Reklama

Poznali się w kawiarni w niezręcznych okolicznościach i dwa lata później planowali ślub. Wszystko zmienia jeden wieczór, gra towarzyska i wyznanie, które Emma nosiła w sobie od czasów nastoletnich. „Drama” to film, po którym jedni wychodzą zachwyceni, a drudzy źli i poruszeni. Wypożyczysz go już w kilku polskich serwisach.

O czym jest „Drama”? Historia, która zaczyna się jak komedia o weselu

Emma (Zendaya) i Charlie (Robert Pattinson) są zaręczeni i pochłonięci przygotowaniami do ślubu. Poznali się dwa lata wcześniej w kawiarni w Bostonie. Charlie zagadnął Emmę, gdy czytała książkę, a ona nie zareagowała, bo nie słyszy na jedno ucho i po prostu go nie usłyszała. Z właśnie tej niezręcznej zrodziła się ich relacja. Tydzień przed ceremonią para spotyka się z przyjaciółmi, Mikiem i Rachel, i grupa zaczyna grę w dzielenie się najbardziej wstydliwymi wspomnieniami. Emma decyduje się powiedzieć coś, czego nigdy wcześniej nie zdradziła Charliemu. Jej wyznanie sięga czasów, gdy była nastolatką, i ustawia całą resztę filmu. Od tej chwili „Drama” przestaje być opowieścią o przygotowaniach do wesela, a zamienia się w historię o tym, ile prawdy wytrzymuje związek. Zwiastun filmu zobaczysz tutaj:

Kto gra w „Dramie”? Zendaya i Pattinson w rolach dalekich od oczywistych

W głównych rolach Zendaya jako Emma Harwood i Robert Pattinson jako Charlie Thompson. Przyjaciół pary grają Mamoudou Athie (Mike) i Alana Haim (Rachel), znana też z rodzinnego zespołu HAIM. W dalszej obsadzie znaleźli się Hailey Gates, Sydney Lemmon, Hannah Gross i Zoë Winters. Za scenariusz i reżyserię odpowiada Kristoffer Borgli, norweski twórca „Sick of Myself” oraz „Dream Scenario” z Nicolasem Cage'em. Film wyprodukowało studio Square Peg należące do Ariego Astera, twórcy „Hereditary” i „Midsommar”, a dystrybucją zajęło się A24. Zdjęcia na taśmie 35 mm zrobił Arseni Khachaturan, a muzykę skomponował Daniel Pemberton.

Sekret panny młodej, czyli dlaczego o „Dramie” zrobiło się tak głośno?

Borgli prowadzi pierwsze minuty jak klasyczną komedię o związku, a potem wywraca ją jednym wyznaniem. To, co Emma mówi o swojej przeszłości, w amerykańskim kinie rzadko bywa przypisywane sympatycznej bohaterce. Jako nastolatka planowała atak na własną szkołę. Borgli nie ocenia jej wprost, tylko obserwuje, jak ta jedna informacja zmienia wszystko, co Charlie o niej myślał. A24 do ostatniej chwili trzymało ten zwrot w tajemnicy i nie pokazało go w zwiastunach. Stąd reakcje tak skrajne. Na Rotten Tomatoes 77 procent recenzentów oceniło film pozytywnie, na Metacritic średnia wynosi 59 na 100, a publiczność wystawiła mu na CinemaScore ocenę B. W kinach „Drama” zarobiła ponad 126 milionów dolarów przy budżecie 28 milionów.

Komedia, dramat i niepokój w jednym, czyli co wyróżnia „Dramę”

Borgli prowadzi film na granicy kilku tonów naraz. Sceny ślubnych przygotowań sąsiadują z momentami, w których robi się naprawdę nieprzyjemnie. Zamiast jednej wielkiej kłótni dostajemy serię spojrzeń, zawahań i niedopowiedzeń, po których widać, że Charlie patrzy już na Emmę inaczej. Pattinson gra mężczyznę, który traci grunt pod nogami, a robi to oszczędnie, bez podnoszenia głosu. Zendaya nie pozwala swojej bohaterce na jednoznaczność, jest jednocześnie szczera i nieczytelna. Arseni Khachaturan nakręcił to na taśmie, więc obraz jest miękki i trochę staroświecki, co ciekawie kłóci się z chłodem opowiadanej historii. Borgli nie próbuje rozstrzygnąć, kto ma rację, a cały seans trwa nieco ponad półtorej godziny.

„Drama” dzieli widownię. Jedni wychodzą zachwyceni, drudzy źli

Ten film trudno ocenić obojętnie. Część widzów ceni „Dramę” za chemię między Zendayą a Pattinsonem i za to, że nie podaje gotowych odpowiedzi. Wiele uwagi zbiera Pattinson, który pokazuje tu wrażliwość rzadko widzianą w jego wcześniejszych rolach. Druga część widowni wychodzi z seansu zirytowana, bo Borgli odmawia opowiedzenia się po którejś ze stron i każe samemu zdecydować, co o bohaterach myśleć. Jeśli oczekujesz historii, która prowadzi od punktu A do B bez krążenia, ten film może cię zmęczyć zamiast wciągnąć. Jeśli lubisz, kiedy seans zostaje z tobą na kilka dni, prawdopodobnie trafi w twój gust. Sam reżyser na premierze podsuwał zresztą, że to widz ma sam zdecydować, czym ta historia właściwie jest.

„Drama” sprawdzi się, jeśli lubisz kino, które stawia niewygodne pytania i nie daje na nie prostych odpowiedzi. To pozycja dla widzów, którzy zapamiętali Borgliego z „Sick of Myself", dla fanów Zendai i Pattinsona ciekawych ich w mniej oczywistych rolach oraz dla tych, którzy wolą kameralny dramat od efektownego widowiska. Jeśli szukasz lekkiej komedii romantycznej na wieczór, możesz poczuć się oszukany, bo film idzie w zupełnie inną stronę. Nie jest to seans dla każdego, za to rozmów po napisach końcowych raczej nie zabraknie.

Gdzie obejrzeć „Dramę” online? Film jest już dostępny na VOD

W Polsce „Dramę” wypożyczysz między innymi na Prime Video (39,99 zł), w Megogo (39,90 zł), Polsat Box Go (38 zł) i Rakuten TV (39,99 zł). Na Prime Video i Rakuten możesz też kupić film na własność, odpowiednio za 49,99 zł i 59,99 zł. W polskich kinach „Drama”" pojawiła się 10 kwietnia 2026 roku.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...