Nowy thriller psychologiczny od Stevena Spielberga i Martina Scorsese to must-see 2026 roku! Klimat rodem z kina lat 70.!
Apple TV przygotowuje serialową odsłonę jednej z najbardziej znanych historii o zemście. „Przylądek strachu” wraca jako dziesięcioodcinkowy thriller psychologiczny z Javierem Bardemem, Amy Adams i Patrickiem Wilsonem w głównych rolach. Po latach od kultowej wersji Martina Scorsese, jego nazwisko znów pojawia się w napisach, ale tym razem obok Stevena Spielberga. Twórcy obiecują wersję mroczniejszą, gęstszą i nieoczywistą.

Można było pomyśleć, że historię Maxa Cady'ego opowiedziano już na wszystkie możliwe sposoby. Apple TV pokazuje jednak, że jest jeszcze sporo do dopowiedzenia. Limitowany serial „Przylądek strachu” z Bardemem w roli głównego antagonisty trafi na platformę już w czerwcu 2026 roku.
O czym jest nowy serial Apple TV „Przylądek strachu”?
Anna Bowden (Amy Adams) i Tom Bowden (Patrick Wilson) to prawnicze małżeństwo, które prowadzi życie poukładane, dostatnie i pozornie bezpieczne. Mają nastoletnią córkę, dom z widokiem i karierę, w której trudno znaleźć rysę. Pęknięcie w tym układzie pojawia się w momencie, gdy Max Cady (Javier Bardem) opuszcza więzienie. To człowiek, którego oboje pomogli skazać. I jeden z tych, którym wystarczy chwila, żeby zburzyć cudzy spokój. Cady nie szuka konfrontacji, szuka zemsty. Pomysł, na którym wyrosły kolejne odsłony „Przylądka strachu”, w dziesięcioodcinkowej wersji Apple TV nabiera tempa, którego nie da się przewidzieć po pierwszych minutach.
Obsada serialu „Przylądek strachu”: Bardem, Adams, Wilson i plejada gwiazd
W rolach głównych zagrali Javier Bardem, Amy Adams i Patrick Wilson. Bardem wciela się w Maxa Cady'ego, postać, którą wcześniej grali Robert Mitchum i Robert De Niro. Amy Adams jest jednocześnie współproducentką wykonawczą serialu. W szerszej obsadzie znaleźli się CCH Pounder, Joe Anders, Lily Collias, Jamie Hector, Malia Pyles i Anna Baryshnikov. Twórcą i showrunnerem jest Nick Antosca, który podpisał wcześniej „The Act”. Producentami wykonawczymi są Martin Scorsese i Steven Spielberg. Reżyserię odcinków wzięli na siebie Morten Tyldum, S.J. Clarkson, Amanda Marsalis, Reed Morano, Steven Piet, Trey Shults, Jon S. Baird, Stephen Williams oraz Jonathan van Tulleken.
„Przylądek strachu”: slow-burn, który nie chce być remakem
Apple TV od początku zapowiadało, że nie będzie to klasyczna ekranizacja powieści „Egzekucja” Johna D. MacDonalda ani wierne powtórzenie wersji Scorsese z 1991 roku. Serial idzie w stronę thrillera psychologicznego z elementami horroru i obserwacji obsesji na punkcie zbrodni, która od dwóch dekad napędza popkulturę. W zwiastunie pojawiają się kadry rodem z kina lat 70., zbliżenia twarzy, długie cisze i jedno krótkie zdanie Bardema: „You deserve this”. To wystarcza, żeby zbudować atmosferę, która nie wymaga przemocy na pierwszym planie. Powrót Scorsese w roli producenta wykonawczego daje serialowi dodatkowy ciężar gatunkowy, a obecność Spielberga otwiera projekt na szerszą publiczność. Apple TV stawia na slow-burn, w którym strach narasta stopniowo, a nie wybucha w jednym ujęciu.
Czy warto obejrzeć „Przylądek strachu”? Dla widza, który nie boi się długiej formy
„Przylądek strachu” to propozycja dla widzów, którzy lubią, gdy serial nie spieszy się z wnioskami. Dziesięć odcinków oznacza, że twórcy mają miejsce na rozłożenie napięcia, pokazanie pęknięć w małżeństwie Bowdenów i powolne wprowadzanie Maxa Cady'ego w ich życie. Jeśli interesują was filmowe nazwiska, ten zestaw mówi sam za siebie: Bardem, Adams, Wilson, Scorsese, Spielberg, Antosca. Premiera odbędzie się 5 czerwca 2026 roku na Apple TV. Nowe odcinki będą pojawiać się co piątek, aż do 31 lipca.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.



