Reklama

„Zabójcza pointa”. Nie zadzieraj z baletnicą

W tym pełnym wartkiej akcji thrillerze pięć skłóconych ze sobą baletnic jedzie na prestiżowy konkurs taneczny, kiedy nagle ich autokar psuje w odległym lesie. Nie mając innego wyjścia, z niechęcią szukają schronienia w budzącym niepokój przydrożnym zajeździe prowadzonym przez Devorę Kasimer (Uma Thurman), samotną i genialną byłą baletnicę. Od chwili przyjazdu coś wydaje się jednak nie tak, a ich najgorsze przeczucia szybko się potwierdzają. Gdy sytuacja staje się śmiertelnie niebezpieczna, podzielona grupa musi odłożyć na bok rywalizację i wykorzystać lata brutalnego treningu, zamieniając grację, dyscyplinę, a nawet pointy w narzędzia przetrwania. „Zabójcza pointa” to film, który wie, czym jest i nie traktuje siebie do końca poważnie. Jest za to dużo humoru i kampu. Od innych akcyjniaków wyróżniają go na pewno kreatywne sceny walk, w których pierwsze skrzypce gra oczywiście balet. Nasze bohaterki to nie delikatne kwiatki, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. To zahartowane sportowczynie, dla których ból jest codziennością. Sceny walki w „Zabójczej poincie” są piękne, brutalne i trudno oderwać od nich wzrok.

Zaskakująca obsada. Ulubienice internautów w nietypowych rolach

Za kamerą stoi Vicky Jewson, która nakręciła m.in. emocjonujący thriller „Ścigane”. W „Zabójczej poincie” zobaczymy same znajome twarze. Bezwzględną i szalenie utalentowaną Bones gra Maddie Ziegler, czyli tancerki z teledysków Sii do takich utworów jak „Elastic Heart”, „Chandelier” oraz „The Greatest”. Ostatnio nawet dołączyła na scenie do Addison Rae podczas jej występu na festiwalu Coachella! W rolę rozpieszczonej i rozkapryszonej Princell wciela się Lana Condor - gwiazda uwielbianej adaptacji książek Netflixa „Do wszystkich chłopców, których kochałam”. Dalej mamy w obsadzie Iris Apatow, siostrę Maude (Lexy z „Euforii”), Millicent Simmonds („Ciche miejsce”) oraz Avantikę („Mean Girls”). Prawdziwą perłą jest natomiast rola Umy Thurman, która gra Devorę Kasimer, byłą baletnicę, prowadząca zajazd. Cała obsada świetnie się sprawdza i działa jak dobrze naoliwiona maszyna, choć szkoda, że nie wszystkie członkinie głównej obsady dostają tyle samo czasu ekranowego.

Akcyjniak z twistem. Czy warto obejrzeć obejrzeć „Zabójczą pointę”?

Nowość Prime Vidoe zaskakuje kreatywnym podejściem do tematu i serwuje widzom coś zupełnie świeżego. Oczywiście, nie jest to film, który odmieni życie widzów, ale spełnia swoją rolę, dostarczając im kawał porządnej rozrywki. Stawia również pytania, dotyczące tego, ile jesteśmy w stanie poświęcić w imię dążenia do perfekcji. Przypomina, ile poświęceń wymaga balet i jak brutalny jest w rzeczywistości ten sport. Rzeczywiście, w ostatecznym rozrachunku starcie ze zbirami wydaje się przy tym pikusiem... Szkoda jedynie, że „Zabójcza pointa” nie pogłębia portretu psychologicznego bohaterek i bazuje na schematach. Balet to dziedzina sztuki, która sama w sobie jest niezwykle interesujące. Oby był to początek nowego trendu! Kto wie, może niedługo dostaniemy kolejne produkcje z tym motywem przewodnim? Nie obraziłabym sie! Film „Zabójcza pointa” jest dostępny na platformie Prime Video od 25 marca. Zobaczcie zwiastun:

mat. pras. Prime Video
mat. pras. Prime Video
mat. pras. Prime Video
mat. pras. Prime Video
Reklama
Reklama
Reklama