Polski serial gangsterski z Andrzejem Grabowskim i motocyklowym gangiem w tle. Premiera za kilka dni, a internet już szaleje
Z młodego adwokata na szefa motocyklowego gangu. „Morfeusz” to nowa polska produkcja SkyShowtime, która opowiada o tym, jak szybko można stracić wszystko, co miało się na całe życie. W obsadzie Andrzej Grabowski, Kamil Szeptycki, Sylwia Gola i Mateusz Kmiecik. Serial liczy siedem odcinków, a pierwsze dwa pojawią się w dniu premiery.

Po brutalnej śmierci brata wraca do rodziny, której od lat unikał. Tak zaczyna się „Morfeusz”, siedmioodcinkowy serial SkyShowtime z Kamilem Szeptyckim w roli głównej i Andrzejem Grabowskim u boku. Reżyseruje Maciej Migas, zdjęcia robi Bartek Cierlica.
O czym jest „Morfeusz”? Spokojny prawnik wciągnięty w świat motocyklowego gangu
Bohaterem siedmioodcinkowej produkcji jest Piotr Leyer, młody adwokat z poukładanym życiem rodzinnym, którego biografia w jeden moment przestaje pasować do dotychczasowych ram. Jego brat ginie w brutalnych okolicznościach, a ojciec, były szef motocyklowego gangu, nie ma już siły dłużej kierować organizacją. To jeden z tych momentów, w których nie ma neutralnej decyzji. Piotr przejmuje stery, choć przez całe życie odcinał się od rodzinnych interesów. Niespodziewanie odnajduje w sobie cechy, których nigdy nie podejrzewał. Skuteczność, zimną krew i instynkt, jakiego nie nauczy się w aplikacji. W kolejnych odcinkach moralne granice, które stawiał sobie sam, zaczynają przesuwać się tak szybko, że trudno powiedzieć, kiedy zniknęły. Do gry wchodzi też postać o pseudonimie Moro i właśnie wtedy spirala przemocy nabiera tempa. Akcja rozgrywa się w polskich realiach, z których serial nie próbuje robić scenografii. Auta, knajpy, lokalne kody i język brzmią tu znajomo każdemu, kto kiedykolwiek przejechał kawałek Polski poza autostradą.
Kto gra w „Morfeuszu”? Andrzej Grabowski, Kamil Szeptycki i obsada, która zaskakuje
W roli Piotra Leyera zobaczymy Kamila Szeptyckiego, którego widzowie kojarzą z filmu „Chopin, Chopin!”. Tym razem dostaje rolę, która wymaga zupełnie innego rejestru. Jego ojcem na ekranie jest Andrzej Grabowski, czyli aktor, którego publiczność mocno utożsamia z komediowymi rolami. W „Morfeuszu” zobaczymy go w innej skali, bardziej zaciętego, milczącego i naznaczonego przeszłością, której wolałby nie ciągnąć dalej. Obok nich w obsadzie pojawiają się Mateusz Kmiecik („Śleboda”) i Sylwia Gola („Rojst”), a w rolach drugoplanowych Sonia Bohosiewicz, Andrzej Konopka, Józefina Siwko, Magdalena Wieczorek, Ali Bahrudinov, Mateusz Łasowski, Maciej Mikołajczyk. Gościnnie zobaczymy też Janusza Chabiora, Michała Piróga i rapera Vienia, czyli Piotra Więcławskiego. Mistrz świata wagi półciężkiej w MMA Jan Błachowicz dostaje w „Morfeuszu" swój serialowy debiut w solidnej, drugoplanowej roli. To casting, który już sam w sobie jest zapowiedzią. Polskie kino i seriale rzadko zestawiają takie nazwiska w jednym tytule.
Kto stoi za kamerą? Reżyseria Macieja Migasa i zdjęcia Bartka Cierlicy
Za reżyserię „Morfeusza” odpowiada Maciej Migas, autor „Braci” i „Miłości jak miód”. Scenariusz napisał Michał Wawrzecki, znany ze scenariusza do „LARP. Miłość, trolle i inne questy”. Za zdjęcia odpowiada Bartek Cierlica, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich operatorów ostatnich lat, którego nazwisko gwarantuje obraz daleki od typowej polskiej telewizji. Muzykę skomponował Łukasz Targosz. Producentami są Andrzej Papis i Maciej Sowiński, a za realizację odpowiada Studio TFP. SkyShowtime kolejny raz pokazuje, że polskie oryginały traktuje poważnie. To już siódma rodzima produkcja na platformie i, sądząc po pierwszych materiałach, jedna z najambitniejszych.
Dlaczego „Morfeusza” porównują do „Synów Anarchii” i „Peaky Blinders”?
Motocyklowy gang, męskie kody, brutalne porachunki i powolne osuwanie się głównego bohatera w przemoc to elementy, które od razu nasunęły widzom skojarzenia z amerykańskim hitem o klubie SAMCRO. Z kolei rodzinna saga przestępcza, w której władza przechodzi w obrębie jednej krwi, brzmi jak echo „Peaky Blinders”. Twórcy „Morfeusza” nie ukrywają, że szukali języka, który zadziała w polskich realiach i nie będzie wyglądał jak nieudolna kalka. Sam zwiastun pokazuje, że nie ma tu lukrowania przemocy ani uciekania od dwuznaczności. Cienka linia między adwokatem a gangsterem znika tu szybciej, niż widz zdąży się przyzwyczaić do bohatera, którego niby już rozszyfrował. To kategoria serialu, w której Polska rzadko gra na pierwszym fortepianie i z tym większą ciekawością czeka się na efekt.
Kiedy premiera „Morfeusza” i ile odcinków zobaczymy?
Premiera „Morfeusza" na platformie SkyShowtime została zaplanowana na 2 czerwca 2026 roku. Serial liczy siedem odcinków. Pierwsze dwa pojawią się w dniu startu, kolejne będą udostępniane co tydzień. To znajomy schemat platformowy, który ma rozciągnąć rozmowę o serialu na półtora miesiąca i utrzymać emocje na poziomie, na którym widz nie odpuści w połowie.
Dla kogo jest „Morfeusz”. Kto powinien wpisać go w czerwcowy plan?
„Morfeusz” to propozycja dla widzów, którzy lubią siadać do polskiego serialu z poważnymi oczekiwaniami. Jeżeli interesuje was klimat polskiego półświatka, męskie historie z rodzinną zemstą w tle i obsada, w której każde nazwisko coś znaczy, ten tytuł trafia w sam środek. Siedem odcinków to format, w którym da się opowiedzieć dużo bez sztucznego rozciągania wątków. To dobry tytuł na czerwcowy weekend dla wszystkich, którzy mają ochotę na ciężkiego polskiego thrillera, z konkretną obsadą i reżyserią, której nazwisko gwarantuje pewien standard. Premiera 2 czerwca, tylko na platformie SkyShowtime.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

