Reklama

Serial „Schody” nie jest nowością, ale właśnie przeżywa drugą młodość. Produkcja HBO z 2022 roku trafiła na Netfliksa i błyskawicznie znalazła się wśród najchętniej oglądanych seriali. Widzowie wracają do historii Michaela Petersona, pisarza oskarżonego o zamordowanie swojej żony Kathleen, która zginęła po upadku ze schodów w ich domu w Karolinie Północnej. Problem w tym, że wiele szczegółów tej sprawy do dziś się nie zgadza. To serial dla osób, które lubią thrillery psychologiczne, kryminały sądowe i historie oparte na faktach. Twórcy nie podają prostych odpowiedzi i właśnie to sprawia, że „Schody” ogląda się z rosnącym napięciem.

Prawdziwa historia opowiedziana w serialu „Schody”

Historia przedstawiona w serialu wydarzyła się naprawdę. W grudniu 2001 roku Kathleen Peterson została znaleziona martwa u podnóża schodów w swoim domu. Jej mąż Michael Peterson twierdził, że doszło do tragicznego wypadku. Śledczy szybko zaczęli jednak podejrzewać, że kobieta mogła zostać zamordowana. Sprawa od początku budziła ogromne emocje. Na miejscu znaleziono ślady krwi, które według prokuratury nie pasowały do teorii o zwykłym upadku. Dodatkowo uwagę śledczych zwróciły problemy finansowe małżeństwa oraz skomplikowane życie osobiste Michaela Petersona.

Proces stał się medialną sensacją. W USA sprawę śledziły miliony widzów, a wokół Petersona bardzo szybko pojawiły się skrajne opinie. Jedni wierzyli w jego niewinność, inni byli przekonani, że od początku manipulował otoczeniem. Serial pokazuje nie tylko samą zbrodnię i śledztwo, ale też wpływ tragedii na całą rodzinę. Twórcy skupiają się na emocjach bohaterów, napięciach między bliskimi i atmosferze niepewności, która narasta z każdym odcinkiem. Ogromnym atutem produkcji jest też sposób prowadzenia narracji. Widz przez cały czas zastanawia się, która wersja wydarzeń jest prawdziwa. Dzięki temu „Schody” działają nie tylko jako klasyczny kryminał, ale również jako mocny dramat psychologiczny.

Kadr z serialu „Schody”
Kadr z serialu „Schody” mat. prasowe

Serial kryminalny „Schody” – obsada

Największą siłą serialu jest bez wątpienia obsada. W roli Michaela Petersona występuje Colin Firth i wielu widzów uważa tę kreację za jedną z najlepszych w jego karierze. Aktor świetnie pokazuje bohatera, którego trudno jednoznacznie ocenić. Chwilami wydaje się ciepły i wiarygodny, by za moment budzić niepokój. Partneruje mu Toni Collette jako Kathleen Peterson. Choć jej bohaterka znika z ekranu bardzo szybko, aktorka pozostawia po sobie ogromne emocje i nadaje całej historii jeszcze większy ciężar.

W serialu pojawiają się także Juliette Binoche, Sophie Turner, Michael Stuhlbarg oraz Parker Posey. Każda z tych postaci wnosi do historii coś ważnego i sprawia, że serial ogląda się jak wielowymiarową opowieść o rodzinie, tajemnicach i manipulacji. Za reżyserię odpowiada Antonio Campos, znany między innymi z filmu „Diabeł wcielony”. Twórca świetnie buduje napięcie i unika taniej sensacji. Zamiast prostych odpowiedzi dostajemy historię pełną niedopowiedzeń.

Kadr z serialu „Schody”
Kadr z serialu „Schody” mat. prasowe

Gdzie obejrzeć serial „Schody”?

Serial „Schody” można obecnie oglądać na platformie Netfliks. Produkcja wcześniej była dostępna przede wszystkim w serwisie Max, gdzie miała swoją premierę w 2022 roku. Całość liczy osiem odcinków, dlatego to idealna propozycja na weekendowy maraton. Warto jednak uprzedzić, że nie jest to lekki serial do oglądania w tle. Historia wymaga uwagi i mocno angażuje emocjonalnie. „Schody” szczególnie przypadną do gustu osobom, które lubią seriale true crime oraz produkcje pokazujące kulisy amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Jeśli podobały wam się „Od nowa”, „Mindhunter” albo „The Act”, ten tytuł również może was wciągnąć.

Kadr z serialu „Schody”
Kadr z serialu „Schody” mat. prasowe

Serial „Schody” z Collinem Firthem – recenzje

Opinie widzów na temat serialu są bardzo mocne, choć nie zawsze jednoznaczne. Wielu zachwyca przede wszystkim klimat produkcji oraz aktorstwo. W recenzjach często pojawiają się komentarze, że „Schody” trzymają napięcie do samego końca i zostają w głowie jeszcze długo po seansie. Szczególnie dużo pochwał zbiera Colin Firth. Widzowie podkreślają, że aktor stworzył niezwykle nieoczywistą postać i sprawił, że trudno oderwać wzrok od ekranu. Chwalone są też zdjęcia, montaż oraz sposób pokazania rodzinnych relacji.

Nie brakuje jednak krytycznych głosów. Część osób uważa, że serial momentami jest zbyt rozwlekły i próbuje za bardzo komplikować narrację. Inni zwracają uwagę na nierówne tempo i nadmiar retrospekcji. Mimo to większość widzów zgadza się co do jednego. „Schody” to jeden z ciekawszych seriali true crime ostatnich lat. Produkcja nie daje łatwych odpowiedzi i właśnie dlatego wywołuje tyle emocji.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...