Reklama

Zdarzają się seriale, które ogląda się szybko, intensywnie, a potem odkłada na półkę pamięci. I są też takie, które po latach wydają się mocniejsze, dojrzalsze, bardziej niepokojące niż przy pierwszym seansie. „The Affair” zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Zaczyna się jak historia romansu, a bardzo szybko zamienia we wnikliwe studium emocji, winy, pamięci i konsekwencji wyborów. Przez pięć sezonów konsekwentnie udowadnia, że w relacjach międzyludzkich nie istnieje jedna prawda. Są tylko perspektywy.

O czym jest „The Affair”? Romans, który uruchamia lawinę zdarzeń

Serial zadebiutował w 2014 roku i od pierwszych odcinków opiera się na prostym, ale niezwykle nośnym założeniu. Noah Solloway, nauczyciel i początkujący pisarz, podczas wakacji spotyka Alison Bailey, kobietę zmagającą się z traumą po stracie dziecka. Oboje są w związkach. Jedno spotkanie wystarcza, by uruchomić relację, która stopniowo zaczyna niszczyć ich dotychczasowe życie. „The Affair” od początku pokazuje te same wydarzenia z różnych punktów widzenia. To, co dla jednego bohatera jest niewinnym gestem, dla drugiego staje się zdradą. To, co ktoś zapamiętuje jako czułość, w cudzej wersji urasta do manipulacji. Serial buduje napięcie nie na sensacji, lecz na rozchodzeniu się narracji, na różnicach w pamięci, emocjach i motywacjach.

Serial o uczuciach. Od namiętności po obsesję

Choć „The Affair” często bywa nazywany dramatem obyczajowym, to słowo „uczucia” opisuje go znacznie trafniej. W tej historii jest miejsce na namiętność, wstyd, fascynację, zazdrość, gniew, rozpacz i potrzebę kontroli. Twórcy nie uciekają od tematów niewygodnych: depresji, żałoby, uzależnień, przemocy psychicznej, winy i odpowiedzialności. To serial, który konsekwentnie pokazuje, że emocje rzadko są czyste i że nawet najbardziej intymne relacje potrafią mieć długie, bolesne konsekwencje nie tylko dla kochanków, ale i dla całego ich otoczenia.

Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe

Pierwsze dwa sezony „The Affair” zostały przyjęte jako świeże, odważne i wyjątkowo dojrzałe telewizyjne dramaty. Trzeci sezon wyraźnie podzielił widzów. Pojawiły się wątki, które dla wielu były zbyt oderwane od fundamentów historii. Sam serial na moment stracił spójność, a część odbiorców porzuciła go bez żalu. Dopiero 4. sezon przyniósł wyraźny powrót do psychologicznych korzeni serii. Skupienie się na relacjach, traumach i konsekwencjach wcześniejszych wydarzeń przywróciło „The Affair” jego najmocniejsze strony. Piąta, finałowa odsłona domknęła historię, stawiając bardziej na emocjonalne rozliczenie niż na fabularne fajerwerki.

Serial „The Affair” obsypany nagrodami

W centrum „The Affair” stoją role Dominica Westa, Ruth Wilson, Maury Tierney i Joshuy Jacksona. To właśnie dzięki nim serial tak skutecznie operuje niuansami. Ich bohaterowie bywają trudni, męczący, niekonsekwentni, ale nigdy jednowymiarowi. Serial zdobył łącznie 5 Złotych Globów i 16 nominacji, w tym dla najlepszego serialu dramatycznego oraz za role aktorskie. Choć poszczególne sezony budziły różne emocje, odbiór serialu do dziś pozostaje wyjątkowo silny. W opiniach widzów regularnie powracają słowa o intensywności i psychologicznej głębi. Jedni piszą wprost: „Zasłużone Złote Globy. Z pozoru prosta historia zaczyna wciągać z każdą minutą. Sposób narracji tych samych wydarzeń przez 2 os. też genialny”. Często pojawiają się głosy podsumowujące całe pięć sezonów: „Pierwszy sezon - 8; Drugi - 9; Trzeci - 6; Czwarty - 7; Piąty - 9” albo: „Bezkompromisowy!! Po słabym 3. sezonie, 4. zapewnia emocjonalną huśtawkę, poniewiera, skłania do myślenia”. Widzowie doceniają też konstrukcję opowieści: „Każdy ma swoją prawdę. Ruth Wilson i Dominic West tworzą nową jakość aktorską w telewizji”. I sam finał, który dla wielu okazał się jednym z najmocniejszych punktów serii: „Pokręcony, szalony, chwilami irracjonalny, ale nie można mu odmówić tego, że jest ciekawy i dobrze zrobiony. Ostatni sezon i ostatnia scena to perła!”.

Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe

Gdzie można obejrzeć serial „The Affair”?

Oglądany po latach serial Hagai Leviego i Sarah Treem działa mocniej niż w momencie premiery. W świecie, w którym narracja o relacjach coraz częściej dotyczy granic, perspektyw i odpowiedzialności, „The Affair” okazuje się zaskakująco aktualny. To nie jest historia o romansie, a o tym, jak bardzo subiektywne jest ludzkie doświadczenie i jak łatwo ranimy siebie nawzajem, nawet działając w imię uczuć. Cały serial, tj. wszystkie pięć sezonów, jest obecnie dostępny na platformie SkyShowtime. To dobra okazja, by nadrobić tytuł, który w momencie premiery był jednym z najgłośniejszych dramatów telewizyjnych, a dziś zasługuje na ponowne odkrycie.

Reklama
Reklama
Reklama