Polski film z Agatą Kuleszą jest porównywany do „Aftersun”. Widzowie nie mogą powstrzymać łez
Wracasz po latach do rodzinnego domu i nagle okazuje się, że życie potoczyło się dalej bez ciebie. Tak zaczyna się „Innego końca nie będzie”, czuły debiut Moniki Majorek, w którym jedną z głównych ról zagrała Agata Kulesza. Film z 2024 roku zdobył nagrodę publiczności na Warszawskim Festiwalu Filmowym, a dziś bez problemu obejrzysz go online.

Niektóre filmy nie krzyczą, tylko cicho zostają z tobą na długo. „Innego końca nie będzie” jest właśnie taki. Pełnometrażowy debiut Moniki Majorek, reżyserki porównywanej przez krytyków do Krzysztofa Kieślowskiego, to czuła opowieść o powrocie do domu, rodzinnych ranach i sile wspomnień. Film z 2024 roku trafił do polskich kin pod koniec lutego 2025, zdobył nagrodę publiczności na Warszawskim Festiwalu Filmowym, a od czerwca tego samego roku obejrzysz go online. Jeśli lubisz filmy w stylu „Aftersun”, to na pewno spodoba ci się „Innego końca nie będzie”.
O czym jest film „Innego końca nie będzie”?
Bohaterką jest Ola, najstarsza z trójki rodzeństwa, która po dłuższej nieobecności postanawia wrócić w rodzinne strony. Choć z pozoru wszystko wygląda znajomo, szybko okazuje się, że życie bliskich potoczyło się bez niej dalej. Matka ma nowego partnera, ulubiony samochód ojca zniknął z garażu, a rodzinny dom ma zostać sprzedany. Relacje są napięte, a niewypowiedziane żale wiszą w powietrzu, więc szukając pojednania z przeszłością, Ola sięga po stare kasety i fotografie odnalezione na strychu. To z pozoru kameralna historia, która dotyka spraw bliskich każdemu, kto kiedykolwiek dorósł, wyprowadził się i wrócił do domu już jako ktoś inny. Reżyserka opowiada o tym, jak trudno odbudować bliskość, gdy minęło zbyt wiele czasu, i jak wiele potrafią znaczyć zwykłe, zachowane na taśmie chwile.
Kto zagrał w filmie „Innego końca nie będzie”?
W roli Oli zobaczysz Maję Pankiewicz, a u jej boku wystąpiła czterokrotna laureatka Orłów Agata Kulesza, jedna z najbardziej cenionych polskich aktorek, znana między innymi z „Idy” i „Róży”. W obsadzie znalazł się również Bartłomiej Topa, którego widzowie pokochali dzięki hitowemu serialowi „1670”, a także Sebastian Dela, Cezary Łukaszewicz czy Klementyna Karnkowska. Za reżyserią i scenariuszem stoi Monika Majorek, dla której był to pełnometrażowy debiut po latach pracy nad filmami krótkometrażowymi. Połączenie doświadczonej Kuleszy z młodszymi, mniej rozpoznawalnymi twarzami daje efekt zaskakującej autentyczności.
Dlaczego o filmie „Innego końca nie będzie” zrobiło się głośno?
Debiut Majorek zwrócił uwagę najpierw na festiwalach, a dopiero potem trafił do szerszej publiczności. Na 40. Warszawskim Festiwalu Filmowym zdobył nagrodę publiczności w kategorii filmu fabularnego, co przy debiucie znaczy naprawdę wiele. Z kolei na festiwalu w Gdyni doceniono go nagrodą za najodważniejsze spojrzenie. Krytycy zwracali uwagę na dojrzałość, z jaką reżyserka opowiada o emocjach, oraz na powściągliwy, pozbawiony taniego sentymentalizmu styl, który niektórym przywiódł na myśl klasykę polskiego kina. To film, który stawia na ciszę, spojrzenia i niedopowiedzenia, zamiast prowadzić widza za rękę.
Co o filmie „Innego końca nie będzie” mówią widzowie?
Odbiór jest wyraźnie podzielony, bo to kino, które albo cię poruszy do głębi, albo zupełnie do ciebie nie trafi. Część widzów była zachwycona, zwłaszcza grą aktorską, co dobrze oddaje komentarz „Sztos. Gra aktorska (i to nazwisk które kompletnie nie były mi znane) znakomita”. Inni podkreślają, że to film, który odsłania się tylko przed odpowiednio nastawionym widzem, pisząc „Ten film dla wielu będzie słaby w warstwie artystycznej, niewyrazisty, mdły w narracji... Dla tych jednak, którzy dotknęli istoty życia będzie to film wyjątkowy”. Nie brakuje też głosów rozczarowanych jego powściągliwością, jak w opinii „Lubię zwyczajne filmy o życiu, ale tutaj naprawdę ciężko doszukać się o czym tak naprawdę on był”. To pokazuje, że „Innego końca nie będzie” najlepiej oglądać bez pośpiechu i w odpowiednim momencie życia.
Czy warto obejrzeć film „Innego końca nie będzie” i gdzie go znaleźć?
Jeśli lubisz kameralne, emocjonalne kino o rodzinie i nie potrzebujesz wartkiej akcji, by dać się wciągnąć, ten film może okazać się dla ciebie małym odkryciem. Bliżej mu do cichego dramatu obyczajowego niż do efektownego widowiska, więc najlepiej zarezerwować sobie na niego spokojny wieczór. Produkcję obejrzysz w ramach abonamentu CANAL+, a także wypożyczysz między innymi w serwisach Player, TVP VOD, Megogo i Nowe Horyzonty VOD. To jeden z tych filmów, po których chce się zadzwonić do kogoś bliskiego.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
