Reklama

Zwiastun „The Beauty” z zawrotną liczbą 40 mln wyświetleń

Serial „The Beauty” reklamowały czerwone, przykuwające wzrok plakaty z Bellą Hadid. Zwiastun cieszył się tak dużą popularnością, że zgromadził zawrotną liczbę 40 mln wyświetleń. Mówiąc krótko: oczekiwania były duże. Jeśli ktoś zna dorobek Ryana Muprhy’ego („American Horror Story”, „Potwory”, „Glee”, „American Crime Story”, „Scream Queens”) to wie, że reżyser lubi dramatyzm, przesadę i camp. Jego styl jest wyrazisty, charakterystyczny i trudny do zapomnienia. Nie inaczej jest w przypadku serialu „The Beauty”, w którym zabiera nas w iście szaloną przejażdżkę. Bo jeżeli musicie wiedzieć coś o serialu „The Beauty”, to to, że nie przewidzicie, w jakim kierunku zmierza fabuła. Pierwsze trzy odcinki zadebiutowały na platformie Disney+ w czwartek 22 stycznia.

Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe
mat. pras. Disney+
mat. pras. Disney+

W „The Beauty” mroczne oblicze świata wielkiej mody wychodzi na jaw, gdy supermodelki giną w tajemniczych i makabrycznych okolicznościach. Agenci FBI, Cooper Madsen (Evan Peters) i Jordan Bennett (Rebecca Hall), ruszają do Paryża, by odkryć prawdę o tajemniczych przyczynach zgonów. Podczas śledztwa natrafiają na ślad wirusa przenoszonego drogą płciową, który przemienia zwykłych ludzi w uosobienie fizycznej perfekcji. Piękno, które ze sobą niesie, ma jednak równie przerażające konsekwencje. Odkrywając kolejne tajemnice, agenci narażają się właścicielowi Korporacji (Ashton Kutcher) - enigmatycznemu potentatowi technologicznemu, który stoi za opracowaniem cudownego leku o nazwie „The Beauty”. Agenci rozpoczynają wyścig z czasem i przemierzają Paryż, Wenecję, Rzym i Nowy Jork, by powstrzymać zagrożenie, które może odmienić przyszłość ludzkości. Jaką cenę przyjdzie im za to zapłacić? I czy ludzkość rzeczywiście chce ratunku? Wbrew pozorom stworzony przez Ryana Muprhy’ego świat wcale tak bardzo nie odbiega od tego, w którym my żyjemy. Bo, choć nie mamy magicznych strzykawek zmieniających nas w oszałamiające piękności, to sięganie po upiększacze jest stałym elementem współczesnego świata. W końcu piękno to nie tylo narzędzie w codziennych relacjach, ale również waluta.

„The Beauty”: plejada gwiazd w obsadzie serialu

Serial „The Beauty” ma imponującą obsadę. Otwiera go dzika sekwencja z Bellą Hadid, która już jest viralem w mediach społecznościowych. Agentów FBI, uwikłanych w skomplikowany situationship, grają Even Peters, jeden ze stałych współpracowników Ryana Murphy'ego („American Horror Story”, „Dahmer”), oraz Rebecca Hall („Prestiż”). Owacje na stojąco na pewno należą się Ashtonowi Kutcherowi ( „Dwóch i pół”), wcielającego się w ekscentrycznego właściciela Korporacji. Kradnie show za każdym razem, kiedy pojawia się na ekranie. Scenariusz daje Kutcherowi pole do popisu i gwiazdor rzeczywiście z niego korzysta. Dwoi się i troi, wychodząc z siebie i serwując widzom to, co lubią najbardziej przepyszną rozrywkę. Barwną gromadkę dopełnia Anthony Ramos jako bezwzględny zabójca na usługach właściciela Korporacji i Jeremy Pope jako użytkownik „The Beauty”. Gościnnie w serialu pojawiają się ponadto Ben Platt („Pitch Perfect”) i... Meghan Trainor! Miłym zaskoczeniem jest to, jak ciekawe są wątki tych poszczególnych postaci i z jak dużą przyjemnością się ich ogląda. Trzeba przyznać, że jest to naprawdę oryginalny i zaskakujący zestaw bohaterów. Nic więcej jednak nie zdradzamy, bo ogromną siłą „The Beauty” jest nieprzewidywalność. Także zapnijcie pasy i miłego seansu.

Reklama
Reklama
Reklama