Reklama

Amazon wszedł w wyścig o tytuł nowej „Gry o tron” z dwiema premierami, najpierw „Carnival Row”, potem „Kołem czasu”. Pierwszy serial zniknął po dwóch sezonach, drugi po trzech, choć cieszył się rosnącym uznaniem. Część fanów nie wybacza platformie tej decyzji i otwarcie pisze, że wolałaby ciąg dalszy adaptacji Jordana niż kolejne odsłony „Rodu smoka”.

O czym jest „Koło czasu” i dlaczego porównuje się je z „Rodem smoka”?

„Koło czasu” to ekranizacja jednej z najobszerniejszych sag fantasy w historii literatury, czyli czternastotomowego cyklu Roberta Jordana. Akcja toczy się w świecie, w którym magia Jednej Mocy przysługuje głównie kobietom skupionym w zakonie Aes Sedai. Mężczyznom korzystanie z niej grozi szaleństwem, dlatego pojawienie się Smoka Odrodzonego, czyli mężczyzny zdolnego sięgnąć po Moc, oznacza początek końca świata albo jego ratunek. Pierwszy sezon śledzi piątkę młodych ludzi z prowincjonalnej wioski Dwie Rzeki, których życie zmienia przyjazd Moiraine Damodred. Drugi rozszerza świat o Białą Wieżę, Seanchan i Aielów. Trzeci, ostatni jaki nakręcono, sięga po wątki znane czytelnikom z trzeciej części cyklu, w tym wydarzenia w Tear i na Pustkowiu Aielu. W każdym sezonie pojawiają się nowe lokacje, nowe zakony i nowi bohaterowie, co odróżnia produkcję od „Rodu smoka”, który osadzony jest właściwie w jednym dworze.

Kto gra w „Kole czasu”? Obsada, która zatrzymała widzów na trzy sezony

W roli Moiraine wystąpiła Rosamund Pike, brytyjska aktorka znana z „Zaginionej dziewczyny” i „Frakcji”. Daniel Henney zagrał Lana Mandragorana, milczącego strażnika Moiraine. Josha Stradowski wcielił się w Randa al’Thora, młodego pasterza, wokół którego krąży większość proroctw. Marcus Rutherford gra Perrina Aybarę, a Dónal Finn (zastępujący Barneya Harrisa po pierwszym sezonie) Mata Cauthona. W kobiecej części obsady kluczowe role grają Zoë Robins jako Nynaeve, Madeleine Madden jako Egwene oraz Ceara Coveney jako Elayne. W trzecim sezonie dołączyły Sophie Okonedo w roli Siuan Sanche, Shohreh Aghdashloo jako Cadsuane, Kate Fleetwood jako Liandrin oraz Natasha O’Keeffe jako Lanfear. Showrunnerem produkcji był Rafe Judkins, autor scenariuszy do „Agentów T.A.R.C.Z.Y.”, a muzykę skomponował Lorne Balfe.

Co wyróżnia „Koło czasu” i dlaczego widzowie twierdzą, że przerasta „Ród smoka”?

Najczęściej powtarzanym argumentem fanów są kobiece postaci. W „Kole czasu” jednocześnie prowadzonych jest kilka wątków, w których główne role grają Aes Sedai, młode adeptki, królowe i wojowniczki Aielu. Każda z nich ma własną motywację, własną historię i własną drogę. „Ród smoka” trzyma akcję wokół konfliktu rodu Targaryenów, co część widzów uznaje za węższą perspektywę. Drugim argumentem jest tempo. Każdy sezon serialu Prime Video rozszerza mapę świata o kolejne krainy, magiczne zakony i kultury, podczas gdy prequel „Gry o tron” kręci się głównie wokół tych samych dworów. Recenzenci zauważyli również, że trzeci sezon „Koła czasu” osiągnął 97 procent pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes wobec 81 procent w pierwszym. To rzadki przypadek serialu, który z każdą odsłoną ocenia się wyżej. Powodem skasowania nie była więc jakość, tylko koszty produkcji, których nie pokrywała oglądalność. Amazon nie zdecydował się na kompromis budżetowy ani redukcję plenerów, tylko zakończył współpracę po finale trzeciej odsłony.

Co piszą widzowie o „Kole czasu” i decyzji Amazona?

Na X komentarze fanów wciąż wracają do porównań z prequelem „Gry o tron”. W jednym z najgłośniejszych wpisów widz, który ma za sobą połowę trzeciego sezonu, pisze: «Jestem w połowie 3. sezonu i mogę z całą pewnością stwierdzić, że „Koło czasu” to najlepszy serial fantasy, jaki wyszedł od czasu „Gry o tron”. Znacznie lepszy niż „Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy” i „Ród smoka”». Inny wpis łagodzi ton porównań i stawia sprawę bardziej osobiście: «Wcąż uwielbiam „Ród smoka”, ale „Koło czasu” jest według mnie znacznie lepsze, w sensie to serial, w którym podążamy za wieloma, wieloma kobietami i każda ma interesujący wątek». Krótszy, bardziej kategoryczny wpis brzmi po prostu: «„Koło czasu” jest znacznie lepsze niż „Ród smoka”». Pod tymi komentarzami toczą się długie dyskusje. Fani porównują tempo akcji, sposób prowadzenia bohaterek, a także wierność książkowemu pierwowzorowi. Wspólnym mianownikiem pozostaje żal, że produkcji Amazona nie udało się utrzymać na antenie tak długo jak prequela HBO.

What else is there on @PrimeVideo ?? Rings of power is AWFUL. Wheel of Time in 3 seasons was better than anything on game of thrones or house of dragons. Like 1000000% fuck Prime. https://t.co/SROBLRrybb

— Phillip 🧚‍♂️ (@philliptrey) May 24, 2025

Czy warto teraz włączyć „Koło czasu”?

Trzy sezony „Koła czasu” znajdziesz w katalogu Prime Video. Serial w dużej mierze rezygnuje z gatunkowych klisz, większość wątków prowadzi w tempie zbliżonym do rytmu książek, a finałowe odcinki trzeciego sezonu zamykają najważniejsze linie fabularne. Widz, który nie czytał Jordana, dostanie pełnoprawną opowieść z początkiem, środkiem i wyraźnym punktem kulminacyjnym. Po seans warto sięgnąć przede wszystkim wtedy, gdy zależy ci na fantasy z rozbudowanym światem i dużą liczbą kobiecych bohaterek. To również pozycja dla osób, które lubią adaptacje literatury i nie mają nic przeciwko otwartym zakończeniom, bo trzeci sezon nie domyka całej historii. Brak dalszych odcinków jest faktem, jednak dotychczasowe trzy sezony tworzą zamkniętą całość, do której wracają zarówno czytelnicy sagi, jak i widzowie szukający alternatywy dla seriali HBO.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...