Reklama

Hasley to nastolatka, która razem z rodziną przeprowadza się do nowego miasta i od pierwszego dnia czuje się w nim obco. Wszystko zmienia się, gdy na swojej drodze spotyka Luke’a, licealnego outsidera owianego złą sławą, który przyciąga ją dokładnie tym, przed czym powinna uciekać. Między dwojgiem młodych ludzi rodzi się gorące, wyzwalające uczucie, które daje im poczucie wolności, ale też coraz mocniej zaciąga pętlę na szyi. Oboje niosą własny bagaż, bo Hasley walczy z uzależnieniem, a Luke ucieka przed demonami, które popychają go w stronę adrenaliny i ryzyka. To młodzieżowy romans o miłości tak intensywnej, że trudno powiedzieć, czy ocala, czy niszczy.

O czym jest „Boulevard”?

Sercem opowieści jest relacja dwojga zranionych nastolatków, którzy odnajdują w sobie nawzajem i schronienie, i zagrożenie. Ich świat kręci się wokół tytułowego bulwaru, miejsca, w którym czują się naprawdę wolni i gdzie mogą uciec od problemów czekających na nich w domu i szkole. Sielanka nie trwa jednak długo, bo przeszłość Luke’a zaczyna wracać i grozi zniszczeniem wszystkiego, co zdążyli razem zbudować. Hasley staje w końcu przed bolesnym wyborem między miłością, która ją pochłania, a ratowaniem samej siebie, a to właśnie wokół tej decyzji twórcy budują emocjonalną kulminację filmu.

Ekranizacja hitu z Wattpada

Największym magnesem „Boulevard” jest to, że film powstał na podstawie uwielbianej powieści Flor M. Salvador, która zdobyła ogromną popularność na platformie Wattpad i doczekała się milionów odsłon oraz papierowego wydania. To dokładnie ten typ historii, który rozgrzewa młodych czytelników na całym świecie, czyli emocjonalny, pełen napięcia romans o toksycznej, wszystko pochłaniającej miłości. Za scenariusz odpowiada Javier Ruescas, sam popularny pisarz młodzieżowy, a reżyserii podjęła się Sonia Méndez, dzięki czemu produkcja trafia idealnie w gusta fanów gatunku, którzy pokochali wcześniej serię „After” czy „Moje wielkie słońce”.

Kto gra w „Boulevard”?

W rolę Hasley wciela się Eve Ryan, a jej ekranowym partnerem jest Mikel Niso jako tajemniczy, mroczny Luke, i to właśnie na chemii między tą dwójką opiera się cały film. W obsadzie pojawiają się też bardziej znane nazwiska, bo towarzyszą im między innymi Pepe Barroso oraz Luis Zahera, ceniony hiszpański aktor znany z docenionych na całym świecie produkcji. Hiszpańsko-amerykańska koprodukcja stawia jednak przede wszystkim na młodych bohaterów i ich burzliwą relację, bo to ona ma poruszyć widownię, która dorastała na tego typu historiach.

Co mówią widzowie? Opinie podzielone

Film wzbudza mocne emocje, a zdania na jego temat są wyraźnie podzielone, co zresztą często zdarza się przy ekranizacjach młodzieżowych bestsellerów. Wierni fani powieści cieszą się, że ich ukochana historia w końcu trafiła na ekran, i chłoną ją mimo wszystko, a atutem produkcji są dla nich emocjonalny ładunek i sami bohaterowie. Bardziej wymagający widzowie są jednak surowsi, bo zarzucają filmowi przewidywalność i romantyzowanie toksycznej relacji, przez co ocena produkcji na filmowych portalach jest raczej chłodna. Najlepiej więc podejść do „Boulevard” jak do klasycznego młodzieżowego romansu z Wattpada, czyli emocjonalnej opowieści dla fanów gatunku, a nie kina, które ma zachwycić wszystkich.

Gdzie obejrzeć „Boulevard”?

Film obejrzysz na Prime Video, gdzie jest dostępny w ramach abonamentu od 10 lipca, w tym z polskim tłumaczeniem. To propozycja przede wszystkim dla widzów, którzy lubią emocjonalne, młodzieżowe romanse o wielkiej, ale i niebezpiecznej miłości, oraz dla wszystkich, którzy znają i cenią powieść Flor M. Salvador. Zwiastun obejrzysz tutaj:

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...