Reklama

Ángela jest niesłyszącą kobietą, która na co dzień porozumiewa się językiem migowym, a jej partner Héctor słyszy i próbuje odnaleźć się w jej cichym świecie. Kiedy para zostaje rodzicami, ich życie zmienia się z dnia na dzień, bo pojawia się pytanie, czy maleńka córeczka odziedziczyła głuchotę po matce. Na odpowiedź trzeba czekać długie miesiące, a to oczekiwanie powoli obnaża wszystkie napięcia, lęki i różnice, które do tej pory udawało się w związku ukryć. To kameralny, naturalistyczny dramat o macierzyństwie, komunikacji i o tym, jak trudno naprawdę usłyszeć drugiego człowieka, nawet gdy się go kocha.

O czym jest film „Dźwięki miłości”?

Sercem filmu jest relacja Ángeli i Héctora, którą narodziny dziecka wystawiają na najcięższą próbę. Bohaterka mierzy się z lękiem, czy zdoła być dobrą matką w świecie stworzonym dla słyszących, a także z poczuciem, że nawet najbliższa osoba nie zawsze rozumie ją do końca. Twórcy pokazują macierzyństwo bez upiększeń, z jego zmęczeniem, samotnością i chwilami czystego szczęścia, a jednocześnie z ogromną czułością przyglądają się dwojgu ludziom, którzy walczą o swoją miłość. To opowieść, która pod pozorem cichej, kameralnej historii mówi o rzeczach uniwersalnych, czyli o strachu, bliskości i cenie, jaką płacimy za bycie razem.

Reżyserka obsadziła własną siostrę

Największą siłą „Dźwięków miłości” jest ich autentyczność, bo w rolę Ángeli wciela się Miriam Garlo, aktorka, która sama jest osobą niesłyszącą, a prywatnie jest siostrą reżyserki Evy Libertad. To właśnie z ich relacji i wspólnych doświadczeń wyrósł ten film, początkowo w formie krótkiego metrażu, a potem pełnometrażowego debiutu. Dzięki temu głuchota nie jest tu efektownym chwytem, tylko przeżytą, prawdziwą perspektywą, a rola Garlo została doceniona najważniejszą hiszpańską nagrodą filmową. U jej boku występuje Álvaro Cervantes jako Héctor, a w obsadzie pojawia się też Elena Irureta.

Nagrody i festiwalowy triumf

„Dźwięki miłości” to jeden z najgłośniejszych hiszpańskich filmów ostatniego roku, który rozpoczął swój triumfalny pochód od nagrody publiczności i wyróżnienia CICAE w sekcji Panorama na festiwalu w Berlinie. Prawdziwą lawinę sukcesów przypieczętowały jednak nagrody Goya, czyli hiszpańskie odpowiedniki Oscarów, gdzie film zdobył trzy statuetki, w tym tę dla najlepszej aktorki dla Miriam Garlo. Do tego dochodzą triumfy na kolejnych festiwalach, od Malagi po Seattle, co tylko potwierdza, że mamy do czynienia z kinem, które porusza widzów niezależnie od szerokości geograficznej.

Co mówią widzowie?

Odbiór filmu jest wyjątkowo ciepły, a widzowie najczęściej podkreślają jego emocjonalną siłę i szczerość. „Piękny, wrażliwy, ludzki film”, pisze jeden z internautów, a inny widz zwraca uwagę na jego intensywność, opisując go jako „wrażliwy, intymny, a jednocześnie brutalny w odbiorze”, gdzie „historia momentami rozedrgana od euforii do traumy”. W sieci powtarza się, że to seans, który zostaje w głowie na długo i skłania do refleksji nad własnymi relacjami. Najlepiej więc podejść do „Dźwięków miłości” jak do poruszającego, kameralnego dramatu, który nie oferuje łatwych rozwiązań, za to daje coś znacznie cenniejszego, czyli prawdziwe emocje.

Gdzie obejrzeć „Dźwięki miłości”?

Film wszedł do polskich kin na początku 2026 roku, a teraz trafił do domowego oglądania, bo obejrzysz go w abonamencie na HBO Max. To propozycja dla wszystkich, którzy cenią ambitne, emocjonalne kino oparte na prawdziwych przeżyciach i lubią filmy, które zostają z widzem na dłużej. Zwiastun obejrzysz tutaj:

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...