Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak płakałam ze śmiechu...Ta nowa komedia Netflixa ma szansę być w TOP 10!
Dan Levy, twórca kultowego „Schitt's Creek", wrócił po sześciu latach z zupełnie nową komedią na Netfliksie. „Życiowe błędy" opowiadają o rodzeństwie, które przez jeden głupi impuls wpada w poważne kłopoty z gangiem. Serial liczy osiem odcinków i pochłania się go praktycznie za jednym zamachem. Jeśli szukacie czegoś lekkiego, absurdalnego i naprawdę śmiesznego, trafiliście idealnie.

Co się stanie, kiedy zwykła kradzież w sklepie zamieni się w brudną grę z przestępczością zorganizowaną? Dokładnie to przydarza się bohaterom nowego serialu Netfliksa „Życiowe błędy". Dan Levy i Rachel Sennott stworzyli komedię, która łączy humor z kryminalnym napięciem, a widzowie nie mogą się od niej oderwać. Serial zadebiutował 9 kwietnia i od razu wskoczył na szczyt najpopularniejszych tytułów w serwisie.
O czym jest „Życiowe błędy"? Historia, która zaczyna się od jednego głupiego pomysłu
Bohaterami serialu są Nicky (Dan Levy) i Morgan (Taylor Ortega), rodzeństwo z New Jersey, którego życie dalekie jest od ideału. On jest pastorem ukrywającym przed wszystkimi swój związek z mężczyzną. Ona pracuje jako nauczycielka w podstawówce i tkwi w toksycznej relacji z emocjonalnie niestabilnym partnerem. Do tego oboje muszą znosić swoją znerwicowaną matkę Lindę (Laurie Metcalf), która sama zmaga się z trudną sytuacją, bo jej matka jest umierająca. Pewnego dnia Nicky i Morgan postanawiają odwiedzić babcię w szpitalu. Po drodze wstępują do sklepu, żeby kupić jej drobny prezent. Morgan zauważa w witrynie błyszczący naszyjnik i postanawia go kupić. Nieprzyjemny kasjer (Boran Kuzum) informuje ją, że naszyjnik nie jest na sprzedaż, bo to fałszywka. Morgan się nie poddaje, ale mężczyzna stoi na swoim. Rozzłoszczona kobieta wychodzi ze sklepu. Problem w tym, że naszyjnik wychodzi razem z nią. W szpitalu okazuje się, że Morgan faktycznie ukradła naszyjnik. Rodzeństwo szybko zdaje sobie sprawę, że to nie był dobry pomysł. Kasjer, który jak się okazuje należy do gangu, zaczyna ich szantażować, żeby odzyskać naszyjnik. Jest tylko jeden problem: naszyjnik został pochowany razem z babcią, która odeszła kilka dni wcześniej. I tak zaczyna się spirala absurdalnych wydarzeń, która wciąga oboje coraz głębiej w świat zorganizowanej przestępczości.
Kto gra w „Życiowe błędy"? Obsada, która naprawdę robi robotę
Serial stworzyli wspólnie Dan Levy i Rachel Sennott, znana z takich produkcji jak „Kocham LA", „Idol" czy „Bodies Bodies Bodies". Levy pełni również rolę showrunnera i gra główną postać, Nicky'ego. W roli jego siostry Morgan występuje Taylor Ortega, którą widzowie mogą kojarzyć z „Welcome to Flatch" czy „Another Simple Favor". Laurie Metcalf, trzykrotna laureatka nagrody Emmy, znana z „Roseanne" i „Lady Bird", gra ich matkę Lindę. W obsadzie znajdziemy też Borana Kuzuma jako kasjera powiązanego z gangiem, Abby Quinn, Jacka Innanena oraz Elizabeth Perkins. Produkcja powstała w ramach wieloletniej umowy Levy'ego z Netfliksem i jest pierwszym serialem jego firmy produkcyjnej Not a Real Production Company.
Co wyróżnia „Życiowe błędy" na tle innych komedii Netfliksa?
Przede wszystkim proporcje. Twórcy znaleźli balans między komedią a kryminałem, który sprawia, że serial ogląda się z zapartym tchem, ale jednocześnie co chwilę wybucha się śmiechem. Gagi są proste i celne, a nie wymuszone. Duża w tym zasługa chemii między Levym a Ortegą, którzy na ekranie wyglądają jak prawdziwe rodzeństwo. Ich kłótnie, sprzeczki i wzajemne docinki nadają serialowi naturalność, której brakuje wielu komedii. Osobną kategorią jest Laurie Metcalf w roli znerwicowanej matki. Jej występ to jeden z najjaśniejszych punktów serialu, bo potrafi jednym spojrzeniem i tonem głosu rozbawić bardziej niż cała scena dialogowa. Fabuła trzyma w napięciu dzięki kolejnym zwrotom akcji. Każdy odcinek podkręca stawkę, a rodzeństwo wpada w coraz większe kłopoty. Mimo że historia o zwykłych ludziach wplątanych w porachunki gangu nie jest niczym nowym, tutaj została opowiedziana w sposób, który sprawia, że naprawdę chce się oglądać dalej. Na Rotten Tomatoes serial ma 90% pozytywnych recenzji, co tylko potwierdza, że nie jest to kolejna przeciętna komedia, która zniknie z radarów po tygodniu.
Czy warto obejrzeć „Życiowe błędy" na Netfliksie?
Jeśli szukacie komedii, przy której można wyłączyć myślenie i po prostu się śmiać, „Życiowe błędy" są strzałem w dziesiątkę. Serial sprawdzi się na wieczór z pizzą, kiedy nie macie ochoty na nic ciężkiego, ale chcecie być wciągnięci w fabułę. Fani „Schitt's Creek" powinni dać temu serialowi szansę, choć trzeba zaznaczyć, że to zupełnie inny klimat. Gdzie „Schitt's Creek" stawiał na ciepły humor rodzinny, „Życiowe błędy" idą w stronę czarnej komedii z elementami kryminału. Warto też zaznaczyć, że serial nie jest wolny od wad. W niektórych momentach pojawiają się dziury fabularne i niespójności, których humor nie jest w stanie do końca zamaskować. Mimo to osiem odcinków mija naprawdę szybko, a całość zostawia z poczuciem, że takich lekkich, ale dobrze skrojonych komedii na Netfliksie brakowało.


