Myślałeś, że nic cię nie wystraszy? Ten nowy horror zniszczy twoje poczucie bezpieczeństwa...
Pete Davidson, znany głównie z komediowych ról, tym razem pokazuje się z zupełnie innej strony. W horrorze „Dom śmierci” wciela się w młodego buntownika, który trafia do domu opieki i szybko odkrywa, że kryje się w nim coś przerażającego. Za kamerą stanął James DeMonaco, twórca kultowej „Nocy oczyszczenia”, co od razu zapowiada mocne, niepokojące kino. Film już wkrótce obejrzysz w streamingu.

Dom opieki wydaje się miejscem spokojnym, wręcz sennym, ale w nowym horrorze „Dom śmierci” staje się scenerią prawdziwego koszmaru. Pete Davidson, którego widzowie kojarzą przede wszystkim z komediowych występów, tym razem sięga po rolę dramatyczną i buduje napięcie od pierwszych minut. Za reżyserię odpowiada James DeMonaco, twórca głośnej serii „Noc oczyszczenia”, który po raz kolejny udowadnia, że w straszeniu widza czuje się jak ryba w wodzie. To propozycja dla wszystkich, którzy lubią, gdy pozornie zwyczajne miejsce zamienia się w pułapkę bez wyjścia.
O czym opowiada „Dom śmierci”?
Głównym bohaterem jest Max, młody mężczyzna z problemami, który za swoje wybryki zostaje skazany na prace społeczne. Trafia do luksusowego domu opieki, gdzie ma pełnić funkcję dozorcy, i dostaje jedną, żelazną zasadę: nigdy nie wolno mu odwiedzać mieszkańców czwartego piętra, którzy podobno wymagają wyjątkowej opieki. Im dłużej Max przebywa w tym miejscu, tym więcej niepokojących rzeczy zauważa, a jego ciekawość zaczyna brać górę nad ostrożnością. Kiedy w końcu postanawia odkryć, co naprawdę dzieje się piętro wyżej, wpada w wir wydarzeń, które zagrażają nie tylko jemu, ale i wszystkim wokół. To mroczna opowieść o tym, że najgorsze sekrety często kryją się tam, gdzie najmniej się ich spodziewamy.
Pete Davidson w nowej odsłonie. Kto jeszcze zagrał?
Największą niespodzianką tego filmu jest sam Pete Davidson, który udowadnia, że potrafi znacznie więcej niż rozśmieszać publiczność. W roli udręczonego Maxa pokazuje zupełnie nowe, poważne oblicze i to właśnie na jego barkach spoczywa ciężar całej opowieści. U jego boku pojawiają się doświadczeni aktorzy, między innymi John Glover oraz Bruce Altman, którzy budują wokół bohatera atmosferę narastającego zagrożenia. Całość wyreżyserował James DeMonaco, a przy scenariuszu współpracował z nim Adam Cantor, dzięki czemu horror łączy dreszczowiec z niepokojącą tajemnicą.
Dlaczego warto czekać na „Dom śmierci”?
Ten horror kusi przede wszystkim nietypowym pomysłem, bo zamiast klasycznych potworów czy nawiedzonych domów stawia na coś znacznie bliższego codzienności, na miejsce, które kojarzy się ze spokojem i troską. DeMonaco po mistrzowsku igra z tym poczuciem bezpieczeństwa i zamienia dom seniora w przestrzeń pełną grozy. Jeśli lubisz kino, które powoli dawkuje napięcie i trzyma w niepewności aż do finału, ta premiera powinna znaleźć się na twojej liście. „Dom śmierci” pojawi się na Prime Video 24 lipca 2026 roku, a mrożący krew w żyłach zwiastun już teraz zapowiada mocne przeżycia.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.


