Jeden z najlepszych thrillerów psychologicznych lat 90. z Bruce'm Willisem! Finał dosłownie wbija w fotel!
Ponad dwie dekady od premiery „Szósty zmysł” nadal budzi emocje. To przykład kina, które opiera się nie tylko na napięciu, ale też na precyzyjnie poprowadzonej historii.

Niewiele produkcji z lat 90. tak dobrze zniosło próbę czasu. „Szósty zmysł” wciąż pozostaje jednym z najlepiej wspominanych thrillerów psychologicznych.
O czym jest kultowy film z lat 90. „Szósty zmysł”?
„Szósty zmysł” zaczyna się od historii dziecięcego psychologa Malcolma Crowe’a, który po traumatycznym wydarzeniu próbuje wrócić do pracy i podejmuje się terapii ośmioletniego Cole’a Seara. Chłopiec jest zamknięty w sobie, ma kłopoty w szkole, a jego zachowanie wygląda jak nieustanny stan alarmowy. Z czasem Cole mówi wprost, że widzi zmarłych, którzy nie pogodzili się z tym, co ich spotkało i pojawiają się w jego otoczeniu. Film prowadzi tę relację bardzo blisko: nie jako „sprawę do rozwiązania”, tylko jako proces, w którym jedno próbuje zrozumieć drugie. Malcolm szuka języka, który pozwoli chłopcu nazwać to, co przeżywa, a Cole sprawdza, czy wreszcie trafił na kogoś, kto nie uzna go za kłamcę albo problem. Równolegle rozwija się wątek życia Malcolma — jego relacji z żoną i poczucia, że coś w codzienności przestało się układać.

Bruce Willis gra tu inaczej niż w wielu swoich najbardziej rozpoznawalnych rolach, tj. bez napinki, a z wyciszeniem, które działa na korzyść postaci. Malcolm nie jest „bohaterem od zadań specjalnych”, tylko człowiekiem, który próbuje poukładać własne życie, jednocześnie biorąc odpowiedzialność za cudzy lęk. Największe wrażenie robi jednak Haley Joel Osment jako Cole. Ta rola jest zbudowana na drobiazgach: spojrzeniach, pauzach, reakcjach na dźwięk i dotyk, na tym, jak dziecko próbuje zachować twarz, kiedy w środku jest przerażone. Z kolei Toni Collette, matka chłopca, trafnie prezentuje zmęczenie, bezradność i kolejne próby ratowania dziecka, gdy nie ma się narzędzi ani instrukcji.
Jedna z najlepszych ról Bruce'a Willisa!
Dla wielu widzów „Szósty zmysł” to kultowa produkcja z ich dzieciństwa i jeden z najoryginalniejszych tytułów lat 90. Na filmwebie jedna z internautek napisała: „Film mojego dzieciństwa, utkwił w pamięci na lata”. Inni podkreślają, że to najlepszy film Shyamalana: „Mocny thriller psychologiczny z genialnymi rolami Willisa i Osmenta oraz jednym z najbardziej popularnych twistów filmowych”, „Mocny start Nighta, ukazujący jego duży potencjał reżyserski (rujnowany przez niektóre kolejne dokonania). Najlepsze role Willisa i Osmenta. Świetny scenariusz”. Część widzów przyznaje, że spodziewali się czegoś straszniejszego, ale nie są zawiedzeni, bo film wciąga i trzyma w napięciu: „Willis tu zagrał jedną ze swoich najlepszych ról”, „Oryginalny i zaskakujący scenariusz, sprawna reżyseria, przekonujące kreacje aktorskie, klimatyczne zdjęcia oraz nastrojowa muzyka. Oscar się należał”.
Gdzie obejrzeć film „Szósty zmysł”?
Film „Szósty zmysł” jest dostępny online w ramach subskrypcji na Disney+ (pakiety od 34,99 zł). Jeśli wolisz jednorazowy seans, możesz go kupić lub wypożyczyć w iTunes. Ceny zaczynają się od 9,99 zł (HD).
