Najbardziej niepokojący serial Netfliksa jednak powróci! Kultowa antologia Charliego Brookera doczeka się 8. sezonu
„Black Mirror” znów każe spojrzeć w ekran jak w lustro. Netflix potwierdził 8. sezon kultowej antologii Charliego Brookera, która od lat bezlitośnie punktuje nasze uzależnienie od technologii i świat, w którym fikcja coraz szybciej zamienia się w codzienność.

Twórca serialu potwierdził właśnie to, na co fani czekali od miesięcy: 8. sezon „Black Mirror” powstaje. W rozmowie dla Netflix Tudum Brooker ujawnił, że prace nad nowymi odcinkami zostały już uruchomione. Zaznaczył przy tym, że seria wróci, a świat zdąży ją w międzyczasie dogonić, co w kontekście tego tytułu brzmi jak zapowiedź kolejnej niepokojącej diagnozy naszych czasów. Dodał również, że jego twórczy instynkt został już „uruchomiony”, co jednoznacznie potwierdza, że kontynuacja nie jest tylko pomysłem, ale realnym procesem. „Black Mirror” od lat pozostaje jednym z najbardziej przenikliwych seriali Netflixa. To produkcja, której odcinki regularnie wychodzą poza ramy rozrywki i stają się punktem odniesienia w rozmowach o nowych technologiach, granicach prywatności i moralnych kosztach postępu. W świecie, w którym futurystyczne pomysły coraz szybciej materializują się w codzienności, wizja Charliego Brookera przestaje być ostrzeżeniem, a zaczyna przypominać raport z rzeczywistości.
„Black Mirror” sezon 8 potwierdzony
Charlie Brooker oficjalnie potwierdził powrót serialu, rozwiewając spekulacje fanów. Nowe odcinki są już w fazie przygotowań, a koncepcja kolejnego sezonu zaczyna nabierać kształtu. Twórca przyznał, że myślenie o kolejnych historiach już się rozpoczęło, co oznacza, że ósma odsłona „Black Mirror” nie jest odległą ideą, lecz projektem w trakcie realizacji.

Na obecnym etapie wiadomo, że serial zachowa swoją antologiczną formułę. Każdy odcinek ponownie opowie zamkniętą historię i skupi się na innym problemie współczesności. Brooker porównał pracę nad nowym sezonem do tworzenia albumu muzycznego. Poszczególne „utwory” mają różnić się nastrojem, rytmem i emocjonalnym ciężarem. Punktem wyjścia do scenariuszy jest pytanie o to, jakich obszarów jeszcze nie poruszono i w jakim kierunku można popchnąć serial tym razem. Choć szczegóły fabularne pozostają tajemnicą, twórcy zapowiadają powrót do korzeni serii: niepokojących wizji przyszłości, technologii wymykającej się spod kontroli i światów, które w nieprzyjemny sposób przypominają naszą codzienność. Wszystko wskazuje na to, że ósmy sezon będzie jeszcze mocniejszy w tonie i bardziej prowokujący w przesłaniu.
Sezon 7. i dotychczasowy dorobek serialu
Siódmy sezon, który zadebiutował na Netflixie wiosną 2025 roku, składał się z sześciu odcinków. W obsadzie pojawili się m.in. Will Poulter, Cristin Milioti, Peter Capaldi, Rashida Jones, Issa Rae oraz Emma Corrin. Reakcje widzów były zróżnicowane, ale seria po raz kolejny wywołała szeroką dyskusję. Łącznie „Black Mirror” liczy 33 odcinki, które powstały w ciągu 14 lat istnienia projektu. Od trzeciego sezonu za produkcję odpowiada Netflix, który w 2015 roku przejął prawa do serialu od Channel 4 i uczynił z niego globalną markę.
Kiedy premiera 8. sezonu „Black Mirror”?
Choć zapowiedź nowego sezonu wywołała duże emocje, Charlie Brooker studzi entuzjazm w jednej kwestii: ósma odsłona nie pojawi się w 2026 roku. Najwcześniejszy realny termin premiery to 2027. Jedno pozostaje jednak niezmienne – „Black Mirror” wciąż ma potencjał, by ponownie zdiagnozować nasze lęki i uzależnienia od technologii.
