Nowy film z Jessicą Chastain daleki jest od bezpiecznego romansu czy klasycznego melodramatu. Ukazuje bolesną prawdę o miłości
Nowy film Michela Franco nie daje prostych odpowiedzi ani bezpiecznych emocji. „DREAMS”, który wchodzi do kin 9 stycznia, to historia o klasie, zależności i relacji, w której stawką staje się nie tylko miłość.

9 stycznia do polskich kin wchodzi „DREAMS”. To najnowszy film Michela Franco, reżysera znanego z bezkompromisowego podejścia do relacji, władzy i emocjonalnych nierówności. Produkcja miała już pokazy na festiwalu w Berlinie i na Nowych Horyzontach, gdzie wywołała wyraźne poruszenie wśród widzów. To kino zmysłowe, duszne i celowo niewygodne, dalekie od bezpiecznego romansu czy klasycznego melodramatu. W „DREAMS” Franco ponownie przygląda się relacji, w której od początku istnieje asymetria. Tym razem jednak przenosi ją do świata luksusu, filantropii i artystycznych ambicji. To historia, w której uczucia szybko przestają być tylko sprawą prywatną, a zaczynają działać jak narzędzie wpływu, kontroli i negocjacji.
W centrum opowieści stoi Jennifer. To wpływowa filantropka, przyzwyczajona do świata, w którym wszystko ma swoją cenę, rytm i strukturę. Gdy w jej życiu ponownie pojawia się Fernando, młody tancerz z Meksyku próbujący odnaleźć się w Stanach Zjednoczonych, pozornie znajoma relacja bardzo szybko zaczyna zmieniać swoje znaczenie. To, co wygląda jak romans, coraz wyraźniej odsłania drugie dno.
Powrót, który zmienia układ sił
Franco prowadzi tę historię powoli, bez gwałtownych skrętów fabularnych. Skupia się na napięciu między bohaterami, na rozmowach, w których więcej dzieje się między zdaniami niż w nich samych. Różnice klasowe, życiowe doświadczenia i pozycja społeczna sprawiają, że relacja Jennifer i Fernanda od początku oparta jest na nierównowadze. Z czasem ich bliskość zaczyna przypominać grę, w której uczucia stają się walutą, a bezpieczeństwo towarem. Film konsekwentnie zadaje pytania o granice troski, o to, gdzie kończy się wsparcie, a zaczyna kontrola, i jak łatwo intymność może stać się narzędziem władzy.
Zachwycająca Jessica Chastain
Jessica Chastain tworzy tu jedną z bardziej powściągliwych, a zarazem niepokojących kreacji w swojej karierze. Jej Jennifer nie jest postacią jednoznaczną. Potrafi być ciepła, opiekuńcza i zaangażowana, by chwilę później stać się chłodna, zdystansowana i trudna do rozszyfrowania. Chastain gra napięciem, tym, co niewypowiedziane, i tym, co ukryte pod kontrolą. Jej ekranowa relacja z Isaakiem Hernándezem, dla którego „DREAMS” jest jedną z ważniejszych ról filmowych, opiera się na kontraście: stabilności i niepewności, pozycji i aspiracji, władzy i zależności.
Gdzie obejrzeć „DREAMS”?
Film wchodzi do polskich kin 9 stycznia 2026 roku. Zapowiedziane są również pokazy przedpremierowe i seanse specjalne. „DREAMS” będzie można zobaczyć na dużym ekranie w kinach studyjnych i sieciowych w całej Polsce.

Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.