod uwagę zasięg poprzednich części serii, film ma szansę szybko wejść do zestawień najczęściej oglądanych tytułów.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...