Reklama

Samotne matki i kobiety po czterdziestce mówią, że oglądają własne życie. „Pernille” nie udaje, że da się mieć wszystko pod kontrolą i... właśnie dlatego tak wciąga. Norweski serial przeszedł drogę od lokalnego hitu do katalogu Netfliksa, gdzie czeka komplet pięciu sezonów. Krótkie odcinki sprawiają, że łatwo zostać przy nim na dłużej.

O czym jest „Pernille”? Codzienność, która nigdy nie zwalnia tempa

Pernille, w skrócie Pørni, pracuje jako pracowniczka socjalna i zajmuje się dziećmi oraz rodzinami w trudnych sytuacjach. W domu ma drugi etat. Wychowuje dwie córki, jest blisko z ojcem, który po latach przyznaje, że jest gejem i wchodzi w zupełnie nowy etap życia. Po śmierci siostry bierze pod opiekę osieroconego siostrzeńca. Codziennie balansuje między pracą, w której pomaga obcym, a domem, w którym wszyscy potrzebują jej naraz. Serial liczy pięć sezonów po sześć odcinków, w sumie trzydzieści. Akcja rozpisana jest na kilka lat, więc bohaterowie realnie się zmieniają. W tle pojawiają się śluby, nowa praca w domu opieki i rodzinna wyprawa do Liverpoolu, którą krzyżuje nagłe, trudne wydarzenie. Więcej nie zdradzamy, bo część siły tej historii leży w tym, jak Pernille reaguje na kolejne zawirowania.

Kto gra w „Pernille”? Henriette Steenstrup i obsada, którą zapamiętasz

Tytułową rolę gra Henriette Steenstrup, znana z „Ragnarök” i „Lilyhammer”. To ona wymyśliła serial, napisała scenariusz i stanęła przed kamerą jako Pernille. Za tę kreację dostała nagrodę Gullruten dla najlepszej aktorki. Ojca bohaterki gra Nils Ole Oftebro. W obsadzie znaleźli się też Johanna Mørck, Gunnar Eiriksson, Jon Ranes, Vivild Falk Berg, Ebba Jacobsen Öberg, Ulrikke Hansen Døvigen, Jan Gunnar Røise, Anne Marit Jacobsen, Morten Svartveit i Oddgeir Thune. Większość z nich towarzyszy Pernille przez kolejne sezony, więc relacje między postaciami mają czas się rozwinąć.

Dlaczego o „Pernille” znów głośno? Rekord oglądalności i pochwały z Nowego Jorku

W Norwegii „Pernille” została najczęściej oglądanym rodzimym serialem w historii platformy Viaplay. W 2022 roku zgarnęła cztery nagrody Gullruten, w tym za najlepszy scenariusz serialu dramatycznego i dla Steenstrup za pierwszoplanową rolę. Wcześniej produkcja dostała też nagrodę krytyków Seriekritikersprisen. O serialu pisał przychylnie „New York Times”, co norweskiej produkcji zdarza się rzadko. Do Netfliksa serial trafiał stopniowo. Najpierw, w 2024 roku, pojawił się czwarty sezon, a w 2025 cały komplet, razem z finałowym piątym sezonem. Na koncie ma ocenę 8.1. Sporo z tej popularności bierze się z formatu: półgodzinne odcinki łączą humor sytuacyjny z momentami, które zostają w głowie na dłużej, i nie ciągną się ponad miarę.

Co widzowie mówią o „Pernille”? Serial, w którym łatwo zobaczyć siebie

Najmocniej do serialu przekonują się samotne matki i kobiety po czterdziestce, które odnajdują w Pernille fragmenty własnej codzienności. Chodzi o to ciągłe ogarnianie wszystkich naokoło i odkładanie siebie na potem. Widzowie chwalą, że konflikty i emocje wyglądają tu na prawdziwe, a nie ustawione pod efekt dramatyczny. Doceniana jest też huśtawka tonów. W obrębie jednego krótkiego odcinka da się przejść od niezręcznej, śmiesznej sceny do takiej, która naprawdę ściska za gardło. Recenzenci wskazywali na scenariusz i pierwszoplanową rolę Steenstrup jako największe atuty produkcji. To serial, który nie próbuje rozwiązać życia bohaterki w finale każdego odcinka, i właśnie ta szczerość najbardziej do ludzi trafia.

Czy warto obejrzeć „Pernille”? Dla kogo jest ten norweski serial?

„Pernille” spodoba się przede wszystkim osobom, które lubią skandynawskie komediodramaty z życia wzięte, bez efektownych zwrotów akcji rodem z thrillera. Jeśli cenisz seriale o rodzinie, opiece i codziennym kombinowaniu, jak ułożyć dzień, znajdziesz tu swój klimat. Krótkie odcinki sprawdzą się na wieczór, kiedy nie masz głowy do zawiłej fabuły, a chcesz obejrzeć coś z sensem. Nie jest to produkcja, która wywróci twoje wyobrażenie o gatunku. Bez problemu jednak wciągniesz się w pięć sezonów i zostaniesz z Pernille na dłużej, bo ogląda się ją lekko, mimo że dotyka spraw zupełnie niełatwych. Wszystkie pięć sezonów czeka na Netfliksie.

Zwiastun:

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...