Reklama

Z kostnicy nagle znika ciało zamożnej przedsiębiorczyni. Nocny stróż w panice ucieka i wpada pod auto. Inspektor Cosser jeszcze nie wie, że właśnie wszedł w sprawę, w której każda osoba ma motyw, sekret i alibi rozsypujące się przy kolejnym pytaniu. „Ciało” debiutuje na HBO Max i w pierwszej godzinie wyciska więcej niż niejeden serial w trzech sezonach.

O czym jest „Ciało”? Pusta kostnica i mąż z pytaniami bez odpowiedzi

Rebecca Zuin to zamożna przedsiębiorczyni z branży farmaceutycznej, znacznie starsza od męża. Bruno, jej drugi małżonek, jest ambitnym, młodym profesorem medycyny. Pewnej nocy Rebecca umiera nagle, lekarze typują zawał. Ciało trafia do kostnicy, gdzie czeka na sekcję zwłok. Wtedy w prosektorium dzieje się coś, czego dyżurujący stróż nie chce widzieć. Mężczyzna w panice ucieka z budynku i wpada pod nadjeżdżający samochód. Trafia do szpitala, w śpiączce. Policja wjeżdża do kostnicy i odkrywa, że ciało Rebekki zniknęło, ot tak, między dyżurami. Sprawę bierze inspektor Corrado Cosser. Pierwsza osoba, którą wzywa na komendę, to Bruno. Profesor medycyny ma kilka rzeczy do ukrycia: romans z młodszą studentką, ambicje zawodowe, finansowe powiązania z fortuną żony. Im więcej Cosser pyta, tym mocniej Bruno zaczyna wątpić, że jest tu jedynym podejrzanym. Bo żona, jeszcze ciepła, może wcale nie umarła.

Kto gra w „Ciele”? Obsada z weteranem włoskiego kina na czele

W rolę Rebekki Zuin wciela się Claudia Gerini, znana m.in. z „Pasji” Mela Gibsona, „Suburry” i „Don't Move” u boku Penélope Cruz. W Brunona wciela się Andrea Di Luigi, włoski aktor średniego pokolenia. Inspektora Cossera gra Giuseppe Battiston, weteran włoskiego kina, wielokrotnie nagradzany Nastri d'Argento i David di Donatello. W mniejszych rolach pojawiają się Amanda Campana, Anna Terio, Andrea Sartoretti i Anastassia Bianchi. Reżyseria należy do Vincenzo Alfieriego, autora „Gli uomini d'oro” i „Una vita spericolata”. Scenariusz Alfieri napisał razem z Giuseppe G. Stasim, opierając się na hiszpańskim pierwowzorze. Za zdjęcia odpowiada Andrea Reitano, za scenografię Giancarlo Curio i Erica Facchini.

Włoski remake hiszpańskiego oryginału. Co Alfieri zmienił, a co zostawił?

Alfieri nie kombinuje przy fabule. Mechanika kryminalna z „El cuerpo” działa, więc reżyser zostawia ją w spokoju, a zmienia za to atmosferę. Akcję przenosi do Rzymu, do szpitala w deszczową noc, do pustych korytarzy oświetlonych zimnym światłem. Druga zmiana to flashbacki. W hiszpańskim oryginale narracja biegła w miarę liniowo. Tu Alfieri rozsypuje czas, a każde wspomnienie Brunona uderza inaczej niż poprzednie. Kolejność informacji zmienia interpretację. Pierwsza wersja jego małżeństwa z Rebeccą wygląda inaczej niż piąta. Trzecia rzecz to obsada. Battiston i Gerini świetnie dają sobie radę. Inspektor Cosser w jego wykonaniu nie pyta od razu o to, co chce wiedzieć. Krąży, milczy, daje rozmówcy ułożyć kłamstwo. Rebecca Gerini istnieje w filmie głównie w retrospekcjach, ale każde jej wejście zostawia po sobie napięcie wystarczające na całą scenę.

Co o „Ciele” piszą widzowie?

Po włoskiej premierze kinowej i pierwszych seansach streamingowych w sieci zaroiło się od komentarzy: „Ciekawa intryga i klimat, bardzo dobre zdjęcia. Thriller kryminalny na wysokim poziomie”. Widzowie wracają do hiszpańskiego oryginału z 2012 roku i odnotowują, że włoska wersja jest „prawie tak dobra, jak hiszpański oryginał. Dobrze dobrani aktorzy. Na koniec muzyczna perełka”. Pojawiają się też głosy bardziej krytyczne: „Zerżnięte 1:1 z genialnego filmu „El Cuerpo” czyli „Trup” z 2014”. Większość docenia jednak finał: „Interesujący scenariusz, zdarzenia, które w ostateczności zostają wyjaśnione... zaskakuje na koniec”.

Czy warto obejrzeć „Ciało” na HBO Max?

To pozycja dla widzów, którzy lubią klasyczne kryminały: jedno pomieszczenie, jeden śledczy, jeden podejrzany z mnóstwem do ukrycia i jeszcze większą liczbą powodów, by milczeć. Jeśli zachwycił cię „Niewidzialny gość” Oriola Paulo, „Ciało” idzie tym samym tropem. Spokojne tempo na początek, gwałtowne przyspieszenie w drugiej połowie, finał, który zmusza do cofnięcia paska o kilkanaście minut, żeby sprawdzić, czy wszystko się klei. Film „Ciało” jest już dostępny w serwisie HBO Max, w polskiej wersji językowej.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...