Sto procent na Rotten Tomatoes i owacje w Wenecji. Dramat Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta w końcu trafił do streamingu
Pierwszą połowę życia przeżyła jako mężczyzna, z pracą biurową, żoną i dwójką dzieci, ale nigdy nie przestała czuć, kim naprawdę jest. „Kobieta z…” to nagradzany dramat Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta, który walczył o Złotego Lwa w Wenecji i zdobył komplet pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes. To rozpięta na 45 lat opowieść o Anieli, kobiecie transpłciowej szukającej wolności w zmieniającej się Polsce. Film obejrzysz na CANAL+.

Ile odwagi trzeba, by po latach życia w cudzej skórze w końcu stać się sobą? Na tym pytaniu opiera się „Kobieta z…”, jeden z najgłośniejszych polskich filmów ostatnich sezonów, doceniony na festiwalu w Wenecji. Małgorzata Szumowska i Michał Englert opowiadają historię intymną, a zarazem uniwersalną, prowadzoną bez taniego moralizatorstwa. Po premierze kinowej obraz trafił właśnie do streamingu.
Historia rozpięta na 45 lat. O czym jest „Kobieta z…”?
Bohaterką filmu jest Aniela Wesoły, która przez pierwszą połowę życia funkcjonuje jako mężczyzna, mąż i ojciec dwójki dzieci, z pozornie poukładaną codziennością i pracą biurową. Pod tą fasadą kryje się jednak prawda, której nie da się dłużej ukrywać, bo Aniela od zawsze czuła, że jest kobietą. Film śledzi jej drogę do tranzycji i odzyskania własnej tożsamości na przestrzeni około 45 lat, od czasów komunistycznej Polski aż po współczesność. Ani sprzeciw najbliższych, ani opór otoczenia i represje w konserwatywnym społeczeństwie nie powstrzymują jej przed walką o prawo do bycia sobą. Twórcy pokazują tę przemianę jako proces pełen bólu, samotności, ale i czułości oraz drobnych chwil szczęścia. To opowieść równie mocno osobista, co osadzona w portrecie zmieniającego się kraju.
Hajewska-Krzysztofik i Kulig na pierwszym planie. Kto gra w „Kobiecie z…”?
W rolę Anieli wciela się Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, której powściągliwa, oszczędna kreacja jest sercem całego filmu i to ona dźwiga na sobie emocjonalny ciężar tej historii. U jej boku występuje Joanna Kulig, jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek, a w obsadzie znaleźli się również Bogumiła Bajor i Mateusz Więcławek. Za reżyserię i scenariusz odpowiadają wspólnie Małgorzata Szumowska i Michał Englert, który jest też autorem zdjęć, co widać w dopracowanej, malarskiej formie filmu. Duet ten od lat należy do najważniejszych nazwisk polskiego kina autorskiego, a „Kobieta z…” potwierdza ich wyczucie tematów trudnych i niejednoznacznych.
Sto procent na Rotten Tomatoes. Dlaczego o filmie zrobiło się tak głośno?
Największym powodem rozgłosu był udział filmu w konkursie głównym 80. festiwalu w Wenecji, gdzie „Kobieta z…” ubiegała się o Złotego Lwa obok największych światowych produkcji. Warto spojrzeć także na recenzje, bo obraz zgromadził komplet pozytywnych ocen na Rotten Tomatoes, co dla każdej produkcji jest rzadkim osiągnięciem. Zainteresowanie budzi też sam temat, ponieważ polskie kino rzadko podejmuje historię osoby transpłciowej w tak czuły i pozbawiony sensacji sposób. Krytycy chwalili empatię twórców, mocną rolę Małgorzaty Hajewskiej-Krzysztofik oraz sposób, w jaki film łączy intymny portret z opowieścią o przemianach całego kraju. Po festiwalowej trasie i kinowej premierze produkcja trafiła do streamingu, dzięki czemu dotarła do znacznie szerszej widowni.
Film, który zmusza do empatii. Co zostaje po „Kobiecie z…”
„Kobieta z…” nie szuka łatwego wzruszenia ani prostego happy endu, lecz pokazuje, ile kosztuje życie w zgodzie ze sobą wbrew oczekiwaniom otoczenia. Najmocniej wybrzmiewa tu zwyczajność Anieli, jej tęsknota za akceptacją i drobne gesty bliskości, które znaczą więcej niż wielkie deklaracje. To film, po którym trudno patrzeć na cudze wybory z chłodnym dystansem, bo skłania do zadania sobie pytania, czego sami nie odważyliśmy się przeżyć. Dla jednych będzie poruszającym dramatem, dla innych ważnym głosem w dyskusji o tożsamości i prawie do godności. Obraz dostępny jest na CANAL+.
Zwiastun:
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

