Reklama

Ta wieść spadła nagle i momentalnie rozgrzała fanów na całym świecie. Po ponad 20 latach „Firefly” wraca, ale nie tak, jak wielu się spodziewało. Kultowy serial dostanie nowy sezon w formie animacji, a choć na liście nazwisk znów pojawia się oryginalna obsada, twórcy szykują zupełnie inną odsłonę tej historii.

Wielki powrót w (nie)typowym stylu

Nowy sezon „Firefly” został ogłoszony po ponad 20 latach. W sieci ujawniono kluczową informację. Kontynuacja ma powstać, ale nie w klasycznej formie aktorskiej. Projekt jest przygotowywany jako animacja, a to oznacza zmianę sposobu powrotu ulubionych bohaterów na ekran. Dla wielu osób to spełnienie długo wyczekiwanego scenariusza, tyle że z wyraźnym zwrotem akcji.

Oryginalna obsada wraca, ale tylko jako głosy

W zapowiedzianej produkcji mają pojawić się Alan Tudyk, Gina Torres, Jewel Staite, Morena Baccarin, Sean Maher, Summer Glau oraz Nathan Fillion. Ich udział ma jednak ograniczyć się do pracy głosowej, bo bohaterowie dostaną nowe, animowane wcielenie. To najważniejszy haczyk całego ogłoszenia. Nazwiska są te same, ale forma jest zupełnie inna niż w pierwotnym serialu. Dla widzów oznacza to powrót energii i dynamiki znanej z „Firefly”, przeniesiony w świat animacji.

Historia serialu wciąż działa na wyobraźnię: 2002-2003 i nagłe zatrzymanie

„Firefly” był emitowany w latach 2002-2003 i zakończył się po 1 sezonie, mimo że wyprodukowano więcej odcinków. Produkcja została skasowana po 11 z 14 już wyprodukowanych epizodach, a te 3 ostatnie zostały wyemitowane rok później. Ten nagły finał przez lata napędzał zainteresowanie i sprawiał, że tytuł urósł do rangi kultowego. Pierwotnie serial był związany ze stacją FOX, a jego charakter opierał się na połączeniu motywu kosmicznych podróży z klimatem kojarzonym z westernem.

Kto stoi za nową wersją i kogo zabraknie przy sterach?

Twórca pierwowzoru Joss Whedon nie jest zaangażowany w projekt. Za scenariusz i ostateczny kształt artystyczny odpowiadają Marc Guggenheim oraz Tara Butters. Stroną wizualną ma zająć się studio ShadowMachine, które odpowiada za przygotowanie animacji i oprawę świata przedstawionego. Brak danych o dokładnej lokalizacji realizacji nowej produkcji, ale wiadomo, że kierunek jest jasno określony. Nowy sezon „Firefly” ma być kontynuacją w animowanej odsłonie, z naciskiem na powrót oryginalnej obsady w wersji głosowej.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Reklama
Reklama
Reklama