Reklama

„Jak najdalej stąd” to kino drogi, które zaczyna się od mocnego uderzenia, a potem skręca w stronę bardzo osobistej historii dojrzewania. Piotr Domalewski po sukcesie „Cichej nocy” wrócił tu do tematów, które wyraźnie go interesują: pękniętych więzi rodzinnych, emigracji i młodych ludzi zmuszonych do zbyt szybkiego dorastania. W centrum opowieści stoi siedemnastoletnia Ola, grana przez Zofię Stafiej. To właśnie jej perspektywa nadaje filmowi autentyczność i emocjonalną temperaturę.

O czym jest „Jak najdalej stąd”?

Fabuła rusza bez długiego wstępu. Ola odbiera telefon z Irlandii z informacją, że jej ojciec zginął w wypadku. Problem w tym, że dziewczyna właściwie go nie znała. Jak sama mówi: „Mamy taki układ: on nie wie, co u mnie, a ja nie wiem, co u niego”. To właśnie ona musi polecieć do Dublina, by sprowadzić ciało ojca i zorganizować formalności. Matka nie zna angielskiego, a dodatkowo opiekuje się niepełnosprawnym synem. W ten sposób zwykły wyjazd zamienia się w trudną lekcję dorosłości. Podróż na Wyspy, staje się dla Oli czymś więcej, niż logistycznym zadaniem. To próba zrozumienia człowieka, który przez lata był w jej życiu raczej nieobecny.

fot. mat. prasowe

Piotr Domalewski znów opowiada o rodzinnych zadrach

Reżyser „Cichej nocy” ponownie sięga po temat rozbitej rodziny i emigracyjnych konsekwencji. Tym razem robi to w formule kina drogi, pełnego drobnych spotkań, napięć i momentów zawieszenia. Domalewski ma wyraźne wyczucie codzienności. Sceny z pracy Oli na myjni, podróże autokarem czy rozmowy prowadzone półgłosem brzmią wiarygodnie i bez sztucznego podkręcania emocji. To jego znak rozpoznawczy. Choć film nie ma takiej dramaturgicznej precyzji jak „Cicha noc”, wciąż wyróżnia się na tle wielu polskich produkcji uważnością na zwykłych bohaterów i ich realne problemy.

Zofia Stafiej przyciąga uwagę

Największym odkryciem filmu jest Zofia Stafiej. Młoda aktorka niemal nie schodzi z ekranu i bardzo przekonująco buduje portret zbuntowanej, zagubionej nastolatki. Jej Ola bywa szorstka, impulsywna i nieufna, ale jednocześnie widać w niej wrażliwość i narastające pęknięcie. Na drugim planie pojawiają się m.in. Kinga Preis i Arkadiusz Jakubik, a także Cosmina Stratan i Tomasz Ziętek.

fot. mat. prasowe

Czy warto obejrzeć „Jak najdalej stąd”?

To film bardziej kameralny niż efektowny, momentami nierówny, ale szczery i uważny wobec bohaterów. Najmocniej działa tam, gdzie skupia się na emocjach Oli i jej samotnej podróży przez obcy kraj. Jeśli cenisz polskie kino społeczne z mocną główną rolą i realistycznym tonem, warto dać mu szansę. „Jak najdalej stąd” można obecnie obejrzeć online za darmo na TVP VOD.

fot. mat. prasowe
Reklama
Reklama
Reklama