Reklama

Pracoholiczka, która zakochuje się we własnym pracowniku, biuro pełne tajemnic i ekipa odpowiedzialna za „Teda Lasso” w roli scenarzystów. „Biurowy romans” trafi na Netfliksa 5 czerwca i już teraz wzbudza emocje. Główne role grają Jennifer Lopez i Brett Goldstein, a pierwszy zwiastun zdążył obiec sieć.

O czym jest nowa komedia Netfliksa „Biurowy romans”?

Akcja toczy się w biurze dużej firmy, w której Jackie Cruz, prezeska zaangażowana w pracę bez reszty, zaczyna sekretny związek z nowo zatrudnionym pracownikiem Danielem Blanchflowerem. Im dłużej trwa ich romans, tym trudniej im trzymać się służbowych zasad. Twórcy zapowiadają pikantną komedię romantyczną o tym, co dzieje się z karierą i prywatnym życiem, gdy dwoje ludzi zaczyna, zamiast rozumem, kierować się sercem. Widzowie powinni nastawić się na bardziej dorosłą wersję gatunku, niż tę, do których przyzwyczaiła ich Jennifer Lopez w poprzednich rolach.

Gwiazdorska obsada „Biurowego romansu”!

Główne role grają Jennifer Lopez jako Jackie Cruz oraz Brett Goldstein jako Daniel Blanchflower. Goldstein od kilku lat jest jednym z największych zaskoczeń komediowych w branży, a jego role w „Tedzie Lasso” oraz „Terapii bez trzymanki” przyniosły mu Emmy i status ulubieńca widzów na całym świecie. W obsadzie znalazły się również Betty Gilpin, Amy Sedaris, Tony Hale, Bradley Whitford oraz Edward James Olmos, który ponownie spotyka się z Jennifer Lopez przed kamerą. Olmos zagrał jej ojca w kultowej „Selenie” z 1997 roku i wraca do podobnej roli w nowym projekcie. Reżyserię powierzono Olowi Parkerowi, znanemu z „Mamma Mia! Here We Go Again”, „Bilet do raju” oraz „Gier weselnych”.

Co wyróżnia „Biurowy romans” na tle innych komedii Netfliksa? Scenariusz od ekipy „Teda Lasso”

Najciekawszą informacją wokół projektu jest skład duetu odpowiedzialnego za scenariusz. Brett Goldstein, oprócz roli głównej, napisał historię razem z Joe Kellym, czyli współtwórcą „Teda Lasso”. Obaj panowie pracowali wcześniej przy serialu o trenerze piłkarskim, który zdobył miłość widzów na całym świecie i kilka nagród Emmy. Połączenie ich pisarskiego doświadczenia z reżyserskim wyczuciem Ol Parkera może dać komedii romantycznej trochę świeżości, na którą gatunek od dawna czeka.

Jennifer Lopez i komedie romantyczne

Dla Jennifer Lopez to kolejna odsłona gatunku, w którym aktorka zbiera największe komercyjne sukcesy. Wystarczy przypomnieć „Pokojówkę na Manhattanie”, „Wystrzałowe wesele”, „Powiedz tak”, „Sposób na teściową”, „Wyjdź za mnie” oraz „Plan B”. Jej obecność na ekranie obok Brett Goldsteina ma dać widzom mieszankę znanej energii J.Lo i nowej, bardziej brytyjskiej pikanterii, którą Goldstein wniósł choćby do „Teda Lasso”.

Czy warto obejrzeć „Biurowy romans” na Netfliksie?

Film celuje w widzów, którzy szukają lekkiej komedii romantycznej na wieczór, ale nie mają ochoty na grzeczną wersję gatunku znaną z poprzednich produkcji Netfliksa. Połączenie Jennifer Lopez, Brett Goldsteina i ekipy stojącej za „Tedem Lasso” daje solidne podstawy, żeby liczyć na coś więcej niż tylko kolejny weekendowy seans. Premiera „Biurowego romansu” w Netfliksie już 5 czerwca i to właśnie wtedy widzowie sami sprawdzą, czy zwiastun nie obiecywał za dużo.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...