John Travolta wraca, ale tym razem nie jako aktor. Jego reżyserski debiut to film na podstawie książki dla dzieci, którą wydał w 1997 roku
John Travolta zasiada w fotelu reżysera po raz pierwszy w karierze. Po 28 latach od ostatniej obecności w Cannes wraca tam z filmem „Propeller One-Way Night Coach”, który napisał, narrował i wyprodukował. Światową premierę ogląda właśnie publiczność na festiwalu, a 29 maja produkcja trafi globalnie na Apple TV. Scenariusz powstał na podstawie książki dla dzieci, którą Travolta wydał w 1997 roku.

„Propeller One-Way Night Coach”: fabuła. Lot, który wszystko zmienił
Akcja rozgrywa się w czasach, kiedy podróż samolotem wciąż jest dużym wydarzeniem. Mały Jeff, chłopiec zafascynowany lotnictwem, wsiada wraz z mamą do nocnego lotu z jednego wybrzeża na drugie. Bilet jest w jedną stronę, a celem podróży – Hollywood. Po drodze pojawiają się ekscentryczni współpasażerowie, zaskakujące międzylądowania i krótka wizyta w pierwszej klasie. Każde z tych spotkań ma wpływ naa chłopca oraz to, kim się stanie w przyszłości. Scenariusz napisał sam Travolta na podstawie swojej książki dla dzieci wydanej w 1997 roku. Tytuł nawiązuje do nocnego, śmigłowego lotu w klasie ekonomicznej, popularnego w latach 60., gdy podróżowanie samolotem dopiero stawało się dostępne dla szerszej publiczności.
„Propeller One-Way Night Coach”: zaskakująca obsada
W roli Jeffa zobaczymy Clarka Shotwella, dla którego jest to pierwsza duża rola na ekranie. Jego mamę gra Kelly Eviston-Quinnett. W obsadzie pojawiają się także Ella Bleu Travolta (córka reżysera) i Olga Hoffmann jako stewardesy, a także Miles McMahon w mniejszej roli. Sam John Travolta zdecydował się pozostać za kamerą. Zajął się pisaniem scenariusza, reżyserią, narracją i produkcją. Film powstał pod skrzydłami jego własnej firmy JTP Films i studia Kids at Play.
Powrót Travolty do Cannes po niemal trzech dekadach
Dla Travolty Cannes to miejsce, które towarzyszyło mu podczas najważniejszych momentów jego kariery. W 1994 roku prezentował tam „Pulp Fiction”, trzy lata później „She’s So Lovely”, a w 1998 „Primary Colors”. Tym razem wraca w nowej roli, jako reżyser pokazu specjalnego w sekcji Cannes Premiere. Premiera odbywa się 15 maja, a już dwa tygodnie później film wchodzi globalnie na Apple TV. To pierwsza produkcja, w której Travolta podpisał się pod wszystkimi czterema funkcjami naraz: scenarzysty, reżysera, narratora i producenta.
Skąd właściwie wziął się pomysł na film o nocnym locie do Hollywood?
Travolta od lat opowiada w wywiadach o swojej fascynacji lotnictwem. Ma licencję pilota i tysiące wylatanych godzin, zbierał również samoloty. Książka z 1997 roku, którą napisał z myślą o młodszych czytelnikach, jest właściwie zapisem jego własnych wspomnień z lat 60., gdy jako chłopiec latał z rodzicami przez cały kontynent. Apple Original Films wykupiło prawa do projektu i włączyło go do programu Cannes 2026. Dla platformy to kolejna inwestycja w autorskie kino z osobistą historią w tle. Travolta, mimo że w „Propeller One-Way Night Coach” pozostał za kamerą, w najbliższych miesiącach zagra jeszcze w sześciu produkcjach, między innymi w „November 1963”, „The Gentleman Thief”, „That’s Amore!” i „Black Tides”.
Czy warto obejrzeć reżyserski debiut Travolty?
Film jest skierowany do widzów, którzy lubią ciepłe, familijne kino bez przemocy i mocnych zwrotów akcji. Estetyka nawiązuje do złotej ery podróży lotniczych. To opowieść o relacji syna z matką oraz o jednym locie, który ułożył chłopcu dorosłe życie. Produkcja jest raczej dla całej rodziny niż dla widzów spragnionych mocnych emocji. Akcja toczy się powoli, klimat jest sentymentalny, a fabuła nie zaskakuje brutalnymi zwrotami. „Propeller One-Way Night Coach” wchodzi na Apple TV 29 maja, krótko po premierze w Cannes.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

