Polski film o jednym z najbardziej znienawidzonych zawodów świata. „Nie mogłam oderwać oczu od Andrzeja Chyry”
„Komornik” to bezwzględny portret człowieka wykonującego prawo, bez refleksji nad jego skutkami. W roli Lucjana Bohme wystąpił Andrzej Chyra i to jedna z najważniejszych kreacji w polskim kinie po 2000 roku.

Polskie kino rzadko bywało tak bezwzględne wobec swoich bohaterów, jak w „Komorniku” z 2005 roku. Film w reżyserii Feliksa Falka to jeden z najmocniejszych dramatów społecznych pierwszej dekady XXI wieku. Dziś ten tytuł można oglądać na TVP VOD.
„Komornik”: bohater, którego trudno polubić
Lucjan Bohme, w tej roli Andrzej Chyra, to komornik skuteczny, bezwzględny i przekonany o własnej racji. Działa sprawnie, wykorzystuje przepisy i luki proceduralne, nie zadaje zbędnych pytań. Falk nie tworzy z niego czarnego charakteru, ale pokazuje człowieka, który nauczył się funkcjonować w systemie opartym na egzekucji długu i chłodnej kalkulacji. Chyra gra oszczędnie, bez efekciarstwa. „Służbista, egocentryk wyzuty z emocji – popis!”, „Pan życia i śmierci” - piszą na filmweb.pl widzowie.
„Komornik”: film o jednym z najbardziej znienawidzonych zawodów
„Komornik” powstał w czasie, gdy dyskusja o granicach zawodu komornika była szczególnie żywa. Film pokazuje bez filtra blokowiska, zadłużone rodziny, małe firmy balansujące na krawędzi bankructwa. Kamera podąża za bohaterem w przestrzeni, w której prawo bywa narzędziem presji. Jeden z widzów zauważył: „Komornicy od kuchni. Świetny Chyra, bardzo dobry film o jednym z najbardziej znienawidzonym zawodzie świata”. Inny napisał krótko, ale celnie: „Karma wraca”. To zresztą jeden z kluczowych motywów filmu, tj. moment, w którym system zaczyna testować samego wykonawcę wyroków.

Oś dramaturgiczna filmu opiera się na przemianie bohatera. Lucjan Bohme zaczyna konfrontować się z konsekwencjami własnych działań. Dla części widzów to „dramat człowieka, który staje w obliczu wewnętrznego konfliktu moralnego”. Inni piszą: „Może i wypada naiwnie, ale ja i tak kocham ten film. Andrzej Chyra to MISTRZ!!!”. Pojawiają się też głosy: „Niezły dramat przekształcający się w nie do końca wiarygodną bajkę. Chyra prześwietny jak zawsze”. Ta ambiwalencja działa na korzyść filmu. Falk nie proponuje jednoznacznego odkupienia, ale zostawia widza z pytaniem, czy przemiana jest realna, czy to jedynie reakcja na osobisty kryzys.
„Komornik”: genialna rola Andrzeja Chyry
Niezależnie od ocen konstrukcji scenariusza, niemal wszystkie opinie zbiegają się w jednym punkcie – rola Andrzeja Chyry jest osią filmu. „Porządne kino!!! Chyra jesteś WIELKI!!” – pisze jeden z widzów. Inny podsumowuje: „Film taki sobie, ale od Chyry nie można oderwać oczu”. To właśnie ta koncentracja na postaci sprawia, że „Komornik” przetrwał próbę czasu. Nawet jeśli, jak zauważa jeden z komentujących: „Nieliczne momenty łapią za gardło. Niedbały sposób kręcenia nie zawsze działa na korzyść”, to ciężar filmu utrzymuje się na barkach głównego bohatera.
Film „Komornik” nadal wywołuje emocje!
Dziś, niemal dwie dekady po premierze, „Komornik” nadal wywołuje emocje. W zbiorczych ocenach widzów film utrzymuje się na poziomie 7,3/10 przy ponad 80 tysiącach ocen. To niewątpliwie wynik, który świadczy o trwałym zainteresowaniu. To kino o władzy i odpowiedzialności, o cienkiej granicy między wykonywaniem prawa a nadużyciem. „Komornik” jest dostępny w serwisie TVP VOD. Dla tych, którzy pamiętają dyskusje sprzed lat, to powrót do ważnego tytułu. Dla młodszych widzów okazja, by zobaczyć, jak polskie kino rozliczało się z moralnym napięciem czasu transformacji.


