Reklama

Troje młodych ludzi z jednego śląskiego miasta. Marta pakuje suknię ślubną, Bartek walizki na zagraniczne stypendium, a Robert szalik na sobotni mecz. Pieprzyca daje im kilka dni, w trakcie których wszystko, co wydawało się pewne, przestaje się trzymać. „Drzazgi” wróciły do darmowego katalogu TVP VOD i nadają się na wieczór, kiedy nie chcesz już oglądać kolejnego serialu o detektywach.

O czym są „Drzazgi”. Trzy historie z jednego śląskiego miasta

Akcja toczy się w jednym z miast Górnego Śląska, przez zaledwie kilka dni, które wystarczą, żeby trójka głównych bohaterów zaczęła kwestionować własne plany. Bartek (Marcin Hycnar) kończy studia i dostaje doktoranckie stypendium na zagranicznej uczelni. Wyjazd otwiera mu drogę do kariery naukowej, tylko że Bartek wcale nie jest pewny, czy chce stąd wyjeżdżać. Marta (Karolina Piechota) jest córką lokalnego biznesmena i przygotowuje się do ślubu z synem rodzinnego wspólnika ojca. Wesele jest zaplanowane co do minuty. Marta dopiero w ostatniej chwili zaczyna pytać samą siebie, czy w ogóle kocha narzeczonego. Robert (Antoni Pawlicki) żyje sobotnim meczem swojego klubu i traktuje go z taką samą powagą, z jaką Marta planuje wesele. W jego życiu pojawia się Hanka, znacznie starsza kobieta, którą fascynuje to, że Robert jest młody. Pieprzyca prowadzi te trzy wątki równolegle, przeplata krótkimi scenami i pozwala bohaterom mijać się na ulicy, w autobusie, w lokalnej knajpie.

Hycnar, Piechota, Pawlicki i znajome twarze polskiego kina

Marcin Hycnar gra Bartka, studenta z papierami na karierę naukową. Antoni Pawlicki, znany z „Czasu honoru”, wciela się w Roberta. Karolina Piechota debiutuje na ekranie w roli Marty, narzeczonej z weselem rozplanowanym co do minuty. Za tę rolę odebrała w Gdyni nagrodę dla najlepszego debiutu aktorskiego, a rok później wyróżnienie na festiwalu w Kairze. Drugi plan w „Drzazgach” jest bogatszy niż w niejednym świeżym serialu. Jacek Braciak jako Zdzichu, Krzysztof Globisz jako ojciec Marty, Tomasz Kot w epizodzie jako elegancki mężczyzna, Tomasz Karolak jako lokalny „Elvis”, Magdalena Stużyńska jako Hanka, Krzysztof Ogłoza jako Sebastian. Scenariusz napisali Bartosz Kurowski i Maciej Pieprzyca, za zdjęcia odpowiada Marek Traskowski, muzykę skomponował Grzegorz Daroń. Producentem jest warszawski Akson Studio Michała Kwiecińskiego.

Dlaczego o „Drzazgach” mówiło się w Gdyni?

W 2008 roku w Gdyni „Drzazgi” zgarnęły trzy nagrody: najlepszy debiut reżyserski dla Pieprzycy, najlepszy debiut aktorski dla Karoliny Piechoty oraz najlepszy montaż dla Leszka Starzyńskiego. W 2010 roku film dostał Srebrne Remi na WorldFest w Houston. Akcja jest osadzona na Śląsku, kręcona w Katowicach, Rudzie Śląskiej i Zabrzu. Dialogi mają śląski rytm, a postaci drugoplanowe lokalne smaczki. Mimo to temat wychodzi poza region. Trójka młodych ludzi, którzy przed trzydziestką próbują zdecydować, czy zostawić rodzinne miasto, czy w nim zostać, działa wszędzie tak samo. Reżyser nie ocenia żadnej z tych dróg. Pokazuje, że każdy wybór ma swoją cenę i że odkładanie decyzji także jest decyzją. Operator Marek Traskowski filmuje śląskie blokowiska bez folkloru i bez taniego smutku. Kadry są spokojne, kompozycje proste, paleta zredukowana do kilku odcieni. Tym łatwiej zobaczyć, co dzieje się w głowach bohaterów.

Czy warto obejrzeć „Drzazgi” na TVP VOD?

Jeśli czekasz na polski film, w którym bohaterowie rozmawiają ze sobą jak normalni ludzie, a nie wygłaszają monologów napisanych pod cytat na plakacie, „Drzazgi” są dla ciebie. To też dobry wybór, kiedy lubisz kino kameralne, bez fajerwerków i efektów specjalnych. Pasuje na wieczór, w którym nie masz ochoty na kolejny serial kryminalny ani na nową superprodukcję ze streamingu. Jest jeden warunek. „Drzazgi” płyną swoim tempem, niektóre wątki Pieprzyca zostawia celowo bez pointy. Jeśli to ci nie przeszkadza, czeka na ciebie polski debiut, który dzisiaj broni się lepiej niż w momencie premiery. Jeśli przeszkadza, i tak warto zobaczyć Hycnara, Pawlickiego i Piechotę w rolach, od których zaczęły się ich kariery.

Cały film jest dostępny na TVP VOD za darmo, bez subskrypcji i bez logowania.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...